Mama dwójki dzieci potrzebuje pomocy w walce z nowotworem. Liczy się czas i każda złotówka, by sfinansować lek, który da jej szanse na życie

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Agnieszce Marczyk może pomóc drogi lek.
Agnieszce Marczyk może pomóc drogi lek. fot. siepomaga
- Nie wierzę, że mogłabym zostawić moją rodzinę. Nie jestem w sobie w stanie wyobrazić, że dla moich dzieci będę tylko mglistym wspomnieniem - pisze pani Agnieszka, której życie zmieniło się w piekło po diagnozie najbardziej agresywnego nowotworu piersi, wobec którego medycyna jest bezradna. Matce dwójki dzieci może pomóc tylko koszmarnie drogi, ale bardzo skueczny lek sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych.

Życie 38-letnej Agnieszki Marczyk, matki dwójki chłopców zawisło na włosku.

- Przez ostatni rok rzeczywistość stanęła na głowie, a czas, który mam dla rodziny liczy się podwójnie. Tak naprawdę nie mam pojęcia, ile jeszcze go zostało… Wszystko przez nowotwór piersi. Diagnoza okazała się tylko przedsionkiem piekła - pisze pani Agnieszka na stronie Siepomaga.

Kiedy zdiagnozowano u niej raka piersi miała w sobie ogromną wolę walki. Zaczęła się standardowa procedura: operacja, radioterapia, chemoterapia. We wszystkim wspierała ją rodzina i przyjaciele. Niestety okazało się, że pomimo usilnych starań, zamiast iskierki nadziei, przyszedł kolejny cios. Lekarze poinformowali, że medycyna jest bezradna, bo pani Agnieszka choruje na najbardziej agresywną postać nowotworu, która rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. "Wtedy dotarło do mnie, że naprawdę mogę umrzeć!" - pisze pani Agnieszka na stronie zbiórki.

Która porodówka w Poznaniu jest najlepsza? Pewną wskazówką mogą być ankiety przeprowadzone wśród kobiet przez Fundację Rodzić Po Ludzku, które rodziły dzieci w poznańskich szpitalach. Kobiety oceniały m.in. postawę personelu, pomoc w opiece nad dzieckiem, wsparcie w karmieniu piersią, swobodę rodzenia, czy ogólne warunki w szpitalu. Na podstawie ocen powstał ranking.Zobacz, jak oceniono porodówki w Poznaniu ----->

Która porodówka w Poznaniu jest najlepsza? Zobacz ranking sz...

- To był pierwszy cios… A kolejny nadszedł tylko chwilę później. W lutym tego roku usłyszałam, że rak dał już przerzuty. Zmiany wykryto w drugiej piersi, wątrobie i kościach. Rozmiarów tej tragedii zwyczajnie nie da się opisać, ale nie mogłam zrezygnować! Pomimo przerażenia ani na chwilę nie straciłam nadziei! - czytamy na Siepomaga.

Jedynym ratunkiem w walce z chorobą jest koszmarnie drogi, ale bardzo skuteczny lek, który można sprowadzić ze Stanów Zjednoczonych. Liczy się każda złotówka i uciekający czas zmniejszający szanse na zwycięstwo.

- Każdy dzień oczekiwania pcha mnie w objęcia śmierci... Szansa jest w moim zasięgu, ale tylko pod jednym warunkiem - jeśli zdecydujesz się wyciągnąć pomocną. Nie wiem, jak prosić o ratunek. Tak bardzo chcę żyć! Muszę walczyć! - pisze pani Agnieszka, która wraz z rodziną i przyjaciółmi prosi o pomoc.

Wesprzyj zbiórkę i pomóż Agnieszce i jej rodzinie

Roboty pomagają polskim chirurgom

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie