Maciej Skorża po meczu Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa: - Nasz system zaczął się chwiać

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
- Wiedziałem, że będą momenty, gdy będzie ciężko i tak było - mówił po meczu Maciej Skorża.
- Wiedziałem, że będą momenty, gdy będzie ciężko i tak było - mówił po meczu Maciej Skorża. Łukasz Gdak
Lech Poznań w niedzielę przedłużył passę meczów bez porażki do dziewięciu i obok Śląska Wrocław jest zespołem niepokonanym jeszcze w tym sezonie w PKO Ekstraklasie. Mecz w Częstochowie miał różne momenty, ale to Kolejorz znowu musiał gonić wynik.

- Dużo się działo na boisku. Było wiele zwrotów akcji. Po dobrym początku z naszej strony stworzyliśmy sobie świetną okazję, bo Mikael Ishak miał dogodną sytuację, aby zdobyć pierwszą bramkę. W miarę upływu czasu nasz system zaczął się chwiać. Raków powoli przejmował wtedy inicjatywę. Zagrał wyżej i agresywniej. Mieliśmy z tym spory problem. Bramkę straciliśmy w momencie kiedy wydawało się, że w miarę kontrolujemy przebieg wydarzeń, ale faul Barrego i musieliśmy gonić wynik. W pierwszej połowie nie potrafiliśmy przejąć inicjatywy. Dlatego zdecydowaliśmy się na dwie zmiany w przerwie i korektę ustawienia. Po nich druga połowa... zaczęła się jeszcze gorzej niż pierwsza, bo musieliśmy gonić już dwa gole. Na szczęście drużyna po raz drugi pokazała charakter. Odrobiła dwie bramki na wyjeździe z Rakowem to duża sztuka, bo moim zdaniem to jest top naszej ligi - mówił po spotkaniu Maciej Skorża.

"Wokół Bułgarskiej" po meczu z Rakowem Częstochowa:

- Wiedziałem, że będą momenty, gdy będzie ciężko i tak było. Ciesze się z reakcji drużyny i z tego, że mieliśmy trochę szczęścia, bo Raków mógł nas dobić trzecim golem. Później my mieliśmy pecha, że nie strzeliliśmy trzeciej bramki, dlatego podział punktów jest tutaj sprawiedliwym wynikiem. Myślę, że obie drużyny stworzyły dobre widowisko. Może dla trenerów nie było to do końca dobre, bo jedna i druga drużyna miała za dużo sytuacji, co mnie osobiście martwi. Chcemy grać piłkę, która się podoba i w niedzielę pokazaliśmy takie fragmenty nawet na tak trudnym terenie, jak Częstochowa - kontynuował trener.

Lech Poznań trzeci raz już w tym sezonie potrafi wrócić z wyniku, gdy przegrywał mecz. Z Górnikiem Zabrze nawet potrafił wygrać w takiej sytuacji, a wrócił do spotkań w starciach z Pogonią (1:1) i Rakowem (2:2). W tym niedzielnym Joao Amaral miał nawet piłkę na nodze na wygranie meczu.

- To jest jeden z większych plusów, jeśli chodzi o ocenę naszej gry i postawy, że drużyna potrafiła odmienić losy spotkania. Pewnie jakiś czas temu byłby z tym problem. Jestem pod wrażeniem tego, jak ciężko pracują zawodnicy na treningach i ciesze się, że wciąż idziemy do przodu, ale to wciąż są tylko fragmenty dobrej gry. Nie potrafimy kontrolować całego meczu. Jeszcze nam trochę brakuje do tego, jak miał Raków w wielu fragmentach. Wierze, że w przyszłości tacy będziemy - komentował szkoleniowiec.

Czytaj też: Adriel Ba Loua zadebiutował w Lechu Poznań. Jak wypadł?

Już drugi mecz z rzędu Maciej Skorża musi korygować swój plan na spotkanie. Z Pogonią przed zmianą stroną dokonał jednej korekty w składzie. W niedzielę już dwóch, bo boisko po 45 minutach odpuścili Alan Czerwiński i Radosław Murawski. Grali słabo, ale trener widział to jednak inaczej.

- Zmiany Radka i Alana nie wynikały z tego, że oni źle grali. Chcieliśmy trochę inaczej otwierać grę, budować akcje i zmienić układ sił w środkowej strefie. Potrzebowaliśmy zawodników o trochę innej charakterystyce, ale Alan zagrał dobre 45 minut i to jedno z jego lepszych fragmentów gry w tym sezonie. Z ciężkim sercem robiłem tę zmianę, ale muszę myśleć o drużynie i dać jej szanse, by wygrać mecz. Tak musiałem zareagować - tłumaczył te zmiany Maciej Skorża.

Czytaj też: Kolejorz znów wstał z kolan. Trzeba docenić ten punkt

Trwa głosowanie...

Jak zagrał Lech?

Głos Wielkopolski
Lech Poznań nadal obok Śląska Wrocław jest niepokonany w lidze, choć w niedzielnym meczu porażka była bardzo blisko. Rywale prowadzili już 2:0 i mieli okazję na 3:0, ale ostatecznie Kolejorz potrafił doprowadzić do remisu i zanotował dziewiąty kolejny mecz, kiedy nie poczuł smaku przegranej. Maciej Skorża nie trafił ze składem i musiał już w przerwie robić zmiany. Jak wypadli piłkarze? Oceniliśmy ich w skali od 1 do 10. Zobacz oceny piłkarzy Lecha za mecz z Rakowem Częstochowa --->

Maciej Skorża nie trafił ze składem, ale Lech Poznań ratuje ...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie