Matka i córka ze Środy Wielkopolskiej rozdzielone. Dziewczynka ma trafić do ojca z Włoch. Mieszkańcy zapowiadają protest

AD
Konflikt rodziców trwa od trzech lat. Mała Elena urodziła się w Polsce, później wraz z rodzicami przeprowadziła się do Włoch. Matka dziewczynki wróciła jednak do swojego kraju i zamieszkała w Środzie Wielkopolskiej.
Konflikt rodziców trwa od trzech lat. Mała Elena urodziła się w Polsce, później wraz z rodzicami przeprowadziła się do Włoch. Matka dziewczynki wróciła jednak do swojego kraju i zamieszkała w Środzie Wielkopolskiej. Archiwum prywatne
Udostępnij:
Eliza Rzun opublikowała w mediach społecznościowych filmy, na których policja odbiera jej córkę. Dziecko ma trafić do ojca do Włoch. Mieszkańcy Środy Wielkopolskiej zapowiedzieli protest pod sądem, który odbędzie się w piątek, 1 października, o godzinie 11.

Konflikt rodziców trwa od trzech lat. Mała Elena urodziła się w Polsce, później wraz z rodzicami przeprowadziła się do Włoch. Matka dziewczynki wróciła jednak do swojego kraju i zamieszkała w Środzie Wielkopolskiej. Ojciec powiadomił miejscową policję, że dziecko zostało uprowadzone przez matkę bez jego zgody. Eliza Rzun zarzuca jednak byłemu partnerowi stosowanie przemocy wobec niej i córki.

Dziecko musi wrócić do Włoch

Od tego czasu kilkakrotnie podjęto próby odebrania Eleny od matki. Odebranie dziecka nie było jednak bezprawne, bo według prawomocnego postanowienia sądu, od półtora roku dziecko powinno być we Włoszech, bo na mocy Konwencji haskiej sąd nakazał powrót dziecka do Włoch. Po powrocie do Włoch Elena nie musi zamieszkać z ojcem, ale ma przebywać w kraju. Jednak dla matki powrót tam może oznaczać zatrzymanie, postępowanie karne i organicznie kontaktu z dzieckiem.

Ojciec zaś twierdzi, że zarzuty są nieprawdziwe, bo kobieta nie ma dowodów o stosowaniu przemocy, nie zgłosiła się też na policję po domniemanym akcie agresji. Siostra Elizy Rzun, Jagoda Rzun przekazuje, że widziała siniaki i otarcia na szyi kobiety, które miały powstać w wyniku duszenia.

Na jednym z nagrań widać, jak mężczyzna, wraz z kuratorem i policją próbują odebrać dziecko. Zarówno córka, jak i matka krzyczą i płaczą, obie wyraźnie protestują. Wtedy czynności zostały wstrzymane. W tym tygodniu doszło jednak do ponownej próby odebrania dziecka, tym razem udanej, co matka uwieczniła na filmie umieszczonym w internecie.

- Nie mamy kontaktu z Elenką. Po 40 km złapał ich nasz brat. Mieli eskortę policji. Elena krzyczała ze chce do mamy i "wujo ratuj mnie". Odjechali i ślad się urywa

- napisała Jagoda Rzun, siostra Elizy.

Matka Eleny zapowiedziała walkę o opiekę nad córką. Twierdzi jednak, że koszty postępowania sądowego we Włoszech są bardzo drogie. Na ten cel utworzyły zbiórkę na 100 tys. zł.

Dziennikarka Anna Karbowniczak zginęła 3 września 2020 roku na drodze w Brzekińcu. Jadąc na rowerze została śmiertelnie potrącona przez kierowcę busa, który uciekł z miejsca zdarzenia. Prokuratura przyjęła, że to dziennikarka spowodowała wypadek, wymuszając pierwszeństwo. Biegły sądowy Jerzy Hyżorek, na prośbę "Głosu Wielkopolskiego", sporządził ekspertyzę, która podważa wersję śledczych. Po naszej publikacji prokuratura rozważa przesłuchanie biegłego Adama Pachołka, powołanego przez prokuraturę.

Sprawa śmierci dziennikarki Anny Karbowniczak. Po artykule „...

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Polska wydaje swoich obywateli. Mój kraj taki piekny.

Skoro urodziła się w polsce to jest Polką i tam powinna przebywać. Niewiem czy ma obywatelstwo makaroniarzy ale przede wszystkim to dziecko się boi ojca.
Dodaj ogłoszenie