Maciej Skorża po spotkaniu Lecha Poznań z Wisłą Płock (4:1) w PKO Ekstraklasie: Był moment, że nie graliśmy wielkiego meczu

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
- Przed zmianą stron mówiłem piłkarzom, jak wykorzystywać wolne przestrzeni. To było nam potrzebne, aby stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. Po przerwie wyglądało to tak, jak chcieliśmy - dodawał Skorża.
- Przed zmianą stron mówiłem piłkarzom, jak wykorzystywać wolne przestrzeni. To było nam potrzebne, aby stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. Po przerwie wyglądało to tak, jak chcieliśmy - dodawał Skorża. Adam Jastrzębowski
Udostępnij:
Lech Poznań w piątkowy wieczór wykonał zadanie i zanotował ósme zwycięstwo w lidze. Maciej Skorża zaryzykował, bo dokonał w pierwszym składzie czterech zmian po wygranej z Legią Warszawa. Początek meczu pokazał, że brakowało zgrania, ale po przerwie Kolejorz ruszył przy Bułgarskiej tak, jak przyzwyczaił do tego w poprzednich spotkaniach i komplet punktów został w stolicy Wielkopolski. Niestety dwóch zawodników okupiło to starcie kontuzjami, które wykluczą ich z meczu pucharowego z Unią Skierniewice.

- Wisłą Płock nie punktuje na wyjazdach, ale ich gra nie jest w nich najgorsza. Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas trudny rywal. Nie mają szczęścia, ale dla nas to nie był łatwy mecz - szczególnie w pierwszej połowie. Nie potrafiliśmy w niej wykorzystywać przestrzeni za plecami obrońców Wisły, a to miał być nasz główny sposób gry. Bramka, którą straciliśmy po stałym fragmencie, wpłynęła na to, że nasza gra była nerwowa. Na szczęście po przerwie uporządkowaliśmy grę i wyglądało to tak, jak powinno. Druga bramka była bardzo ważna i cieszę się, że zdobył ją Radek Murawski. Warto podkreślić też rolę Mikaela Ishaka - prawdziwego kapitana, który nie odpuszcza żadnej piłki, co pokazał przy akcji bramkowej i potem grało nam się łatwiej. Mieliśmy kilka naprawdę dobrych fragmentów gry. Cieszymy się ze zwycięstwa. Chciałbym wspomnieć też o kibicach, którzy nam naprawdę bardzo pomogli. Był moment, że nie graliśmy wielkiego meczu, ale mieliśmy wsparcie trybun. To się dało odczuć i bardzo nam to w piątek pomogło - komentował spotkanie trener Lecha Poznań, Maciej Skorża.

Bartosz Salamon i Radosław Murawski po meczu Lecha Poznań z Wisłą Płock:

Szkoleniowiec na starcie z ekipą Macieja Bartoszka dokonał roszad w pierwszym składzie w obronie i pomocy. Rebocho i Satkę zmienili Pereiera oraz Douglas. Karlstorma (był o jedną kartę od zawieszenia) zastąpił Murawski, a za Amarala "wskoczył" Ramirez. Skorża cieszył się, że Ci zawodnicy dali "impuls"

- To był czas, żeby dać pograć innym i cieszę się, że wypadli dobrze i że... scenariusz tego meczu tak wyglądał. Musieliśmy zmierzyć się w piątek z inną skalą trudności. Przed przerwą nie stwarzaliśmy zagrożenia, ale ci sami piłkarze wyszli na drugą połowę i odmienili losy meczu. Barry nie miał łatwego spotkania, bo dostał szybko żółtą kartkę, ale wytrzymał ciśnienie przez cały mecz. Grę Daniego wszyscy znamy i prezentował się efektownie. Joel Perieria dał nam dużo jakości na prawej stronie. Mi najbardziej się podobało to podanie do Kamińskiego, który uderzył z pierwszej piłki, ale bramkarz obronił. Podanie Joela świadczy, że jak na nasze warunki i tę pozycję ma super kreatywność i przegląd gry. Myślimy teraz o tym, co czeka nas we wtorek - kontynuował Skorża.

Czytaj też: Tomasz Rząsa deklaruje w specjalnym wywiadzie dla "Głosu Wielkopolskiego": W tym sezonie interesuje nas tylko mistrzostwo Polski

Do przerwy w Poznaniu było 1:1, co można było uznać za zaskoczenie. W szatni jednak nie było wtedy nerwów. Szkoleniowiec Kolejorza wspominał, że była analiza i próbował uspokajać zawodników, aby byli cierpliwi i aby emocje nie brały góry.

- Przed zmianą stron mówiłem piłkarzom, jak wykorzystywać wolne przestrzeni. To było nam potrzebne, aby stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. Po przerwie wyglądało to tak, jak chcieliśmy - dodawał Skorża.

We wtorek przed Lechem teoretycznie łatwiejszy mecz. Wyjazd na Puchar Polski z trzecioligową Unią Skierniewice. Jednak tam nie wystąpi dwóch zawodników ze spotkania z Wisłą Płock, którzy doznali urazu. Trener nie chciał zdradzić, o kogo chodzi. Dodał jedynie, że być może szansę gry dostanie ktoś z Akademii. Jako że rezerwy też grają w rozgrywkach pucharowych, to Maciej Skorża mógł mieć na myśli Antoniego Kozubala, który wystąpił ze Skrą Częstochowa (3:0) i zdobył bramkę.

Lech Poznań znów rozegrał dobry mecz. Do przerwy był co prawda remis 1:1, ale po zmianie stron "Poznańska Lokomotywa" popędziła po zwycięstwo w znanym już w tym sezonie stylu. Lech Poznań pokazał jakość, choć trener Maciej Skorża w wyjściowej jedenastce dokonał czterech zmian, jego podopieczni nie mieli problemów, by odnieść kolejne wysokie zwycięstwo.Zobacz oceny piłkarzy Lecha Poznań za mecz z Wisłą Płock --->Bartosz Salamon i Radosław Murawski po spotkaniu z Nafciarzami:<script async defer class="XlinkEmbedScript"  data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/14c4cc59-c5e8-9184-7bbc-8076467b3618,4a9e3126-254f-c2a5-f174-a7f2e01765a0,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1" ></script>

Lech Poznań znów gromi. Pokonał Wisłę Płock 4:1, choć było n...

Lech Poznań męczył się w pierwszej połowie, ale po przerwie pokazał to, z czego znamy poznańską lokomotywę w tym sezonie. Ważną i pierwszą bramkę w Lechu zdobył Radosław Murawski. Zobaczcie zdjęcia z meczu z Wisłą Płock ---->

PKO Ekstraklasa. Lech Poznań powiększył przewagę. Wisła Płoc...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie