Mieszkania w Poznaniu wariant Basic, czyli nie w centrum, ale za to tanie

Bogna Kisiel
Jeżeli tylko będzie taka wola prezydenta i radnych, Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego jest gotowe do budowy mieszkań na wynajem, które docelowo będzie można wykupić
Jeżeli tylko będzie taka wola prezydenta i radnych, Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego jest gotowe do budowy mieszkań na wynajem, które docelowo będzie można wykupić Grzegorz Dembiński
12,03 zł za metr kwadratowy - to maksymalna stawka czynszu w PTBS. Lokator jednak nie może wykupić mieszkania na własność. A gdyby płacić na początek 11,25 zł za mkw i mieć perspektywę stania się właścicielem 50-metrowego lokalu? To całkiem realne.

Poznańscy radni i prezydent pracują nad projektem "Mieszkanie na wynajem z dojściem do własności". Miejska spółka (wszystko wskazuje, że będzie to PTBS) bierze kredyt i buduje mieszkania. Najemca spłaca pożyczkę w czynszu i po 30 latach staje się jego właścicielem.

Miasto bierze kredyt. Ty go spłacasz i mieszkanie jest twoje

PTBS przygotował biznes plan projektu budowy mieszkań na wynajem, które docelowo mają stać się własnością najemcy. Proponuje się dwa warianty: Comfort (budowa budynków w centrum miasta, wykończenie mieszkań "pod klucz", łącznie 143 mieszkania) i Basic (budynki miałyby powstać na obrzeżach miasta, standard deweloperski, 183 mieszkania).

Pierwszy wariant jest droższy także ze względu na konieczność budowy hal garażowych. W tym przypadku szacuje się wartość mieszkania 50-metrowego na ok. 266 tys. zł (grunt, koszty budowy, marża PTBS), w Basic - na ok. 155 tys. zł.
PTBS założył, że budowę będzie finansować w 47,5 proc. z kredytu, 2,5 proc. to wkład własny, a pozostałe 50 proc. weźmie na siebie najemca mieszkania, który musiałby jeszcze uiścić kaucję w wysokości 6-krotności miesięcznego czynszu. To oznacza, że na dzień dobry lokator musiałby wpłacić za 50 mkw w wariancie Comfort - 88 tys. zł (razem z kaucją - 92 tys.), a w Basic - 58,6 tys. zł (z kaucją - 61,9 tys. zł).

Spłata kredytu rozłożona byłaby na 30 lat i następowałaby w czynszu. Zakłada się, że na początku najmu mieszkaniec w zależności od wybranego wariantu płaciłby miesięcznie 15,47 zł lub 11,25 zł za mkw. Po 10 latach te stawki skoczyłyby do 17,11 zł lub 14,05 zł za mkw. Prognozuje się, że w pierwszym roku najmu miesięczny czynsz za 50-metrowe mieszkanie wyniósłby 773,50 zł (Comfort) lub 562,50 zł (Basic). Do tego należy doliczyć opłaty za media.
Wkrótce biznes planem, przygotowanym przez PTBS zajmie się zespół radnych, którzy już teraz zapowiadają, że wymaga one zmian. - Zbyt wysoki jest poziom partycypacji - uważa Tomasz Lewandowski, radny SLD. - Wiele osób nie będzie mogło spełnić tego warunku.

Tego samego zdania jest Marek Sternalski z PO. - Należy obniżyć wartość partycypacji - twierdzi M. Sternalski. - Młody człowiek, na starcie w życie zawodowe, nie posiada tylu pieniędzy.

Obaj radni są też zgodni, że wariant Comfort jest za drogi. - Jest sprzeczny z ideą tego programu - mówi T. Lewandowski. - Te mieszkania miały być tanie.

- Młodzi ludzie chcą wykańczać mieszkania po swojemu. Decydować o kolorze ścian, płytek - dodaje M. Sternalski. - Poza tym budynki w centrum miasta wymagałyby budowy podziemnych hal garażowych, a to dużo kosztuje.

W Ostrowie z powodzeniem realizują taki projekt

Radny PO wskazuje, że trzeba będzie się również zastanowić nad ustaleniem górnego progu dochodowego osób, które chcą się ubiegać o lokal w tym programie. Nie jest to bowiem oferta dla tych, którzy bardzo dobrze zarabiają, bo oni nie mają problemów z uzyskaniem kredytu na kupno mieszkania.

PTBS zaproponował, by najemca mógł wykupić mieszkanie najwcześniej np. po 5 latach. Ma to ukrócić spekulowanie tymi lokalami. M. Sternalski zastanawia się czy nie należałoby wydłużyć tego terminu do 8-10 lat. Jego zdaniem, warto też pomyśleć, by w każdym z budynków znalazły się dwa-trzy mieszkania dla rodzin wielodzietnych czy osób niepełnosprawnych.
- Partycypacja powinna wynosić nie 50 proc., a 30. Należy budować poza centrum miasta, bez hal garażowych. Będę też proponował rozłożenie wartości nieruchomości w czynszu - podsumowuje T. Lewandowski.

Arkadiusz Stasica, prezes PTBS potwierdza, że w centrum cena gruntu jest bardzo wysoka i wtedy koszt całej inwestycji idzie gwałtownie w górę. - Rozważamy obniżenie partycypacji do 40 proc. - mówi A. Stasica, który jest pewien, że chętnych na udział w tym programie nie zabraknie. - Cena kupna wyniesie 70 proc. tego co trzeba byłoby zapłacić za mieszkanie u dewelopera.

Zdaniem M. Sternalskiego, jest szansa, by radni przyjęli ten projekt jesienią, a wtedy jego realizacja może rozpocząć się w 2015 r.

- Jesteśmy gotowi - zapewnia A. Stasica. - Przygotowanie dokumentacji, uzyskanie wszystkich pozwoleń zajmie ok. półtora roku. I możemy przystąpić do budowy. Grunty mamy np. przy ul. Naramowickiej.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Uważam, że to dobry pomysł. Większość młodych ludzi nie ma szans na dostanie kredytu. Muszą wynajmować mieszkania latami i płacić obcym a mogliby płacić na swoje.

A
A

To chory wymysł, że każdy chce mieć mieszkanie na własność . Przywiązanie chłopa do ziemi już przerabialiśmy. Wolność jest wartością wszędzie, tylko nie w Polsce. Ludzie chcą też mieszkań na wynajem za normalny czynsz a nie ze spłatą w nim mieszkania przez 30 lat by przed śmiercią dostać kwit własności.

p
ptbs

wszystko spoko, tylko z jakiej racji Ci którzy mieszkają już w PTBS od paru lat nie mogą otrzymać również takiej możliwości...

M
Marych

Kolejny chory pomysł urzędników dla tych na dorobku. Priorytetem dla młodych jest zachowanie mobilności aby ścigać dobrą pracę gdziekolwiek ona jest. W dzisiejszych czasach prace i miejsce zamieszkania (a nawet zawód) zmienia się kilka razy w życiu, chyba że ktoś marzy o 40-letniej karierze urzędniczej na Placu Kolegiackim.

Należy wypracować ustawodawstwo aby deweloperzy byli zainteresowani budową i operowaniem czynszówek. Stawki czynszu ustali rynek.

Dodaj ogłoszenie