reklama

Ludwik Dorn - współtworzył IV RP, a PO uważał za fragment układu. Teraz startuje z jej list

Agaton Koziński
Ludwik Dorn zasiada w Sejmie nieprzerwanie od 1997 r. Ma szansę zostać w nim na kolejne cztery lata
Ludwik Dorn zasiada w Sejmie nieprzerwanie od 1997 r. Ma szansę zostać w nim na kolejne cztery lata Bartek Syta
Ludwik Dorn wiele razy mówił, że Polską rządzi układ, a Platforma Obywatelska jest jego częścią. Teraz nieoczekiwanie znalazł się na listach tej partii i będzie walczył o mandat wyborczy w Radomiu. Kolejny dowód na to, że w polskiej polityce każdy scenariusz jest możliwy

Co ciekawe, wykształciuchy obrażały się za to, że je się nazywało wykształciuchami, natomiast lemingi nie obrażają się za to, że są nazywane lemingami - powiedział mi kiedyś Ludwik Dorn, gdy zapytałem go o ten jego słynny neologizm. Ładne, prawda? Niewiele osób, które są aktywne w polskim życiu politycznym, może się z nim równać pod względem łatwości układania zabawnych, ale jednocześnie trafnych bon motów. Dorn potrafi być dowcipny, autoironiczny, ale jednocześnie ostry i dosadny w swoich sądach i ocenach. Ma wszystkie cechy, które dziennikarze kochają u polityków - i które sprawiają, że ich koledzy z ław poselskich niekoniecznie za nimi przepadają.

TVN24/x-news

Ta cecha Ludwika Dorna do pewnego stopnia tłumaczy krętą ścieżkę, którą dotarł on z jądra IV RP na listy wyborcze partii będącej emanacją układu tworzącego III Rzeczpospolitą (to nie moje słowa, lecz także opinia byłego marszałka). Polityk, który przez lata był tak bliskim współpracownikiem Jarosława i Lecha Kaczyńskich, że aż zyskał przezwisko "trzeci bliźniak", stracił bliski kontakt z własnym środowiskiem po fiasku rządów PiS w 2005-2007. Wprawdzie i w 2007, i w 2011 r. zdobywał mandat poselski, startując z list wyborczych tej partii, ale w obu przypadkach był już de facto politycznym singlem, nieobawiającym się ostro skrytykować nawet Jarosława Kaczyńskiego.

Czemu ich drogi się rozeszły? Ludwik Dorn podkreśla, że poróżnili się o strategię działania w czasie dwóch lat rządów. Od samego początku w 2005 r. PiS miał duże problemy ze zmontowaniem trwałej koalicji rządowej - ale jednocześnie dużą przewagę sondażową nad Platformą. Kierując się wysokim poparciem, Dorn miał namawiać Kaczyńskiego na doprowadzenie do przedterminowych wyborów w 2006 r., które mogły dać PiS nawet samodzielną większość. Prezes zwlekał - a gdy ostatecznie zdecydował się na ten krok rok później, było już za późno. Platforma zdołała okrzepnąć po porażce wyborczej, Donald Tusk umocnił swą pozycję w partii i poprowadził ją do efektownego zwycięstwa w wyborach. PiS znalazł się w opozycji i musiał znosić kolejne porażki wyborcze, których - gdyby przyjął strategię Dorna, czyli przyśpieszonych wyborów w 2006 r. - mógłby pewnie uniknąć.

Tak przynajmniej brzmi wersja, którą prezentuje były marszałek. Nie można wykluczyć, że jest też wersja nieoficjalna (ale prawdziwa), gdyż biorąc pod uwagę poziom zażyłości między nim a braćmi Kaczyńskimi, trudno uwierzyć, by tylko z tego powodu ich drogi rozjechały się nieodwracalnie. Tym bardziej że Dorn ma właściwości, które u prezesa PiS zawsze były wysoko w cenie: przenikliwość, znajomość mechanizmów funkcjonowania państwa, a przede wszystkim piękną kartę z lat opozycji antykomunistycznej. Co szczególne, przez zdecydowaną większość tych lat blisko współpracował z Antonim Macierewiczem, który do dziś pozostaje w wąskim kręgu najbardziej zaufanych współpracowników Kaczyńskiego. Po przełomie 1989 r. Dorn związał się politycznie z Kaczyńskim i razem z nim przemierzył polityczną drogę od kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, przez Porozumienie Centrum, do założenia Prawa i Sprawiedliwości w 2001 r., którego Dorn od początku był wiceprezesem.
Po raz pierwszy posłem Dorn został w 1997 r. - z ramienia Porozumienia Centrum. Już wtedy jednak dał o sobie znać jego porywczy temperament. Gdy okazało się, że w rządzie tworzonym wtedy przez koalicję AWS-UW znajdzie się miejsce dla Hanny Suchockiej (w roli ministra sprawiedliwości), Dorn zdecydował się wystąpić z klubu parlamentarnego AWS, twierdząc, że nie może popierać Suchockiej, która wcześniej - będąc premierem - nie zareagowała w sytuacji, gdy podległe jej służby (UOP) inwigilowały Porozumienie Centrum. W 1998 r. musiał też poradzić sobie w sytuacji, w której grupa działaczy PC uznała, że chce się połączyć z Partią Chrześcijańskich Demokratów. Nagle okazało się, że w Sejmie stare PC reprezentują tylko on i Kaczyński - reszta skorzystała z okazji, by inaczej pokierować swoimi karierami politycznymi.

Gdy w 2001 r. powstawał PiS, Dorn był jedną z jego twarzy. Gdy w 2005 r. ta partia stworzyła rząd, również stał w pierwszym szeregu - został wicepremierem oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Szybko zaczęto o nim mówić jako o "jakobinie", "wściekłym", a nawet "krwawym Ludwiku". Z dwóch powodów. Po pierwsze, przez jego bezkompromisowe podejście do dawnych komunistów. Po drugie, przez wytyczne, jakie wydał policji. To był czas polityki "zero tolerancji", którą w Nowym Jorku wprowadzali burmistrz Rudolph Giuliani i tamtejszy szef policji William Bratton. Dorn zaczął działać w podobnym stylu, zdecydowanie walcząc z przestępczością na ulicach miast. On nie dość, że walczył, to jeszcze dużo o tym mówił. Jego słynne "pokaż lekarzu, co masz w garażu", czy groźby brania lekarzy w kamasze, zapadały w pamięć. Na ulicach polskich miast pojawiło się więcej policjantów, statystyki przestępczości stopniowo się poprawiały, a Dorn często występujący publicznie stał się twarzą jednoznacznie kojarzoną z IV Rzecząpospolitą i jej naczelnym hasłem walki z układem. A gdy w 2007 r. projekt IV RP upadł, on upadł razem z nim.

Teraz próbuje się podnieść. Po odejściu z PiS próbował tworzyć własną partię, współpracował z Rafałem Dutkiewiczem i Michałem Ujazdowskim w ich projekcie Polska XXI. Po 2011 r. związał się ze Zbigniewem Ziobrą i grupą dysydentów z PiS, którzy stworzyli Solidarną Polskę. Z jej ramienia startował do europarlamentu w 2014 r. - ale nie czekając nawet na końcowy wynik wyborów, wystąpił z tej partii (list w tej sprawie wysłał w sobotę, mimo że wybory odbywały się dopiero dzień później).
W ten sposób Dorn znalazł się w całkowitej izolacji. Mówiło się nawet, że flirtuje z PSL, byle tylko znaleźć się na jakichś listach wyborczych w jesiennych wyborach. I gdy już się wydawało, że znajdzie się jednak na politycznej emeryturze, wszystkich zaskoczyła Platforma Obywatelska. Ewa Kopacz zakomunikowała zdumionym i zaskoczonym dziennikarzom, że Dorn wystartuje z list tej partii w Radomiu. A były marszałek z wrodzoną sobie lekkością uraczył wszystkich kolejnym bon motem, że woli partię, która jest blisko ziemi, a nie tę, która buja w stratosferze.

Z jednej strony, to dobrze, że jest szansa, że tak kompetentny, inteligentny człowiek jak Ludwik Dorn może się znaleźć w nowym Sejmie. Ale z drugiej - fakt, że zrobi to z list PO, budzi jednak niesmak - właśnie dlatego, że wcześniej tak ostro, wręcz zajadle krytykował to ugrupowanie, mówiąc o nim, że istotą jego istnienia jest osłanianie układu, który rządzi III RP. - Dorn jest oportunistą - skomentowała w rozmowie z "Polską" jego decyzję Jadwiga Staniszkis. Trudno odmówić jej racji, mając świadomość jego drogi politycznej.

Wideo

Materiał oryginalny: Ludwik Dorn - współtworzył IV RP, a PO uważał za fragment układu. Teraz startuje z jej list - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Narsisi

Ktoś pamięta?

G
Gość

To pewnie dla nich odnalazł się "złoty pociąg".
Jak tylko zrobią dziurkę w ziemi do peronu ze "złotym pociągiem"
przy dziurce zapewne zrobi się tłoczno od "sierotek".
"Złoty pociąg" jest ponoć pancerny, ma lufy i koła przyspawane do torów.
Ale to nic.
Z pieśnią na ustach "Wsiąść do pociągu byle jakiego,
(byle ze złotem)
nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet..."

C
Co ma zrobić

"polityk" odrzucony, który spłaca alimenty, kredyty, a komornik puka do drzwi ?
Odpowiedz:
Zapisać się do PO-PSL !!!
Ale jest warunek !
Trzeba napluć, napluć ile wlezie na Kaczyńskiego, dokonać samokrytyki i ogłosić publicznie
że to ..... "dla dobra Polski".
I tyle.

k
kibol69

Jaki wybór mają Polacy przy urnach?
- PO to inteligentni kłamcy i złodzieje w białych rękawiczkach
- PIS to fanatycy religijni
- PSL jak dziwka z każdym wejdzie w koalicję za stołki
- SLD komuszo-ubeckie złogi
- Palikot miał dobry program antyklerykalny, ale się zesrało
- Kukiz widać, że chce coś zmienić, ale musiałby wejść w koalicję z PIS-em lub PO, tak, czy inaczej już po nim
- Petru niby mądrze gada, ale to lobbysta banksterów
Ludzie, jak żyć?!?
Wniosek? Wszyscy politycy to jedna banda i niech się sami między sobą wybierają razem z rodzinami. Mam w du#ie wybór między rakiem, rzeżączką, tyfusem i innym syfem.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Ludwik Dorn - współtworzył IV RP, a PO uważał za fragment układu. Teraz startuje z jej list

k
kasienka

na jaka liczbe imigrantow tzw "uchodzcow" sie zgodzili, na jakich zasdach, jaki jest przewidywany koszt utrzymania i czyim kosztem to sie odbedzie. Moze kosztem dzieci niepelsnoprawnych, moze wyszym zus, moze poodwyzka POdatkiow? Komu zabiora? Mozemy byc pewni ze nie sobie.

e
eda

nastepna swinia typu kaminski Giertych, wodka mu leb zlasowała i my to g...........o wybieramy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3