Mateusz Borek: Cel numer jeden na Euro 2016 to wyjście z...

    Mateusz Borek: Cel numer jeden na Euro 2016 to wyjście z grupy. Ćwierćfinał będzie sukcesem [WYWIAD]

    Robert Zieliński, Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Na Euro 2012 Robert Lewandowski był piłkarzem dobrym. Teraz jest wybitnym. Sam może prze-sądzić o losach meczu - mówi Mateusz Borek, który będzie komentował w Polsacie mecze Polski.
    Masz już przygotowane pierwsze słowa, którymi zaczniesz transmisję z meczu otwarcia Euro 2016?
    Nie mam. Jestem człowiekiem, który dużo improwizuje, nigdy nie pisałem wstępów, nie zastanawiałem się co powiedzieć w pierwszych słowach. Mam zarys, jak powinien wyglądać początek meczu, ale nie chcę się zamykać w jakichś ramach. Zdarza się, że w ostatniej chwili dzieje się coś niezwykłego. Wiem, że jest wielu dziennikarzy, którzy mają napisane, co powiedzieć.
    Zawsze wychodziłem z założenia, że trzeba trochę pójść na fantazji. Wiadomo, że mecz reprezentacji jest świętem, trzeba rozdzielić komentowanie głową, z komentowaniem sercem. To są takie szczególne mecze, gdzie trzeba znaleźć właściwy balans między analitycznym umysłem, a emocjami, również patriotyzmem, bo jestem Polakiem i dobrze życzę tej drużynie. Zależy mi na moich rodakach, na ludziach, których znam. Nie chodzi też o to, by kogoś okłamywać. Nie będzie tak, że jeśli Polska będzie grała słabo, my będziemy mówić, że jest dobrze. Jak będzie grała dobrze, nie będziemy też od razu mówić, ze to poziom mistrzostwa Europy, czy świata.

    EURO 2016 W POLSKATIMES.PL | ZOBACZ NASZ SERWIS SPECJALNY


    Mecze będziesz komentował w parze z Tomaszem Hajtą?
    Mecze Polaków tak, ale tych ekspertów będzie więcej. Zależy mi, by wszyscy komentatorzy jadący na turniej, zaprezentowali inny styl narracji. Inaczej komentował będzie Włodzimierz Lubański, inaczej Czesław Michniewicz, jeszcze inaczej Jacek Ziober i Tomasz Hajto. Miał z nami jechać Jacek Zieliński, trener Cracovii. W zasadzie wszystko było dogadane, bilety kupione, rezerwacje zrobione. Nie wiem, może trener nie spodziewał się awansu do europejskich pucharów, bo nagle tydzień temu zadzwonił i musiał przepraszać, że z racji występu Cracovii w 1. rundzie Ligi Europy nie może jechać na turniej do Francji. Michał Probierz, który był z nami w Austrii, też dostał ofertę. Michał również odmówił, mając detalicznie wyliczony czas przygotowań Jagiellonii Białystok do następnego sezonu.

    Czy jakoś szczególnie traktujesz ten turniej? Grają Polacy, mamy Roberta Lewandowskiego. Przed poprzednimi mistrzostwami zawsze były wielkie nadzieje, ale się nie udawało. Sportowo i mentalnie jest teraz lepiej?
    To pierwszy taki entuzjazm od drużyny, która w 2002 roku jechała do Korei. Wtedy nie wiedzieliśmy co tam się wydarzy. Na bazie tego co działo się w eliminacjach, kiedy awansowaliśmy jako pierwszy zespół z Europy - kadra Engela przywróciła modę na reprezentację po okresie, gdzie nasze stadiony nie zawsze były pełne kibiców. Po piętnastu latach znowu jest drużyna, z którą utożsamiają się Polacy. Tamten zespół przegrał turniej w Korei – nie wyszedł z trudnej grupy. Z dużo większym sceptycyzmem podchodziliśmy do następnych turniejów, gdy do Niemiec jechał Paweł Janas, czy do Austrii Leo Beenhakker. Trochę tej euforii było cztery lata temu, ale to było związane z tym, że byliśmy gospodarzami.

    Reprezentacja Smudy z Euro 2012 była tą najsłabszą w XXI wieku, ta Nawałki jest dużo lepsza?
    Na pewno ekipa Smudy była na słabszym poziomie sportowym. Po pierwsze było kilka urazów, po drugie – co podkreślają wszyscy byli reprezentanci – Robert Lewandowski nie jest już piłkarzem dobrym, jak cztery lata temu, tylko wybitnym. On sam przesądza o losach spotkania. To zupełnie inny piłkarz, niż za czasów Franciszka Smudy i Waldemara Fornalika. Dojrzał, wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. To nie jest Robert Lewandowski, który uczy się wielkiej piłki w Bundeslidze, tylko największa gwiazda Bayernu Monachium. Jest to pierwszy piłkarz, który przekroczył barierę 30. goli w Bundeslidze od 39 lat. Poradził sobie w tym „FC Hollywood”, bo tak trzeba definiować Bayern. Nie miał żadnych kompleksów. Nie boi się mówić o swojej sportowej klasie. Polska musi się modlić o zdrowego Lewandowskiego, bo gdy on jest w topowej formie, automatycznie jesteśmy o 30 proc. lepszym zespołem. Oczywiście, mamy dobrych bramkarzy i mentalnego szefa defensywy w postaci Kamila Glika, prawego obrońcę klasy europejskiej, jakim jest Łukasz Piszczek. Mamy fajnych, błyskotliwych skrzydłowych, z Kamilem Grosickim na czele, który zaliczył dobry sezon we Francji. Jest też świetnie rozwijający się Arkadiusz Milik. To wszystko bez Lewego jednak nie uda się na tym najwyższym poziomie.

    Jak postrzegasz przywództwo Lewandowskiego w kadrze i przejęcie kapitańskiej opaski od Błaszczykowskiego? Myślisz, że to już się wszystko wyciszyło i ustabilizowało?
    Kuba przez lata był wiodącą postacią kadry. Analizując te mecze, gdzie nie było sukcesu, był prawdopodobnie najlepszym piłkarzem w reprezentacji. Miał to nieszczęście jako kapitan, że nie trafił na to pokolenie. To nie było tak, że Kuba jako kapitan grał źle. Czasami musisz znaleźć się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, z odpowiednimi ludźmi, żeby coś większego wygrać. Nie udało się to Kubie w roli kapitana, było więc jasne, że trzeba coś zmienić.

    TERMINARZ EURO 2016. KIEDY POLACY GRAJĄ SWOJE MECZE NA EURO 2016? [TERMINARZ]


    Uważasz, że zmiana kapitana może być kluczowa?
    Jest to też naturalne ze względu sportowego. To najlepszy piłkarz powinien być kapitanem. Popatrzmy jak młodzi zawodnicy są wpatrzeni w Roberta Lewandowskiego. Są takie żarty, że jak Lewy bierze talerz, to oni biorą talerz, jak Robert nakłada rybę, młodzi zaraz robią to samo.

    Poza tym kilku młodych piłkarzy zwróciło się do Anny Lewandowskiej o pomoc w ustaleniu diety.
    Dokładnie. Karol Linetty, na pewno Artur Sobiech. Również Mariusz Stępiński i chyba Paweł Wszołek. Uzbiera się z pięciu, czy sześciu piłkarzy pod opieką żony Roberta. Ania ma niesamowitą świadomość w temacie diety, chyba teraz będzie wydawała książkę, w której przedstawi Europie wszystkie dania Roberta Lewandowskiego. Ona rzeczywiście te posiłki robi sama, to nie jest tak, że Anka pisze książkę, a ktoś za nią gotuje. Jak kręciłem z nią reklamę banku, to przyniosła mi na plan takie zdrowe kuleczki bezglutenowe. Jednego dnia jest twarzą wielu firm na wielu billboardach i nie ma z tym problemu, by następnego dnia stanęła w kuchni i przyrządziła Robertowi jakiś obiad.

    Jak postrzegasz jej rolę? To jeszcze ociepla i wzmacnia wizerunek Roberta Lewandowskiego, czy aby tego nie jest już za dużo?
    Być może jestem nieobiektywny, bo ją lubię. Uważam, ze jest normalną, fajną, ciepłą dziewczyną, która mogłaby żyć za pieniądze męża – piłkarza, ale wykorzystując jego nazwisko i swoją wiedzę na temat wielu rzeczy - zarabia, przy okazji robiąc coś fajnego dla kilku chłopaków, którzy nie wiedzieli jak dobrze prowadzić swój organizm.

    Robert Lewandowski stał się ikoną popkultury i ambasadorem Polski. To już nie jest tylko super piłkarz, ale człowiek, który podbudowuje ego Polaków. Zarabia miliony euro i jest podziwiany na całym świecie.
    Jakbyś zapytał 25 lat temu w Niemczech o Polaków, usłyszałbyś odpowiedź, że to złodzieje samochodów. Potem przewinęło się przez Bundesligę kilku reprezentantów kraju, którzy dali Polakom dobrą markę, ale od przyjścia do Niemiec Roberta Lewandowskiego zaczęło się Polaków podziwiać. Często się spieramy i mamy odmienne zdanie, ale muszę oddać to Cezaremu Kucharskiemu, że wierzył w Lewandowskiego. On mówił, że Robert jest najlepszym zawodnikiem Borussii Dortmund, żądał od dyrektora sportowego BVB Michaela Zorca najwyższego kontraktu. Niemcy długo nie mogli sobie poradzić z takim przedefiniowaniem myślenia o Polakach, że Lewandowski może zarabiać więcej niż Reus, czy Hummels. Dograł do końca kontrakt w Dortmundzie, strzelił to co miał strzelić, wygrał wiele rzeczy i odszedł do Bayernu Monachium, gdzie znowu były głosy, że sobie nie poradzi. Od początku twierdziłem, że Bayern to jest idealne miejsce dla Roberta, wiedziałem, że tam będzie strzelał jeszcze więcej goli, bo po prostu Bayern tworzy więcej sytuacji niż Dortmund.

    Powinien zostać w Bayernie?
    Wiem, że jest owładnięty marzeniem gry w klubie, któremu kibicował od dziecka, czyli w Realu Madryt. Gra w zespole Królewskich to są trochę ruchome piaski, poza tym do Monachium przychodzi Carlo Ancelotti. Dzięki temu, ten rysunek taktyczny będzie jeszcze bardziej podporządkowany pod Lewandowskiego. O ile Pep Guardiola chciał, by jego zespół non stop był przy piłce, to myślę, że Ancelotti będzie dużo bardziej skonkretyzowany w tym swoim pomyśle na Roberta Lewandowskiego jako środkowego napastnika.

    Guardiola za bardzo szukał drugiej Barcelony?
    Robert bardzo się rozwinął w tym graniu Guardioli. Jak przychodził do Dortmundu, to wiele rzeczy mu nie pasowało. Nie chciał grać na pozycji podwieszonego napastnika, chciał cały czas brać udział w grze. Trafił na dwóch świetnych trenerów, na Jurgena Kloppa i Pepa Guardiolę. Oni go nieprawdopodobnie rozwinęli przez te wszystkie lata jako piłkarza. Myślę, że to wszystko wyciśnie jak cytrynę Carlo Ancelotti. To może być dla Lewandowskiego taka pozytywna postać, dzięki której będzie strzelał jeszcze więcej goli. On jeszcze będzie miał czas pójść dalej. Czy do Realu Madryt, czy do wielkiego klubu w Anglii – cały czas jest młody. W dzisiejszych czasach ten okres profesjonalnego grania w piłkę się bardzo wydłużył. Najlepszy okres dla piłkarza to 28-33 lata. Robert na pewno będzie się dobrze prowadził.

    Z czego wynika ten trochę słabszy okres Roberta w Bundeslidze kilka tygodni temu?
    Na pewno pojawiło się pewne znużenie tą intensywnością meczów, natomiast zauważmy: Robert przyjeżdżał też kilka razy do Polski, by nagrać reklamy. Lewandowski to człowiek, który ma wyliczony każdy posiłek, każde dwie godziny odpoczynku, nagle musi w przeciągu trzech tygodni pojawić się kilka razy w Polsce, stać na tym planie – umalowany i uśmiechnięty. Nawet jeśli nie odpoczywa, ale dobrze się odżywia, nie pije alkoholu, to jak wraca do tego Monachium i tak brakuje mu tych kilkunastu godzin odpoczynku.

    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    energetyczny?

    Jot_eS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Panie Borek!
    Od kiedy to człowiek jest energetyczny? Rozumiem zakład energetyczny, napój energetyczny, ale Krychowiak energetyczny?
    Co jest złego w starym dobrym "energiczny"?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Baju. Baju, Baj..........................

    Otto.1. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    I znowu sie obudzicie z reka w nocniku.......Jak ze wszystkim w polsce.............

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    .. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Jeśli nie wyjdą z grupy, to trzeba pomyśleć o rozwiązaniu grupy narodowej, szkoda pieniędzy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    34rf34

    34f43f3 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    ..Pożyczka Gotówkowa dla Każdego kredytyk.pl
    .od 100zł do 200.000zł Odbierz pieniądze!
    polcany

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cudem było dostanie sie do finałów

    zico (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    a teraz cuda już się skończyły i jak zwykle będzie ważny tylko jeden mecz "mecz o honor" i piosenka nic się nie stało, nie jestem pesymistą ale przy tej formie jaką obecnie prezentują nasi kopacze...rozwiń całość

    a teraz cuda już się skończyły i jak zwykle będzie ważny tylko jeden mecz "mecz o honor" i piosenka nic się nie stało, nie jestem pesymistą ale przy tej formie jaką obecnie prezentują nasi kopacze to nic nie ugramy ( chciałbym się mylić) zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kto to?

    Artiiii (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Kto to jest ten Borek ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto to Borek?

    alan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Borek to podrzędny komentator na polszmacie przez niektórych uważany za zwykłego patafiana który i tak skończy reklamując jakieś banki albo proszek do prania. Uważany też za najlepszego komentatora...rozwiń całość

    Borek to podrzędny komentator na polszmacie przez niektórych uważany za zwykłego patafiana który i tak skończy reklamując jakieś banki albo proszek do prania. Uważany też za najlepszego komentatora w Polsce ,ale to tylko przez fanów polszmatu.zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33