Lublin: „Zachipowali” go, bo sam chciał. Teraz może płacić ręką

Piotr Nowak
Piotr Nowak
- To pierwszy taki zabieg w Centrum Medycznym Sanitas w Lublinie. Mamy przyjemność brać udział w przedsięwzięciach przyszłości - podkreśla dr n. med. Cezary Sawulski, chirurg i dyrektor medyczny CM Sanitas w Lublinie. To on wszczepił implant w dłoń 27-latka. Zabieg odbył się w poniedziałek i trwał zaledwie pięć minut. PN
Chwila bólu i już… mieszkaniec Białej Podlaskiej za zakupy może płacić ręką. To zasługa implantu płatniczego Walletmor, który wszczepiono mu pod skórę. - To ułatwi mi życie - przyznaje 27-letni Bartosz.

Na wszczepienie urządzenia wielkości małej agrafki zdecydował się Bartosz. Fan nowinek technologicznych ma 27 lat i pochodzi z Białej Podlaskiej.

- To bardzo ciekawa rzecz, która ułatwi mi życie. Na co dzień nie używam gotówki, wolę płacić kartą lub telefonem. Implant sprawi, że będzie to jeszcze łatwiejsze – przyznaje Bartosz. To pierwsza osoba, która zdecydowała się na wszczepienie implantu płatniczego w Lublinie.

- To pierwszy taki zabieg w Centrum Medycznym Sanitas w Lublinie. Mamy przyjemność brać udział w przedsięwzięciach przyszłości - podkreśla dr n. med. Cezary Sawulski, chirurg i dyrektor medyczny CM Sanitas w Lublinie. To on wszczepił implant w dłoń 27-latka. Zabieg odbył się w poniedziałek i trwał zaledwie pięć minut.

- Czuję się w porządku. Jedyny ból, który czułem to był ten podczas wbijania igły ze znieczuleniem. Nie mogę powiedzieć, żeby to było bardzo dolegliwe. Boję się pobierania krwi, więc wiem o czym mówię - powiedział Bartosz po zabiegu.

Zabieg został przeprowadzony ze znieczuleniem miejscowym w sterylnych warunkach sali operacyjnej.

- Zakładamy dużo więcej większych implantów. Moi koledzy wszczepiają rozruszniki serca, które są o wiele większe, a ludzie noszą je latami – wyjaśnia doświadczony chirurg.

Twórcą implantu jest Wojciech Paprota, założyciel polsko-brytyjskiego przedsiębiorstwa Walletmor. 24-latek pochodzi z Lublina. Przyznaje, że zainteresowanie implantami płatniczymi rośnie. Sprawdzi a to ostatnio firma badawcza Biostat.

- Zapytaliśmy ankietowanych, czy chcieliby skorzystać z implantu. 47,4 proc. badanych było na tak – mówi Wojciech Paprota, założyciel Walletmor. Do tej pory jego firma sprzedała ponad 200 urządzeń.

W tej chwili implant można wykorzystywać tylko do płatności. Twórcy już pracują nad kolejnymi funkcjami tak, żeby kolejne urządzenia mogły służyć do otwierania drzwi, logowania się do komputera, potwierdzenia swojej tożsamości przy przekraczaniu granicy lub podczas kontroli drogowej.

Wojciech Paprota zastrzega, że urządzenie nie jest chipem. Samodzielnie nie wytwarza jakichkolwiek fal i uruchamia się wyłącznie przy płatności zbliżeniowej. Nie może być zatem wykorzystywany do śledzenia czy inwigilacji właściciela.

Cena implantu to 199 euro. Zabieg, podczas którego Walletmor jest wszczepiany kosztuje 500 zł. Z urządzenia można korzystać po założeniu konta na platformie iCard i zasileniu jej środkami. Po wykonaniu tych czynności można zacząć płacić za zakupy.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Lublin: „Zachipowali” go, bo sam chciał. Teraz może płacić ręką - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie