Marzec to trudny czas dla kotów. Jak pomóc go przetrwać domowym kotom i nie zwariować?

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Wiosenne walki kotów nie muszą mieć związku z rozmnażaniem, u zwierząt wysterylizowanych mają charakter terytorialny Pixabay
W marcu do ludzkich uszu dochodzą na przemian odgłosy kocich amorów i bitew. O ile receptą na pierwsze jest sterylizacja kotek i kastracja kocurów, o tyle drugich, w przypadku kotów wychodzących trudno uniknąć. Trzeba jednak pamiętać, że w tym okresie zwierzęta bywają rozkojarzone, a więc bardziej narażone na niebezpieczeństwa. Także kocie bitwy mogą się skończyć koniecznością interwencji weterynarza.

Znaczenie moczem terenu, niepokój, bijatyki, z których koty niekoniecznie wychodzą cało - marzec to trudny miesiąc dla kocich opiekunów. Sterylizacja i kastracja, choć zapobiegają niepożądanemu rozrodowi, niestety nie załatwiają sprawy. Jak przetrwać marzec z kotem?

Problemy z kocim zachowaniem - o co chodzi?

W marcu zdarza się, że wysterylizowane koty płci obojga zaczynają siusiać poza kuwetą. Często mokre ślady można znaleźć na drzwiach, parapetach, ścianach. Skąd ten problem?

- Tu nie chodzi o rozród, a terytorium - wyjaśnia Alicja Gandecka-Kurek, behawiorystka. - Marzec to czas rui kotek, krążenia niewykastrowanych kocurów w poszukiwaniu partnerek. Do kota, nawet takiego, który nie opuszcza mieszkania, docierają zapachy innych kotów. Czasem przez okno, czasem dlatego że nieświadomie przyniesiemy taką woń na butach. Dlatego moczem znaczy teren. To komunikat dla potencjalnych konkurentów "ja tu jestem u siebie".

W przypadku kotów wychodzących spory terytorialne mają charakter znacznie bardziej dosłowny.

- Na ogół koty unikają walki - twierdzi behawiorystka. - Z reguły próbują się nawzajem wystraszyć, stąd jeżenie futra i wydawane przejmujące dźwięki. Do bijatyk dochodzi w ostateczności, ale może się tak zdarzyć. Jeśli rany są poważniejsze niż powierzchowne zadrapania, konieczna jest wizyta u weterynarza.

Pomóc kotu przetrwać marzec

Co robić? - Najlepiej starać się możliwie ograniczyć niepokojące sygnały - doradza Alicja Gandecka-Kurek. - Jeśli to możliwe, warto zdejmować buty w przedsionku, dobrze je chować do szafy. Jeśli kot wykazuje niepokój, bo coś dzieje się za oknem, warto przynajmniej na jakiś czas okno zasłonić.

Inny sposób to próby skupienia kociej uwagi na przykład na zabawie. - Należy się bawić z kotem tak jak on lubi - jeśli chce biegać za piłeczką - dobrze, jeśli woli bawić się wędką - też w porządku. Ważne, żeby każda zabawa kończyła się "upolowaniem zdobyczy" - wystarczy rzucić kotu chrupkę lub smaczek. To buduje jego pewność siebie i sprzyja mniej nerwowym reakcjom na potencjalną konkurencję, której może się obawiać.

Zwraca też uwagę, że część kotów wychodzących w marcu do kwestii spacerów podchodzi mało entuzjastycznie. - Nie należy wtedy ich namawiać do wyjścia - twierdzi i podkreśla, że wiosenne problemy z zachowaniem przechodzą bez śladu równie szybko jak się pojawiają. - Po około miesiącu jest już po wszystkim - zapewnia.

Aż do następnej wiosny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie