Michał Merczyński: Malta jest bezczelna [ROZMOWA]

Stefan Drajewski
Michał Merczyński: Malta jest bezczelna [ROZMOWA]
Michał Merczyński: Malta jest bezczelna [ROZMOWA] Fot. Arkadiusz Lawrywianiec/Polskapresse
Udostępnij:
Z Michałem Merczyńskim, dyrektorem Festiwalu Mata, o „Golgocie Picnic” i tegorocznej Malcie rozmawia Stefan Drajewski.

Powinniśmy rozmawiać o Malcie 2015, bo ona już stuka do drzwi miasta. Ale najpierw spójrzmy wstecz. Odwołał Pan spektakl „Golgota Picnic”. Posypały się na Pana jako szefa festiwalu gromy z wszystkich stron.
Michał Merczyński": Nazwano mnie między innymi didżejem Episkopatu.

Zobacz też: Malta Festival 2015 już od 8 czerwca. Co się będzie działo w tym roku?

Gdyby sytuacja miała się powtórzyć, postąpiłby Pan tak samo?
Michał Merczyński": Zachowałbym się tak samo. Nie jesteśmy samobójcami. W sytuacji, kiedy struktury państwa, które powinny nas bronić, odwracają głowę – myślę nie tylko o policji – ja nie będę narażał placu Wolności ani innego miejsca teatralnego. Chodziło o bezpieczeństwo a nie kunktatorstwo. Malta jest na tyle bezczelna przez te 25 lat, że nie szło o jakieś nasze układanie się z kimkolwiek. Nie jestem rewolucjonistą. Bliżej mi do czeskich pozytywistów albo może poznańskich. W takich sytuacjach mówię sobie: „nie szalej”. Burza przetoczy się. I burza się przetoczyła, nic się nikomu nie stało. Cały czas pamiętam najgorszy moment w historii Festiwalu Malta – śmierć niemieckiej aktorki podczas przedstawienia. Tak więc w momencie, kiedy kibice trzech klubów piłkarskich organizują się i piszą, że „rozwalą okna w CK Zamek” i „zaatakują generator”, ktoś musi podjąć decyzję. Policja powtarzała tylko, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Mogliśmy pokazać „Golgotę Picnic” w Nowym Teatrze w Warszawie, ale Rodrigo Garcia się nie zgodził. On już był w innej roli – skrzywdzonego artysty, który prowadzi rewolucję.

Jakie wyciągnął Pan wnioski?
Michał Merczyński": Przez ten rok musieliśmy przepracować tę sytuację z artystami, z którymi współpracujemy. Przygotowaliśmy też raport, który można prześledzić na stronie internetowej Festiwalu Malta. To był też trudny rok, bo musieliśmy równocześnie tłumaczyć się i przygotowywać kolejne edycje Malty. Pracujemy w cyklach trzyletnich.

Koszt tej decyzji?
Michał Merczyński": Zarzuty, jakie padały pod moim lub moich współpracowników adresem nie były miłe. Ale nikt nie mówi, że w życiu musi być miło.

Wśród krytykujących Pana decyzję nie brakowało artystów. Mnie natomiast zastanawia jedno: dlaczego artyści – skoro są tak bezkompromisowi – nie wyjechali z festiwalu?
Michał Merczyński": Nikt nie wyjechał. Po odwołaniu spektaklu, wszyscy artyści związani z idiomem chcieli się dowiedzieć, dlaczego podjąłem taką decyzję. Dyskutowaliśmy ponad cztery godziny. Tłumaczyłem im, że w Poznaniu była zupełnie inna sytuacja niż we Francji. Tam w pierwszym dniu protestu, nastąpił kontrprotest – pojawili się obrońcy spektaklu. W Polsce zabrakło na początek tej właśnie symetrii. Media się nie ujęły za nami. Symetria pojawiła się dopiero później.
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak napisał do Pana list, w którym zaapelował, aby w programie festiwalu w 2016 r. unikać kontrowersyjnych spektakli, które mogą budzić emocje. W 2016 roku będziemy obchodzić 1050 lat chrztu Polski.
Dostałem list, ale dotyczył on przede wszystkim rocznicy Poznańskiego Czerwca. Prezydent pytał, czy Malta byłaby gotowa przygotować specjalne przedsięwzięcie na tę okoliczność. Spotkałem się z nim i wyraziłem chęć realizacji takiego zadania. Aktualnie prowadzimy rozmowy z młodym utalentowanym reżyserem, który przygotuje wielkie widowisko. A to, że Pan prezydent inaczej zinterpretował ten list, na co rzuciły się media, to nie mój problem.

Malty nie interesują obchody Chrztu Polski?
Michał Merczyński": Złożyliśmy wniosek do Narodowego Centrum Kultury, które będzie operatorem ogólnopolskiego projektu dotyczącego tego historycznego wydarzenia. Nasz projekt dotyczy jednak Festiwalu Nostalgia. Chcielibyśmy w przyszłym roku skupić się na polskiej muzyce XX wieku, która odnosi się do kultury chrześcijańskiej. Nie mogę jeszcze mówić o szczegółach. Powiem tylko tyle, że jeszcze w tym roku odbędzie się prawykonanie pośmiertne ostatniego dzieła Henryka Mikołaja Góreckiego. Jest to „Oratorium o Świętym Wojciechu”, które profesor miał napisać na 750-lecie lokacji Poznania. On się wycofał, ale potem utwór powstał. Jest w archiwum PWM. My chcielibyśmy to wydarzenie powtórzyć między innymi podczas przyszłorocznej Nostalgii.

Rocznica chrztu Polski na pewno będzie fetowana jak kraj długi i szeroki, ponieważ to wydarzenie wielkiej wagi. Obawiam się jednak, że w tej narodowej fecie zabraknie elementu krytycznego. Może właśnie jest to obszar dla takiego festiwalu, jakim jest Malta.
Michał Merczyński": Malta od dwóch lat ma przygotowany Idiom na 2016 rok – „Nowy aktor – nowy widz”. Pracujemy nad nim z Lukiem Percevalem i Lotte van den Berg. Po dwudziestu pięciu latach uznaliśmy, że rozpoczynając następny etap, jesteśmy w trochę innej sytuacji, jeśli idzie o teatr, o aktora i widza. Jesteśmy też kolejny raz w innej sytuacji sami ze sobą. Malta staje się instytucją, która skupia się nie tylko na festiwalu czerwcowym, ale przez cały rok animuje inne przedsięwzięcia. Jednym z nich będzie idea stworzenia systemu spotkań z artystami wybitnymi, którzy pracują w szczególny sposób z aktorem i doprowadzają do spektakli... lub nie. Nie chcę tego nazywać szkołą, ale coś na kształt szkoły chcemy w przyszłym roku robić z Percevalem w Poznaniu. Nad tym idiomem pracujemy od dwóch lat i nie będziemy go zmieniać, bo akurat wypada rocznica. Nie będziemy niczego zmieniać, aby stać się wiarygodnym, dla tych, którzy obchodzą lub kontestują rocznicę chrztu Polski.

Malta w tym roku świętuje srebrny jubileusz. Dla festiwalu teatralnego to wielka sprawa.
Michał Merczyński": Niezmienne w Malcie jest jedno: ona się zmienia. Nie jest tak, że festiwal, który trwa 25 lat, nie może zmieniać swojej formuły. Rzeczywistość wokół nas się zmienia, my się zmieniamy, zmienia się to, czym się zajmujemy, czyli sfera artystyczna. Nie chodzi o teatr, ale o sposób przenikania różnych dziedzin sztuki. One się zawsze przenikały, my niczego nowego nie wymyśliliśmy, ale my doświadczamy tego z przenikania w bardzo szczególny sposób, uczestniczymy w nim. Bzdurą jest, że każdy jest artystą. I dlatego staramy się pracować z najlepszymi, takimi, którzy wchodzą w relacje z tym, co im proponujemy.

Na co może liczyć publiczność maltańska w czerwcu?
Michał Merczyński": W tym roku na plan pierwszy wybija się idiom „Nowy ład światowy” i seria wydarzeń, którym patronuje Tomasz Mann. Kuratorem idiomu jest Tim Etchell, który zaprezentuje dwa spektakle zrealizowane z Forced Entertainment. Tim ma specyficzne poczucie humoru, ale tnie jak skalpelem. Używa prostego języka i robi wielogodzinne traktaty teatralne. Kondensacja uwagi, którą potrafi zrealizować w swoich spektaklach ma inny rodzaj energii niż w neonach, które projektuje. W neonach, w jednym zdaniu, w dwóch słowach, potrafi zawrzeć oryginalną projekcję rzeczywistości. Neon na Maltę „Never Sleep” jest fantastyczny. Tim ponadto zaprosił innych artystów, którzy w swoich działaniach twórczych podejmują hasło tegorocznego idiomu.
Drugim niezwykle ważnym wątkiem Malty będą działania związane z wybitnym pisarzem i intelektualistą niemieckim Tomaszem Mannem. Paweł Mykietyn skomponował muzykę do „Czarodziejskiej góry”, która jest powieścią wyjątkową. Każdy z nas ma swoją czarodziejską górę, a jeśli jej nie ma lub nie jest tego świadom – niech się zastanowi, gdzie ona jest. Do tego dodałbym instalację Romeo Castelluciego inspirowana inną ważną powieścią Manna – „Doktor Faustus” i koncert Marcina Maseckiego.

Coś dla masowej publiczności?
Michał Merczyński": Wracamy nad Jezioro Maltańskie. Na finał jubileuszowej Malty zaprosiliśmy Michaela Nymana. Gościł w Poznaniu 20 lat temu. Mieszkał w hotelu Park i był zdziwiony, że urządziliśmy mu koncert w Auli UAM a nie w tym pięknym plenerze. Ale tak chciał menedżer. W tym roku zagra nad jeziorem. Koncert jest bezpłatny. Poza tym genarator plac Wolności to sfera festiwalowa dostępna dla każdego. a

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z boku
Jak to mówią o Panu Merczyńskim? Wielki kadrowy Poznania? Znaczy dyrektor w. kultury, to też ten Pan? Nowy, planowany w departamencie kultury u Marszałka też? Opera też? Kurcze, to strach się bać!
b
bo akurat wypada rocznica.
Nie będziemy niczego zmieniać, aby stać się wiarygodnym,
dla tych, którzy obchodzą lub kontestują rocznicę chrztu Polski."
Za pieniądze "tych"?
c
ccc
ten festiwal przez obleśne kumoterstwo i układziki, w których chodzi tylko o kasę, stał się podrzędnym festiwalikiem, pan już się niech nie kompromituje!
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie