Marian Falski po nowemu - dlaczego nie?

Anna Jarmuż
Anna Jarmuż
Anna Jarmuż archiwum
Powróćmy do elementarza Mariana Falskiego - apelują rodzice pierwszoklasistów. A ja się z nimi zgadzam. Dla wielu podręcznik z przed 100 lat to arcydzieło edukacji, które nigdy nie doczekało się godnego następstwa.

O fenomenie podręcznika świadczy fakt, że jego wydanie było wielokrotnie wznawiane. W internecie do dziś kupić można tradycyjny elementarz w komplecie z literkami, naklejkami, rebusami... Jednym słowem wszystkim tym, co jest atrakcyjne dla współczesnego dziecka.

Zastanawiam się, czy sprzedawcy internetowi nie wymyślili złotego ośrodka. Z elementarza Falskiego dziecko może się wiele nauczyć. Sama książka mogłaby być dla niego nudna. Gdyby jednak wzbogacić ją o atrakcyjne dodatki, byłoby mądrze i ciekawie.

Czy nowy elementarz jest zły? Nie. Osobiście bardzo mi się podoba. Jest jednak zupełnie niepotrzebny. Po co wydawać pieniądze na coś, co już mamy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tej

Ala ma kota. A w póżniejszym wieku- dzisiaj jest sobota Ala myje kota.

Dodaj ogłoszenie