Matka w procesie snajpera z Jeżyc: Tadeusz nie strzelałby do człowieka

Barbara SadłowskaZaktualizowano 
Proces snajpera rozpoczął się w październiku
Proces snajpera rozpoczął się w październiku Łukasz Gdak
We wtorek w poznańskim sądzie odbyła się druga rozprawa oskarżonego o postrzelenie przechodnia z wiatrówki. Zeznawała jego matka. Stawiły się także autorki opinii sądowo-psychiatrycznej.

W marcu 23-letni Tadeusz M. oraz jego, młodszy o trzy lata, kolega Przemysław Cz. pili od rana. Potem pojechali do Starego Browaru i kupili wiatrówkę. Kiedy postanowili ją wypróbować, strzelając przez okno, byli także odurzeni marihuaną.

Teoretycznie celowali w znaki i latarnie. Ale został też - na szczęście niegroźnie - postrzelony 26-letni rowerzysta oraz 55-letni Dariusz R. Śrut uszkodził jedną z tętnic płucnych. Mężczyzna wiele tygodni walczył o życie. Nadal jest niezdolny do pracy.

Podczas postępowania Tadeusz M. przyznał się do wszystkiego. Do postrzeleń i narkotyków. Dopiero w ubiegłym miesiącu podczas pierwszej rozprawy, powiedział, że Dariusza R. zranił jego kolega Przemysław. To właśnie jest najpoważniejszym zarzutem w procesie - za usiłowanie zabójstwa grozi taka sama kara jak za morderstwo. Przyznał się do posiadania marihuany oraz postrzelenia rowerzysty, któremu chciał przebić oponę.

- Nie chciałem nikogo zabić ani zranić - powiedział wtedy Tadeusz M. - Nie wiedziałem, że z wiatrówki można zrobić tak wielką szkodę...

Na wtorkowej rozprawie jako świadek zeznawała jego matka.

- Tadeusz był chorobliwie uzależniony od Przemysława Cz. - powiedziała.

Opowiadała, że kiedy Tadeusz miał 13 lat, poznał młodszego chłopca, który chciał się z nim bawić. Jako dziecko często chorował i między innymi z tego powodu nie nawiązał trwałych przyjaźni w szkole. Matce nie podobało się, że Przemysław Cz. ma tak wielki - i zły - wpływ na jej syna.

- Tadeusz nie chodził do szkoły i uciekał z domu, bo Cz. go zawołał - zeznała.
Gdy chłopcy dorastali, było coraz gorzej. Pojawił się alkohol i narkotyki. Mówiła, że syn bezkrytycznie wypełniał polecenia Przemysława.

- Ponieważ nie mogłam się pozbyć Cz., zaczęłam się bać - wyznała. - W domu - kataklizm. Meble poniszczone, rzeczy powyrzucane... Cz. rysował genitalia na pół ściany.

Policja nie chciała nawet przyjechać. Zostawiła więc dorosłemu już synowi mieszkanie i wyprowadziła się.

- Z tego potwornego uzależnienia pozwalał mu niszczyć i wynosić wszystkie przedmioty. Przecież nikt normalny nie podpala dywanu... - mówiła pani M.

Sędzia Katarzyna Obst zapytała, dlaczego podczas śledztwa Tadeusz M. przyznał się także do niemal śmiertelnego postrzelenia Dariusza M. Matka powiedziała: - Przyznał się, bo tego od niego oczekiwali. Tak to działa w jego przypadku. Wierzę w to, że Tadeusz nie strzelałby do tego człowieka...

Tłumaczyła, że taki był jako dziecko i tak zachowuje się teraz, nawet w areszcie. We wtorek w poznańskim sądzie stawiły się także autorki opinii sądowo-psychiatrycznej. Mimo że matka próbowała szukać pomocy dla Tadeusza już od ósmego roku życia w poradniach zdrowia psychicznego i w szpitalu, nie stwierdziły u niego choroby.

- To tylko zaburzenia osobowości - tłumaczyły. - Zaburzenia zachowania i emocjonalne. Często u dzieci są wstępem do późniejszych nieprawidłowości w strukturze osobowości.

Kolejna rozprawa ma odbyć się 13 grudnia. Sąd zamierza przesłuchać pozostałych biegłych i przeprowadzić eksperyment procesowy.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Matka w procesie snajpera z Jeżyc: Tadeusz nie strzelałby do człowieka - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Głos Poznaniaka

Warto było się puszczać z osłem?

zgłoś
e
ege szege

i zawsze mówił dzień dobry ;)

zgłoś
M
MY TEŻ SĄ GRZECZNI W KICIU

TAKI DOBRY TAKI GRZECZNY .A WSZYSTKO CO ZŁE TO WINA INNYCH ALBO TUSKA
,

zgłoś
N
Narsisi

i mało pił...

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3