Mateusz Gamrot: Oczekuję, że po zdobyciu drugiego pasa KSW...

    Mateusz Gamrot: Oczekuję, że po zdobyciu drugiego pasa KSW będę wynagradzany jak „freak fighterzy” [WYWIAD]

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Dębek

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Mateusz Gamrot
    1/25
    przejdź do galerii

    Mateusz Gamrot ©AIP

    - Nawet nie czułem, że walczę w niższym limicie. Jestem otwarty na obrony pasów obu kategorii - zapowiada Mateusz Gamrot (MMA 15-0), mistrz KSW wagi lekkiej, który w sobotę zdobył kolejny tytuł, kategorii piórkowej. W rozmowie z Tomaszem Dębkiem "Gamer" opowiada m.in. o walce z Kleberem Koike Erbstem, chęci bronienia obu tytułów, negocjacjach kontraktowych z KSW, propozycjach od UFC i wymarzonej walce z Chabibem Nurmagomiedowem (27-0).
    Tomasz Dębek, "Polska The Times": Jak czuje się pan w roli podwójnego mistrza KSW?
    Mateusz Gamrot: Znakomicie. Spływają do mnie wiadomości z gratulacjami od znajomych i kibiców. Liczę je już w setkach, jeśli nie tysiącach. Nie jestem w stanie odpisać na każdą, ale z czasem będę chciał nadrobić zaległości. Jestem wdzięczny za to, że ludzie docenili mój sukces. To ogromna motywacja. Widzę, że to co robię ma sens.
    Wielkiej euforii po zwycięstwie nie czuję. Ale to pewnie dlatego, że już od kilku tygodni podświadomość wmawiała mi, że drugi mistrzowski pas jest tylko kwestią czasu. Spełnienie tej myśli było więc dla mnie naturalną koleją rzeczy.

    Pojedynek z Kleberem Koike Erbstem rozegrał pan po profesorsku. Rywal nie miał nic do powiedzenia, sędziowie przyznali panu każdą z pięciu rund.
    Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa w dominującym stylu. Plan taktyczny został zrealizowany w stu procentach. Kleber to zawodnik niebezpieczny w każdej płaszczyźnie od pierwszej do ostatniej sekundy. Nie było nawet momentu, w którym mógłbym się rozluźnić. Plan na walkę był taki, że miałem być mądry i cierpliwy. Trzymałem się tego przez każdą z pięciu rund.

    Plan ułożył Mike Brown z American Top Team, gdzie przygotowywał się pan do walki?
    Taktyka była Mike'a, aczkolwiek razem z moją polską ekipą trochę zmodyfikowaliśmy jego założenia, dopracowaliśmy pewne szczegóły. Od początku miałem być mobilny na nogach. Stanowić dla rywala nieuchwytny cel w stójce. Odpowiadać na każde jego kopnięcie, a samemu bić seriami. Do tego musiałem być uważny w parterze, nie dać się złapać w jego pułapki. Z realizacji panu jestem zadowolony. Na chłodno mam do siebie tylko małe zastrzeżenie. W końcówce walki mogłem trochę przyspieszyć w stójce i spróbować go skończyć przed czasem. To wniosek wyciągnięty już po walce, postaram się włączyć go do planu w kolejnych występach. Chociaż często walczy się tak, jak przeciwnik pozwoli. Kleber bił się w stójce asekuracyjnie, przez co ja też nie mogłem mocniej zaryzykować.

    >> KSW 46. CHALIDOW PRZEGRAŁ I ZAKOŃCZYŁ KARIERĘ, GAMROT PRZESZEDŁ DO HISTORII [RELACJA, ZDJĘCIA] <<

    Parter reprezentanta Japonii w bezpośrednim starciu był tak dobry, jak się pan spodziewał?
    Tak. Moim zdaniem w grze parterowej Kleber jest najbardziej niebezpiecznym fighterem na świecie. Wydaje mi się, że nawet w UFC nie ma drugiego takiego zawodnika. Cieszę się, że mogłem się z nim skonfrontować. Nie unikałem parteru, poszedłem z nim w kocioł. Tam kontrolowałem sytuację. Zawsze byłem o krok przed nim. Wiadomo, że nie wszedłem do klatki z myślą, że go poddam. To raczej niemożliwe. Miałem po prostu przewidywać jego ruchy, unikać pułapek. Kontrować każdą próbę akcji rywala, żeby nie miał możliwości na rozwinięcie skrzydeł. Tak też się stało, z czego bardzo się cieszę.

    Był moment, w którym poczuł pan się szczególnie zagrożony?
    Niebezpieczne były jego frontalne kopnięcia. Kilka razy otarły się o moją twarz. Wiedziałem, że jeśli trafi czysto na brodę, może w ten sposób nawet skończyć walkę. W parterze z kolei dwa razy zapiął mi omoplatę, ale doskonale wiedziałem, jak ją skontrować i przejść do korzystniejszej pozycji.

    Zdecydował pan już, co zrobi z pasami? Będzie bronił obu, czy jeden zwakuje?
    Jestem otwarty na obrony tytułów w obu kategoriach. Teraz wszystko zależy od włodarzy KSW. Musimy się spotkać i ustalić, jak to dalej będzie wyglądać. Mamy dżentelmeńską umowę o bonusie za zwycięstwo w sobotniej walce. Jestem wdzięczny i lojalny KSW, ze strony federacji oczekuję tego samego. Będziemy rozmawiać, w najbliższym czasie wszystko powinno się wyjaśnić.

    W ostatnim czasie walczył pan średnio dwa razy do roku. Jedna obrona pasa na 12 miesięcy nie zablokuje dywizji lekkiej i piórkowej?
    Jestem młodym zawodnikiem, spokojnie mógłbym walczyć trzy razy w roku. Pytanie, czy federacja będzie tego chciała. I czy pozwoli na to liczba gal, których jest cztery lub pięć rocznie.

    ciąg dalszy wywiadu na następnej stronie
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 18 38 11 5 2 30-17
    2 Legia Warszawa Live 18 33 9 6 3 29-18
    3 Jagiellonia Białystok Live 18 32 9 5 4 33-24
    4 Piast Gliwice Live 18 30 8 6 4 26-20
    5 Korona Kielce Live 18 29 8 5 5 24-22
    6 Pogoń Szczecin Live 18 28 8 4 6 25-21
    7 Lech Poznań Live 18 27 8 3 7 25-23
    8 Wisła Kraków Live 18 26 7 5 6 31-27
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 26-24
    10 Cracovia Live 18 21 5 6 7 16-19
    11 Zagłębie Lubin Live 18 21 6 3 9 26-30
    12 Wisła Płock Live 18 19 4 7 7 26-32
    13 Miedź Legnica Live 18 19 5 4 9 21-35
    14 Śląsk Wrocław Live 18 17 4 5 9 25-27
    15 Górnik Zabrze Live 18 16 3 7 8 22-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 18 12 2 6 10 22-36