Mateusz Możdżeń: Porażka z GKS Bełchatów jest frustrująca

Hubert Maćkowiak
Udostępnij:
- Takiego wyniku można się tylko wstydzić. Porażka z zespołem z samego dołu tabeli jest dla nas niezwykle frustrująca. Mogliśmy podejść do kibiców i podziękować tylko za doping, a nie cieszyć się ze zdobycia trzech punktów. Bardzo nam żal, bo wiemy, że nasi fani również liczą na lepszą grę i miejsce w czołówce - powiedział po meczu przegranym 0:1 z GKS Bełchatów Mateusz Możdżeń, pomocnik Lecha Poznań.

Jak to możliwe, że przegrywacie z drużyną, która w rundzie jesiennej była lepsza tylko od Zagłębia i ŁKS-u?
Długo biliśmy głową w mur, dlatego ten mecz było podobny do tego w Bełchatowie. Tylko, że wtedy udało się strzelić gola i było już łatwiej. Uważam, że tym razem mogło się stać podobnie. Wracają stare błędy i bolączki. Mieliśmy sporo okazji, które nie zostały zamienione na bramki. Później sami zaliczaliśmy głupie pomyłki i przeciwnik potrafił to wykorzystać. Tak było też w piątek.

CZYTAJ TEŻ:
LECH POZNAŃ - GKS BEŁCHATÓW 0:1
OCENIAMY ZAWODNIKÓW LECHA POZNAŃ PO MECZU Z GKS BEŁCHATÓW
ROZMOWA Z KAPITANEM LECHA POZNAŃ, GRZEGORZEM WOJTKOWIAKIEM

Czujecie, że kibice też już tracą cierpliwość?
Takiego wyniku można się tylko wstydzić. Porażka z zespołem z samego dołu tabeli jest dla nas niezwykle frustrująca. Mogliśmy podejść do kibiców i podziękować tylko za doping, a nie cieszyć się ze zdobycia trzech punktów. Bardzo nam żal, bo wiemy, że nasi fani również liczą na lepszą grę i miejsce w czołówce.

Po co wam okres przygotowawczy, skoro nie widać żadnych efektów waszej pracy?
Ktoś z boku może się nad tym zastanawiać, skoro gramy tak samo jak jesienią. Trzeba też przyznać, że nie radziliśmy sobie najlepiej z kontrami Bełchatowa. Teraz już trener musi coś poradzić na tą sytuację.

Można w waszej grze znaleźć jakieś pozytywy?
W ofensywie stworzyliśmy kilka sytuacji i to można zaliczyć na plus. Zdecydowanie gorzej to wyglądało w obronie, bo zupełnie nie radziliśmy sobie z kontratakami piłkarzy z Bełchatowa. GKS czekał na nasze błędy i się doczekał. Przez to straciliśmy bramkę.

Przegrana z drużyną, która jest w dole tabeli to dla was policzek?
Porażka u siebie boli podwójnie, tym bardziej, jeśli spojrzymy na tabelę i miejsce, które zajmuje w niej GKS. Bełchatów nie walczy o te same cele, co my. Z takim przeciwnikiem musimy wygrywać. Szkoda, że to tylko słowa, bo na boisku nie byliśmy w stanie nic zrobić. Zostaliśmy bez punktów.

W tym meczu trener Jose Bakero ustawił was na boisku trochę inaczej, bo boczni obrońcy mieli zdecydowanie więcej obowiązków w atakach, a asekurować środek pola miał Marcin Kamiński. Ten pomysł się sprawdził?
Niektóre założenia tej taktyki zrealizowaliśmy, ale nie było nam łatwo ze względu na ustawienie i sposób gry rywala. Jednak musimy się przyzwyczaić do tego, że inne zespoły świadomie oddają nam pole. Należy z tego korzystać i konsekwentnie realizować plan meczowy, grać swoje. Pewnie w najbliższych kolejkach to się nie zmieni i znów będziemy stroną przeważającą w posiadaniu piłki. Tyle, że tym razem musi się to przełożyć na bramki i punkty ligowe.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie