1/2 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Wizyta w sądzie czy prokuraturze u wielu wywołuje emocje, stres, niepewność. Poziom adrenaliny gwałtownie wzrasta. Gdy do tego dodać, nerwowe poszukiwanie miejsca parkingowego, obawę przed spóźnieniem na rozprawę, to można doprowadzić się do stanu przedzawałowego. Przesadzam. Jednak wszystko może się zdarzyć, bo zaparkowanie auta w poznańskiej dzielnicy sądowej jest wyzwaniem. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy