Masz pomysł? Zostań prezydentem!

Jacek Jaśkowiak
Jacek Jaśkowiak
Jacek Jaśkowiak archiwum
Podczas wyborów samorządowych w Poznaniu zainteresowanie mediów budzi przede wszystkim wybór prezydenta i powiązane z nim wybory do Rady Miasta, natomiast wybory do Rady Powiatu i Sejmiku Wojewódzkiego pozostają poza zainteresowaniem mediów i tym samym mieszkańców Poznania. W sumie szkoda, bowiem rozwój Poznania zależy w dużym stopniu od współpracy z Powiatem Poznańskim oraz Województwem Wielkopolskim. Patrząc przez pryzmat budżetu i środków, którymi dysponuje Województwo Wielkopolskie warto byłoby więcej uwagi poświęcić wyborom do Sejmiku Województwa. Rozwój Poznania w ostatnich dwudziestu latach i szereg zrealizowanych inwestycji był możliwy dzięki współpracy Prezydenta Grobelnego i Zarządu Województwa Wielkopolskiego, na którego czele od roku 2005 stoi Marszałek Marek Woźniak.

Wybory samorządowe są okresem debaty o stanie Poznania, Powiatu Poznańskiego czy Województwa Wielkopolskiego oraz proponowanych kierunkach rozwoju. Wybory samorządowe powinny być wykorzystane również do zainteresowania społeczeństwa strukturą przychodów i wydatków samorządu obejmującą Gminę Poznań, Powiat Poznański, jak i Województwo Wielkopolskie. Warto byłoby przed kampanią wyborczą przybliżyć społeczeństwu kompetencje oraz zasady wyboru organów reprezentujących Województwo Wielkopolskie i Powiat Poznański. Im lepiej zorientowany wyborca, tym lepsze wybory i bardziej merytoryczna debata.

Znacznie trudniej byłoby politykom składać deklaracje zwane potocznie kiełbasą wyborczą, gdyby debaty zdominowały tematy związane z budżetem Poznania czy Województwa Wielkopolskiego.

W roku 2010 dominującym tematem debat związanych z wyborem prezydenta Poznania była kultura. Po części wynikało to z aktywności osób, które organizowały debaty prezydenckie (zajmujący się kulturą Adam Ziajski i Państwo Łowżyłowie), po części z tego, iż problematyka kultury wydała się zapewne mediom ciekawsza i bardziej pasjonująca, niż analiza struktury przychodów i wydatków samorządu.

W roku 2010 udało się wprowadzić do dyskusji prowadzonych podczas wyborów samorządowych kilka ważnych tematów, w tym między innymi problematykę:

  • degradacji Śródmieścia, Łazarza, Jeżyc i Wildy,
  • emigracji klasy średniej do podpoznańskich gmin i związanych z tą emigracją skutków finansowych dla miejskiej kasy,
  • zrównoważonego transportu,
  • konieczności wypracowania systemowych rozwiązań komunikacyjnych dla Powiatu Poznańskiego.

Mam nadzieję, że w nadchodzących wyborach samorządowych organizatorzy debat przy doborze pytań do kandydatów będą się starali spojrzeć na proponowane przez kandydatów rozwiązania poprzez pryzmat finansów samorządu. Kluczowe znaczenie ma pomysł na zwiększenie przychodów Poznania. Po wyborach samorządowych Poznań będzie się musiał zmierzyć z szeregiem problemów, w tym między innymi problemem dostosowania ilości szkół do obecnych potrzeb (zmniejszonych wskutek niżu demograficznego oraz procesu wyludniania się Poznania). Jako wytrawny polityk, prezydent Grobelny nie rozpoczął procesu likwidacji szkół przed kampanią wyborczą, bo z uwagi na emocje, które będą temu procesowi towarzyszyć, mogłoby się okazać że przestałby być faworytem zbliżających się wyborów prezydenckich.

W zakresie degradacji Śródmieścia koncentrujemy się na Starym Rynku i Świętym Marcinie, ale to są tylko symbole degradacji Śródmieścia oraz przylegających dzielnic, czyli Jeżyc, Wildy i Łazarza. Do rewitalizacji tych dzielnic nie wystarczy postawienie ławek i trochę więcej zieleni. Żeby ożywić Świętego Marcina, trzeba systemowo rozwiązać komunikację dla obszaru całego Śródmieścia, Jeżyc, Wildy i Łazarza, czyli równocześnie ratować Głogowską i Dąbrowskiego (poprzez wybudowanie Nowej Głogowskiej i Świętego Wawrzyńca). Konieczne jest lepsze skomunikowanie Naramowic. Na to jednak potrzeba bardzo konkretnych pieniędzy. Na wszystkie ważne dla Poznania inwestycje nie wystarczy środków. Trzeba dokonać wyborów. Jeżeli nie zostaną podjęte kompleksowe działania, to skończy się na debatach, projektach dla jednej ulicy, a degradacja Śródmieścia będzie postępować, co jest bardzo niekorzystne wizerunkowo nie tylko dla samego Poznania, ale również dla Województwa Wielkopolskiego, które ma w Poznaniu siedzibę swoich władz.

Możemy się spodziewać wystawiania kandydatów do wyborów samorządowych po zakończeniu kampanii do Parlamentu Europejskiego. Wcześniejsze wystawienie kandydata oznaczałoby rozmycie obu kampanii. Jedyną partią polityczną, która zdecydowała się na wcześniejsze wystawienie swojego kandydata było SLD. Moim zdaniem to był błąd, podobnie jak błędem był apel Tomasza Lewandowskiego, by zwołać pospolite ruszenie i niezależnie od różnic w poglądach politycznych wybrać wspólnego kandydata przeciwko Grobelnemu i PO. Taki apel jest wyrazem braku wiary Tomasza Lewandowskiego we własny sukces i we własne siły. Nie wyobrażam sobie nie tylko wyboru wspólnego kandydata, ale również doprowadzenia do jakiegokolwiek uzgodnienia programu kandydata wyłonionego wspólnie przez SLD, PIS, Twój Ruch, My Poznaniaków, Prawo do Miasta, Poznaniaków, Inwestycje dla Poznania, Nową Prawicę, Solidarną Polskę, anarchistów i nacjonalistów.

Ryszard Grobelny wysoko zawiesił poprzeczkę, ale to moim zdaniem dobre dla Poznania. Po kilkunastu latach rządów prezydenta Grobelnego Poznań jest w lepszym stanie, niż był kilkanaście lat temu. Mam nadzieję, że znajdzie się kandydat, który przekona Poznaniaków, iż po swoich rządach pozostawi Poznań w lepszym stanie, niż jest on dzisiaj. Zamiast krytyki prezydenta Grobelnego i tłumaczenia Poznaniakom, że wszystko, co zrobił prezydent Grobelny jest złe, należy zaproponować Poznaniakom pomysł na zwiększenie przychodów Poznania, poprawę komfortu życia oraz propozycje zmian, które mogą uczynić Poznań lepszym, niż jest obecnie.

Pożytki z kampanii do wyborów samorządowych w roku 2014 zależą nie tylko od dobrych programów wyborczych partii politycznych i ruchów społecznych oraz umiejętności kandydatów, ale również od odpowiedniego przygotowania debat i dyskusji oraz zainteresowania społeczeństwa wyborami samorządowymi. Może warto zatem zacząć od analizy budżetu, największych bolączek i problemów Poznania, a po wyborach do Europarlamentu przejść do przepytania kandydatów, jak zamierzają te problemy rozwiązać?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista

Panie Jacku!Miał by Pan mój głos,tylko na jaką choinkę wstąpił Pan do PO????
Nie można było iść śladami Prezydenta Wrocławia,Gdyni,zachować niezależność?
Poznaniacy mają dosyć partii,układzików,zblatowanych elit,chcą po prostu świeżego powietrza,uczciwego,bez korupcji, normalnego życia. Może nie wszystko stracone.

G
Gość internauta

Dobrze gość gada!

Dodaj ogłoszenie