Mieszkania potanieją w tym roku o 10 proc.

Henryk SadowskiZaktualizowano 
Michał Pawlik/Polskapresse
Mimo ożywienia na rynku nieruchomości w tym roku ceny mieszkań jeszcze spadną o około 10 proc. Wciąż bowiem więcej mieszkań deweloperzy oddają do użytku, niż są w stanie sprzedać. Oprócz 70 tys. nowych mieszkań na klientów czeka jeszcze dwa razy tyle lokali na rynku wtórnym. Spadki cen mogłyby być jeszcze większe, gdyby nie rządowy program dopłat do kredytów "Rodzina na swoim".

Deweloperzy twierdzą, że najgorsze dla nich już minęło. Z dreszczem będą wspominać przełom roku. Na przykład Polnord sprzedał w styczniu tylko siedem mieszkań. W lutym było ich już 28, w maju zaś 64. - Czerwiec powinien być też dobrym miesiącem - uważa Jan Wagner, dyrektor sprzedaży w Polnordzie.

Alicja Kościesza, dyrektor sprzedaży w Orco, zwraca uwagę na zbawienny wpływ programu "Rodzina na swoim". - Obecnie około 30 proc. naszych mieszkań spełnia jego wymogi - mówi.

- Co piąty udzielony w tym roku kredyt hipoteczny jest w ramach tego programu - mówi Emil Szweda z Open Finance. Zwraca uwagę, że dzięki "Rodzinie na swoim" aż 70 proc. mieszkań kupiono w mniejszych miastach. Niewykorzystany potencjał dostrzegli już deweloperzy i budują coraz więcej mniejszych i tańszych lokali na obrzeżach wielkich metropolii. Dostosowali ich ceny do wymogów programu.

Najdroższe mieszkania już się nie sprzedają. - Na warszawskim Ursynowie w tym roku kupca nie znalazło żadne lokum, którego cena przekracza 1 mln zł - mówi Paweł Majtkowski, główny analityk Finamo.

Tam, gdzie to możliwe, deweloperzy dzielą większe lokale na dwa mniejsze. - Najłatwiej jest podzielić mieszkania dwupoziomowe. Nie wszędzie jest jednak taka możliwość, barierą są piony łazienkowe i miejsca parkingowe - mówi Jan Wagner.

W sierpniu wyczerpią się środki z budżetu przeznaczone na dopłaty w ramach "Rodziny na swoim" na cały rok, czyli 80 mln. Przedstawiciele resortu infrastruktury uspokajają. - Na dopłaty nie zabraknie. Bank Gospodarstwa Krajowego, który obsługuje program, może zwrócić się do ministra infrastruktury z prośbą o zwiększenie kwoty na dopłaty lub wykorzystać własne środki - twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu.

Zdaniem Mirosława Barszcza, byłego ministra budownictwa a obecnie eksperta BCC, nie będzie problemów ze znalezieniem środków na ten cel. - 80 mln zł dopłat z budżetu to i tak mniej niż budżet zyska z 7-procentowego VAT-u od tych transakcji, czyli 140 mln zł - wylicza Mirosław Barszcz.

Małgorzata Szwarc-Sroka z J.W. Construction twierdzi, że drugie półrocze będzie dla deweloperów lepsze niż pierwsze. - Liczymy, że tylko J.W. Construction będzie sprzedawać około stu mieszkań miesięcznie, czyli ponaddwukrotnie więcej niż w pierwszych miesiącach roku - twierdzi Szwarc-Sroka.

Jednak Mirosław Barszcz chłodzi ten optymizm. Uważa, że po wzroście w ostatnich miesiącach popyt co najwyżej się teraz ustabilizuje. Widać to już na czerwcowych danych "Rodziny na swoim". Był to pierwszy miesiąc spadku liczby kredytów z rządową dopłatą.
Główną przyczyną gorszych prognoz jest zaostrzenie polityki kredytowej przez banki, co spowoduje, że liczba kredytów wkrótce przestanie rosnąć. Druga przyczyna to wzrost bezrobocia, które na razie zatrzymało się na poziomie 10,8 proc. Jesienią znów zacznie rosnąć, bo wtedy firmy mocniej odczują spowolnienie gospodarcze, a na rynek trafią tysiące absolwentów i osób zatrudnionych sezonowo. - Rosnące bezrobocie powoduje psychozę. Ludzie, którzy jeszcze przed rokiem zdecydowaliby się na kredyt, usłyszą, że szwagier lub sąsiad stracili pracę. Też mogą się zacząć obawiać, że spotka ich to samo i nie podołają spłatom rat - mówi Mirosław Barszcz.

Zdaniem analityków stagnacja w drugim półroczu będzie wynikała także z wyczekiwania na dalsze obniżki cen ze strony części kupujących. Deweloperzy natomiast będą starać się zachować obecne stawki. - Nie ma miejsca na obniżkę cen lokali wybudowanych. Tańsze mogą być za to mieszkania, których realizację rozpoczęliśmy w tym roku. Bo są na tańszych działkach i z tańszych materiałów. Spadły też koszty pracy - wylicza Jan Wagner.

Kalkulacje deweloperów mogą jednak wziąć w łeb, jeśli kryzys gospodarczy się pogłębi. Wtedy wielu z nich będzie musiało wyprzedawać lokale nawet poniżej kosztów i ceny spadną jeszcze bardziej. Analitycy DI BRE Banku uważają, że nawet o jedną czwartą.

Jak kupować mieszkanie

Na co zwracać uwagę

Ważny jest rozkład pomieszczeń. Dobrze sprawdzić, gdzie jest łazienka sąsiada, by uniknąć dodatkowego hałasu. Istotne jest nasłonecznienie. Wiadomo, że lokale na wyższych kondygnacjach są droższe niż na parterze. Ważne jest, ile budynków będzie tworzyła wspólnota mieszkaniowa.

O co pytać

O pozwolenie na budowę, KRS dewelopera i księgę wieczystą.

Jakie mieszkania są najbardziej poszukiwane

Na rynku pierwotnym poszukiwane są mieszkania dwupokojowe o metrażu od 38 do 48 mkw., w budynku nie wyższym niż trzy piętra.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkania potanieją w tym roku o 10 proc. - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Podwykonawca

Kazda sroka swoj szwarc-ogonek chwali. Ta firma nie ma przyszlosci, bo jest postawiona na glowie, a nie na fundamencie. Jak mozemy robic dobre mieszkania, kiedy oni nie maja nam czym zaplacic. Kto patrzy tylko na cene, niech kupuje; tylko zeby potem nie bylo sciany placzu!

s
spokojny

Skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania, geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę.

Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w koszt budynku.

Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 3 godziny tak? To jak chce być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 3 godziny na dojazd albo i spać mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 18-tej (w przerwie obiad) i dymam z powrotem 3h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21-szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka.

Ile niby spadną te ceny za 6 miesięcy ha? Bo ja twierdzę, że tylko będą rosły, z wcześniej wymienionych powodów, dodam jeszcze jeden, 4-ty, zniknięcie okresów przejściowych na zakup nieruchomości przez cudzoziemców.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3