Luboń: Noworodek na śmietniku. Mieszkańcy w szoku [NOWE FAKTY]

SAGA, KULA
W niedzielę, w kontenerze na  śmieci na osiedlu w Luboniu mężczyzna poszukujący aluminiowych puszek znalazł ciałko dziecka
W niedzielę, w kontenerze na śmieci na osiedlu w Luboniu mężczyzna poszukujący aluminiowych puszek znalazł ciałko dziecka Fot. Grzegorz Dembiński
Ciąża była donoszona, ale podczas sekcji zwłok medykom nie udało się jednoznacznie stwierdzić, czy chłopiec z Lubonia urodził się żywy, czy martwy. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

W niedzielę, w kontenerze na śmieci na osiedlu w Luboniu mężczyzna poszukujący aluminiowych puszek znalazł ciałko dziecka. Noworodek był martwy - wyglądało tak, jakby ktoś włożył ciałko do reklamówki i wyrzucił. Na miejscu pojawiła się ekipa dochodzeniowo-śledcza. Przesłuchano świadków, ale nikt nie zauważył w okolicy nikogo obcego. Niebawem okazało się dlaczego świadkowie mogli nie zwrócić uwagi na osobę, która zaniosła do kontenera dziecko.

Czytaj także:
Noworodek znaleziony w czerwcu na śmietniku w Luboniu wciąż nie został pochowany

Jeszcze tego samego dnia do szpitala przy Polnej zgłosiła się 22-letnia kobieta. Jej stan - jak dowiadujemy się nieoficjalnie - był poważny: miała gorączkę, krwawiła z dróg rodnych. Powiedziała, że poroniła i będąc w szoku zaniosła dziecko do kontenera w pobliżu miejsca, w którym mieszkała. Policja zatrzymała jej o rok młodszego chłopaka. On sam twierdził jednak, że nie wiedział o porodzie.

- W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok noworodka - mówi Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. - Biegli potwierdzili, że to chłopiec z donoszonej ciąży, sekcja nie dała jednak odpowiedzi na pytanie, czy chłopiec urodził się żywy, czy martwy. Zlecono dodatkowe badania. Ich wyniki poznały za około 2-3 tygodnie - dodaje prokurator.

Jak zaznacza Magdalena Mazur-Prus, nie ma zgody na to, by ujawniać informacje na temat matki i jej stanu.

Nam udało się dowiedzieć, że kobieta mieszka na osiedlu Żabikowskim, niemal naprzeciwko śmietnika, w którym znaleziono zwłoki noworodka.

- Jeszcze w niedzielę, około południa widziałam ją jak wyprowadzała psa. Widać było, że jest zmęczona i coś jej dolega - mówi nam jedna z najbliższych sąsiadek dziewczyny. - W ostatnim czasie rzeczywiście była trochę zaokrąglona na twarzy ale nigdy nie przypuszczałabym, że jest w ciąży - dodaje.

22-latka pochodzi z tzw. "dobrego domu". Jej matka pracuje jako pielęgniarka.

- Często widywałam ją z chłopakiem. Była uśmiechnięta, mówiła dzień dobry - opowiada kobieta, która mieszka w sąsiedniej klatce. I dodaje: - Dla ludzi, którzy żyją na osiedlu to co stało się w niedzielę jest ogromnym szokiem. Nie możemy w to uwierzyć.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
REKS

na każdym kroku czyta się o zabójstwach bezbronnych dzieci. Nie jestem w stanie zrozumieć jak matka możE zabić swoje dziecko, największy skarb jaki otrzymała. Nie ma na to wytłumaczenia i wyroków łagodzących. Kiedyś, z upływem lat, dopadną ją takie wyrzuty sumienia, że sobie z nimi nie poradzi, ale JEJ SIĘ TO NALEŻY za czyn jaki popełniła

Z
Zgul

Za swoje dziecko oddałbym życie.

Nigdy odwrotnie...

Dodaj ogłoszenie