Magda Linette podsumowała swój najrówniejszy w karierze sezon i opowiedziała o swoim sporzez Wiktorią Azarenką

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Magda Linette podzieliła się z poznańskimi dziennikarzami refleksjami z zakończonego kilka dni temu sezonu
Magda Linette podzieliła się z poznańskimi dziennikarzami refleksjami z zakończonego kilka dni temu sezonu Waldemar Wylegalski
Druga polska rakieta tenisowa, Magda Linette (AZS Poznań, 49. WTA) podsumowała w środę zakończony kilka dni temu sezon. Mówiła o wzlotach, upadkach i o tym, że woli już niczego nie planować.

Najbardziej cieszą wyeliminowanie Jabeur we French Open i wygrne w BJKC

– Najbardziej zadowolona byłam z wyeliminowania w I rundzie French Open Tunezyjki Ons Jabeur oraz ze zwycięstw w Billie Jean King Cup nad Amerykanką Madison Keys i Czeszką Karoliną Pliskovą. Druga część sezonu ogólnie była dla mnie lepsza niż pierwsza. Z kolei największe rozczarowanie to błyskawiczne odpadnięcie z turnieju w Monastyrze w Tunezji, na który poleciałam po dobrych występach w Chennai i w Seulu – przyznała 30-letnia tenisistka.

Zobacz też: Magda Linette rozstała się z trenerem

Jej zdaniem miniony sezon nie był najlepszy w jej karierze, ale chyba najrówniejszy, choć to nie znaczy, że nie było w nim porażek, które bardzo bolały, jak choćby ta w finale w Kozerkach, w Chennai czy w I rundzie US Open.

– Pod jednym względem był to jednak mój najgorszy sezon w karierze, a mianowicie bardzo rzadko byłam w Poznaniu. Jakby policzyć wszystkie dni, to nie wiem czy zebrałoby się więcej niż pięć tygodni. To mój negatywny rekord, pomijając oczywiście czas pandemii – dodała sympatyczna zawodniczka.

Udany debiut Linette w Radzie Zawodniczek WTA

Ostatnie miesiące to także debiut poznanianki w Radzie Zawodniczek, składającej się z 8 osób i będącej organem doradczym WTA.

– Było to dla mnie ciekawe przeżycie, które też było swego rodzaju pracą. Ogólnie rzecz ujmując rada zajmuje się przekazywaniem sugestii o tym jak ma wyglądać tour, harmonogram i przebieg turniejów. To też była okazja do poznania zawodniczek i wymiany z nimi poglądów. Chyba źle nie wypadłam, skoro przeciwstawiłam się Wiktorii Azarence i przekonałam ją, że nie ma racji – zauważyła najlepsza sportsmenka Wielkopolski w 2020 r. w plebiscycie naszej redakcji.

W przyszłym sezonie, który rozpocznie się dla poznanianki już 24 grudnia lotem do Australii na turniej drużyn mieszanych o nazwie United Cup, Linette chce bardziej niż dotychczas skoncentrować się na grze singlowej.

– Jeszcze wspólnie z trenerem będziemy zastanawiać się nad deblem, ale w sytuacji, kiedy miałam dobrą końcówkę sezonu w singlu, raczej nie będę zmieniać swoich priorytetów. Po United Cup planuję występ w turnieju w Hobart, a potem już wystartuję w Australian Open – zakończyła poznańska tenisistka.

Na zakończenie spotkania z dziennikarzami, w obecności prezesów AZS, Tomasz Szpondera i Jacka Muzolfa, Linette złożyła podpis na umowie przedłużającej o rok reprezentowanie przez nią barw AZS Poznań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie