sportowy24
    Marcin Kamiński: Ostatnie porażki cholernie bolą

    Marcin Kamiński: Ostatnie porażki cholernie bolą

    Karol Maćkowiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Marcin Kamiński zagrał poprawnie, ale Śląsk gola strzelił

    Marcin Kamiński zagrał poprawnie, ale Śląsk gola strzelił ©archiwum/Anna Kaczmarz

    - Porażki z Legią i Śląskiem oddalają nas w tabeli, nie możemy jednak powiedzieć, że teraz liczy się tylko Puchar Polski – mówi Marcin Kamiński, obrońca Lecha po przegranym meczu ze Śląskiem Wrocław (0:1).
    Marcin Kamiński zagrał poprawnie, ale Śląsk gola strzelił

    Marcin Kamiński zagrał poprawnie, ale Śląsk gola strzelił ©archiwum/Anna Kaczmarz

    Lechici zwłaszcza w pierwszej połowie byli statyczni, przewidywalni, brakowało im pomysłu na rozegranie akcji pod bramką rywali. To był jeden ze słabszych meczów Kolejorza pod wodzą Jana Urbana.

    - Nasza gra wyglądała źle, nie tak to wszystko miało się potoczyć. To, że szybko straciliśmy bramkę zbiło nas z tropu, przeciwnik wybijał piłkę, starał się obronić korzystny rezultat i mu się to udało – przyznał po końcowym gwizdku Marcin Kamiński, obrońca Lecha Poznań. -Bardzo nas boli, że nie mogliśmy Śląskowi nawet zagrozić. Nawet nie możemy być na siebie źli, bo zabrakło nam klarownych sytuacji – rozkładał bezradnie ręce „Kamyk”.

    Piłkarze Lecha, choć nie wprost, zwracają uwagę na fakt, że w ciągu tygodnia w zasadzie nie trenowali ze sobą, a i mecz ligowy ze Śląskiem został przez PZPN zaplanowany akurat na piątek. - Nie trenowaliśmy całą drużyną, bo niektórzy dopiero w czwartek wrócili z reprezentacji. To jednak nie może być dla nas wymówką, bo gdybyśmy wygrali, to nikt by o tym nie mówił. Jasne, termin był niefortunny, bo już w piątek, ale nie możemy się tak tłumaczyć. Było nas dziesięciu na miejscu, ciężko wówczas popracować nad taktyką – skomentował Kamiński. - Ostatnie porażki cholernie bolą, oddala nas to w tabeli, nie możemy jednak powiedzieć, że teraz liczy się tylko puchar. Wciąż przed nami kolejne mecze ligowe i musimy spokojnie odrabiać stratę do czołówki.

    Kamiński nie ukrywał też, że przed Lechem tydzień prawdy. - Najbliższy tydzień jest kluczowy – da odpowiedź na pytanie, jaka będzie strata do czołówki i czy zagramy w finale Pucharu Polski – kończy.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

    Wyniki

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Wywiady

    Twitter