Mija 30 lat od śmiertelnego pobicia Piotra Majchrzaka

Krzysztof M. Kaźmierczak
Marian O. podczas wizji lokalnej na miejscu przestępstwa
Marian O. podczas wizji lokalnej na miejscu przestępstwa Archiwum IPN
Śmierć 19-letniego Piotra Majchrzaka pozostanie niewyjaśniona, a jej sprawca bezkarny. Stanie się tak pomimo tego, iż są świadkowie i dowody, które mogłyby pomóc w rozwikłaniu zagadkowego przestępstwa.

Piotr został ranny wieczorem 11 maja 1982 roku przechodząc ul. Fredry w Poznaniu koło nocnego lokalu "W-Z" w czasie, gdy doszło przy nim do bijatyki między pijanymi osobami. U nieprzytomnego chłopaka stwierdzono głęboką ranę kłutą twarzy i obrażenia głowy (od uderzenia lub upadku na chodnik). Zmarł po tygodniu.

Okoliczności wskazywały na to, że sprawcą mógł być Marian O. Według świadków brał on udział w bójce posługując się parasolem z długim (12 cm) i ostrym metalowym szpikulcem. Rodzina i milicjanci wnioskowali o postawienie mu zarzutu, ale prokuratura traktowała O. nadzwyczaj ulgowo. Zwolniono go z aresztu bez przesłuchania, chociaż był karany i notowany za udział w bójkach.

Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w 2007 roku uznała, że nie ma podstaw do tego, by uznać, że śmierć Piotra miała tło polityczne. Tak samo stwierdził sąd, który oddalił wniosek rodziny zmarłego. Domagali się oni 1 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania twierdząc, że śmierć Piotra miała tło polityczne i zmarł on w wyniku pobicia przez ZOMO.

CZYTAJ TAKŻE:
Zagadkowe okoliczności śmierci Piotra Majchrzaka
Sprawa Majchrzaka: świadek z przeszłością kryminalną
Sprawa Majchrzaka: 7 miesięcy do przedawnienie

Szansa na wznowienie śledztwa pojawiła się po dziennikarskim dochodzeniu "Głosu Wielkopolskiego" i ujawnieniu nieznanych wcześniej okoliczności (patrz ramka poniżej). Niestety, Prokuratura Okręgowa w Poznaniu uznała przed kilkoma miesiącami, że nie będą one badane, gdyż jej zdaniem sprawa przedawniła się w maju 1992 roku. Tyle, że ta sama prokuratura prowadząca w tamtym czasie śledztwo (zakończono je w listopadzie 1992 roku) wcale nie uważała, że doszło do przedawnienia.

- Zastanawiamy się, czy nie wystąpić do prokuratury, by zajęła się tym, czego jeszcze nie zrobiono - powiedziała nam Teresa Majchrzak, matka Piotra.

Niewyjaśnione okoliczności, zlekceważone fakty

  • Nie sprawdzono wątku ochraniania Mariana O. Mógł być chroniony przed odpowiedzialnością karną, gdyż wynajmował mieszkanie inwigilowanym przez bezpiekę obcokrajowcom. Co ciekawe O. dostał paszport na wyjazd do Szwecji, chociaż jako osoba karana (był skazany za gwałt) nie powinien go otrzymać.
  • Nie przesłuchano ważnych świadków. Należy do nich były prokurator Zbigniew K., który zablokował starania o postawienie zarzutów O. Światło na sprawę mógłby rzucić także K., który według funkcjonariuszy Wojskowej Służby Wewnętrznej był ich informatorem, mieszkał w pobliżu i może coś wiedzieć o śmierci Piotra.

Chcesz skontaktować się z autorem artykułu? k.kazmierczak@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.