Miasto podsumowało wtorkową nawałnicę w Poznaniu. Ostatnia taka ulewa była 20 lat temu. "To był ekstremalny opad wody"

EBBA
We wtorek, 22 czerwca przez Poznań przeszła gwałtowna nawałnica. Do straży pożarnej wpłynęło 1800 zgłoszeń z samego Poznania. Woda wdarła się do budynków mieszalnych, na dworce czy do szpitala na Polnej. Zawalił się także dach hali sportowej na os. Pod Lipami. Trwa usuwanie skutków nawałnicy, a miasto podsumowało straty na konferencji prasowej przed Urzędem Miasta Poznania.

Nawałnica w Poznaniu

Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostatni taki deszcz w Poznaniu pojawił się 20 lat temu. To był ekstremalny opad wody, której spadło 64 litry na m2. Jak mówił Jacek Jaśkowiak, żadna sieć kanalizacyjna nie jest gotowa na taką ilość wody.

Ogromna ulewa w Poznaniu. Strażacy mają ponad 1600 zgłoszeń ...

- Chciałem podziękować za wczorajszą akcję wszystkim służbą, które brały w niej udział, w szczególności strażakom państwowej i ochotniczej straży pożarnej. To była ciężka praca 550 strażaków - mówił Jacek Jaśkowiak podczas konferencji prasowej przed Urzędem Miasta Poznania

Na razie nie można jeszcze podsumować kosztów strat, ponieważ cały czas trwa usuwanie skutków nawałnicy. Nadal nie działa 17 sygnalizacji świetlnych z 38, które nie działały we wtorek. Komunikację utrudnia też częściowo podmyta ul. Janikowska w kierunku Bogucina. Wczoraj późnym popołudniem MPK odblokowało trasy komunikacyjno-tramwajowe. Wciąż kontrolowany jest stan obsuniętej stan skarpy na trasie pestki.

Zawalenie dachu szkoły: powołano komisję

Do sprawy zawalenia się dachu w hali sportowej Zespołu Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 1 na os. Pod Lipami odniósł się powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, Paweł Łukaszewski.

- Wczoraj przeprowadziliśmy pierwszą część oględziny tego obiektu. Dziś odbywa się druga cześć. W wyniku ustaleń stwierdziliśmy, że mamy do czynienia z katastrofą budowlaną i w związku z tym prowadzimy postępowanie wynikające z przepisów prawa budowlanego - mówił inspektor Paweł Łukaszewski

Dziś rano powołano komisję, która będzie badać przyczyny katastrofy. Jak tłumaczył inspektor, ze wstępnych oględzin wynika, że w wyniku nawałnicy zniszczeniu uległ jeden element konstrukcyjny - dźwigar. Komisja ma sprawdzić, czy projekt był prawidłowo wykonany oraz jakie były sposoby odprowadzania wody z dużych połaci dachu.

Niebezpieczne dzielnice Poznania

Które osiedla i miejsca w Poznaniu są najbardziej niebezpiec...

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Oczywiście, że żadna sieć kanalizacyjna nie jest w stanie przyjąć takiego opadu w tak krótkim czasie, szczególnie taka, której nie ma. A nie ma jej pod rondem Kaponiera. Rondo, którego remont i przebudowa trwały cztery (sic!) lata i który pochłonęły chyba ze trzy budżety miasta na kolejne okresy okazała się, i w dalszym ciągu się okazuje być totalnym bublem, partactwem, niedoróbką, żenującą fuchą. Jak wszystko zresztą w Poznaniu.

Dodaj ogłoszenie