Madeleine Albright w Poznaniu: Putin ma toksyczną wizję świata

Paulina Jęczmionka
Madeleine Albright, była sekretarz stanu USA, odwiedziła Poznań.
Madeleine Albright, była sekretarz stanu USA, odwiedziła Poznań. Urząd Miasta Poznania
W piątek Madeleine Albright, była sekretarz stanu USA i pierwsza kobieta na tym stanowisku, wzięła udział w konferencji branży usług biznesowych na Międzynarodowych Targach Poznańskich.

Była sekretarz stanu USA (i pierwsza kobieta na tym stanowisku) za czasów prezydentury Billa Clintona wzięła w piątek udział w jednym z największych w Europie Wschodniej spotkań branży nowoczesnych usług dla biznesu – konferencji ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych). Została zaproszona do Poznania jako jedna z najbardziej szanowanych osobistości międzynarodowej sceny politycznej. W czasie konferencji mówiła o głównych trendach XXI wieku i szansach Polski w zmieniającym się świecie.

Swoje wystąpienie 77-letnia Madeleine Albright zaczęła jednak od lżejszych tematów. Przez cały czas tryskała humorem, opowiadała dowcipy i anegdotki.

- Dziękuję, że mnie przedstawiono, bo nie wszyscy wiedzą, kim jestem – zaczęła Madeleine Albright. - Swego czasu zatrzymał mnie na lotnisku mężczyzna, mówiąc: Ach, to pani jest Margaret Thatcher. Odpowiedziałam, że nią nie jestem. Mężczyzna zaczął się śmiać, mówiąc, że mogę się nie przyznawać i udawać, ale on wie, że jestem Thatcher.

Była sekretarz stanu USA w swym wystąpieniu wiele miejsca poświęciła Polsce. Podkreślała, że nasz kraj jest jej bardzo bliski. Zwłaszcza, że sama urodziła się w Czechosłowacji. Wspomniała, że jej kariera polityczna tak naprawdę rozpoczęła się dzięki dwóm pochodzącym z polski ludziom – senatorowi Edmundowi Muskie i Zbigniewowi Brzezińskiemu, swojemu wykładowcy, później doradcy prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

- Niektórzy później żartowali, że zawsze już będę znana jako kobieta przechodząca od Polaka do Polaka – żartowała Albright. I opowiadała o swoim pierwszym spotkaniem z papieżem Janem Pawłem II, gdy zaskoczyła go, zwracając się do niego po polsku, o pierwszym spotkaniu z Lechem Wałęsą, gdy przemawiał do robotników w Nowej Hucie, o przyjaźni z Bronisławem Geremkiem.

Madeleine Albright opowiedziała również o „megatrendach” i wyzwaniach współczesnego świata. Na wstępie zażartowała, że nie jest już w rządzie, więc może opowiedzieć prawdę.

- Kiedyś stosunki międzynarodowe i dyplomacja porównywane były do gry w szachy, podczas której panuje cisza, a gracze zastanawiają się nad kolejnym ruchem – mówiła Albright. - Dziś to gra w bilard – gra dynamiczna i niespodziewana. Gracz chce wbić bile, ale przy tym zmienia ułożenie innych bil. Te zmiany to siły i sprzeczności, które wpływają na sytuację międzynarodową. To właśnie megatendy. One zawsze istniały, ale obecnie rodzą szczególnie złożoną sytuację.

Jednym z wymienionych przez Madeleine Albright megatrendów była globalizacja. Była sekretarz stanu USA wskazywała, że kraje są dziś bardziej współzależne od siebie niż wcześniej. A to oznacza i współpracę, i konflikty, i kryzysy. Cechą globalizacji według Albright jest to, że problemy lokalne mogą przerodzić się w światowe i dotknąć wszystkich. Jako przykład wymieniła sytuację na Ukrainie. I nie szczędziła gorzkich słów Rosji.

- Putin ma toksyczną wizję świata – mówiła Albright. - Zdobył terytorium, ale stracił wiarygodność i stracił to, co najważniejsze – ludzi. W Rosji trwa społeczny kryzys i kryzys zaufania. Europa i Stany Zjednoczone podjęły kroki, by wspierać Ukrainę w jej walce o demokrację, ale nadal jest wiele do zrobienia i nadal ta sytuacja wpływa na nas wszystkich. Mam nadzieję, że podczas szczytu G7 wyklaruje się strategia rozwiązania sprawy z Rosją. Ukraina chce do Europy. A zadaniem Europy jest przeciwstawienie się wizji Putina, budowanie zjednoczonego, pokojowego kontynentu.

Albright przestrzegała również przed skrajną prawicą, która – jej zdaniem – odrzuca wszystko, co inne. - Widzimy rosnącą kulturę globalną. Wizja świata bez granic może być jednak niepokoją – mówiła była sekretarz stanu USA. - Niektórzy boją się, że zostaną w tyle albo będą odrzuceni przez siły, których nie znają. I kurczowo trzymają się siły narodowej. Nie ma nic złego z dumy z tożsamości narodowej, ale problem pojawia się, gdy ta duma zamienia się w nienawiść. Mamy przykłady Syrii, Sudanu, a nawet w Europie - od Grecji po Holandię – rozwijają się prawicowe partie, które są przeciwko imigrantom, Żydom, Romom, innym. I tracą postrzeganie, że w ostatecznym rozrachunku wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Amerykańska dyplomatka wskazywała również, że instytucje państwowe nie nadążają za rozwojem świata i technologii informacyjnych. Podawała przykład Polski jako kraju, który potrafił przejść transformację.

- Polska obchodzi najlepsze ćwierćwiecze w historii – mówiła Albright. - Kiedyś liczyły się tylko supermocarstwa, teraz kraje, które podążają własną drogą – Turcja, Chiny, Brazylia. Polska może być taką inspiracją dla Europy. Złamaliście kod, nad którym głowią się inni. Chodzi o to, by koła rozwoju gospodarczego i politycznego kręciły się w tym samym kierunku, w tym samym czasie. Amerykanie i cały świat patrzą dziś na was uważnie, podziwiając osiągnięcia.

Albright mówiła, że Polska jest prawdziwym partnerem w NETO. Wspominała słowa Bronisława Geremka, który „wprowadzi Polskę do rodziny państw o tej samej wartości”: Nic o nas bez nas.
Chwaliła rozwój gospodarczy, który dokonał się w naszym kraju przez 10 lat w Unii Europejskiej i podkreślała, że Polska w 20 lat odrobiła 400 lat zapaści.

- Wygląda na to, że do tygrysów azjatyckich dołączył polski dzik – żartowała. Co według Albright jest teraz wyzwaniem i szansą dla Polski? Amerykańska dyplomatka wskazywała, że Poslka powinna odegrać jeszcze większą rolę na świecie i wykorzystać do tego swoje silne strony. Jej zdaniem, jest to postawienie na edukację i ambicje młodych ludzi, gospodarkę opartą na wiedzy, innowacyjność i zwiększenie roli sektora prywatnego.

- Gdy Polska wchodziła do NATO, Geremek przedstawił plakat z filmu „W samo południe”, mówiąc, że ono właśnie dla Polaków nastało – mówiła Madeleine Albright. - Polska cały czas jest we wschodzie, więc przyszłość cały czas jest przed wami.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bua

"Wizja świata bez granic może być jednak niepokoją" - takie zdanie jest w tym tekście.
Korektor miał kaca, że przepuścił taki błąd?

A
Anioł

teraz trzeba wysłuchać Władimira co powie na temat wizji świata Madeleine. Tak co by być bezstronnym.

d
dziadek

jeździ po świecie i tak jak L.W. głupoty opowiada dostając za to forsę...ale ważne ,że wysłuchał jej Pan Grobelny bo to daje mu kolejne "punkty" w walce o dalsze rządzenie Poznaniem.....szkoda gadać !!

z
z

a była na obiedzie w głosie?

Dodaj ogłoszenie