Miss Polonia i Wałęsa kibicują rugbistom

Robert MałolepszyZaktualizowano 
Polscy rugbiści mają jeszcze szanse awansu do finałów mistrzostw świata w 2011 roku
Polscy rugbiści mają jeszcze szanse awansu do finałów mistrzostw świata w 2011 roku Krzysztof Lewandowski www.rugby.info.pl
Takiego zainteresowania meczem rugby nie było w Polsce od lat. Jeśli w ogóle kiedykolwiek było. W sobotę na stadionie Polonii Warszawa biało-czerwoni zagrają czwarty mecz eliminacji mistrzostw świata, które w 2011 r. odbędą się w Nowej Zelandii. Polacy zmierzą się z Belgami. To będzie pierwszy od 25 lat mecz reprezentacji rugby w stolicy.

Nasi są wiceliderami swojej grupy eliminacyjnej. Jeśli pokonają Belgów, w walce o awans do kolejnej fazy będą się już liczyć tylko podopieczni Tomasza Putry i Ukraińcy. Belgowie tak jak biało-czerwoni rozegrali do tej pory trzy mecze. Wygrali z Ukrainą 9:8 (my przegraliśmy 12:13), zremisowali z Czechami 15:15 (my wygraliśmy 13:7) i przegrali 8:20 z Mołdawią, którą my pokonaliśmy dwa tygodnie temu 30:28 w Kiszyniowie

- Mimo tych wyników faworytami, przynajmniej na papierze, są Belgowie. Są bardziej doświadczeni, jeśli chodzi o grę na tym poziomie rozgrywek. Cały ich młyn gra na zapleczu zawodowej ligi francuskiej. No i nie zmieniają składu od ponad trzech lat - mówi trener Putra.Dla polskiego szkoleniowca ten mecz będzie miał też wymiar osobistej rywalizacji. Selekcjoner Belgów Richard McClintock to przyjaciel Putry i jego były kolega z boiska. Razem występowali przez kilka sezonów we francuskiej lidze w SOG Givors.
- Ja byłem kapitanem, a Richard jednym z tych, których czasami sadzałem na ławce. Wtedy się nie lubiliśmy - przyznaje Putra.

Obaj skończyli ten sam francuski kurs trenerski i mają dyplomy francuskiego ministra sportu. Obaj pracowali później jako trenerzy drużyn ligowych nad Sekwaną. - Częściej wygrywał Richard. Tym bardziej mam coś do udowodnienia - dodaje Putra, który wciąż mieszka we Francji, ale ostatnio więcej czasu spędza w Polsce. - Belgia ma 100 klubów i pięć poziomów ligowych. My 20 klubów i trzy poziomy. Zdecydowanie więcej ich zawodników gra we Francji, gdzie, jak wiadomo, poziom rugby jest o niebo wyższy - dodaje Putra.

Jak zwykle nasz szkoleniowiec powołał do kadry kilku zawodników, którzy urodzili się we Francji, tam grają i mieszkają. Dla Polski mogą grać, bo ich przodkowie pochodzą znad Wisły. W 26-osobowej kadrze na mecz z Belgami jest ośmiu graczy z Francji. Wśród nich nowicjusz, 20-letni Eric Piórkowski, który z miejsca stał się ulubieńcem mediów. Jako jedyny mówi dość dobrze po polsku.

- Moja mama urodziła się w Płocku. Ja już we Francji. Jak to się stało, że gram z orzełkiem na piersi? Któregoś dnia zadzwonił trener Putra. Nie znałem go wcześniej. Przedstawił się, powiedział, że jest szkoleniowcem kadry Polski. Zgodziłem się od razu. Dla nas, Francuzów, reprezentowanie barw kraju, z którego pochodzą nasi dziadkowie czy rodzice, to naprawdę wielkie przeżycie - dodaje Piórkowski, który ma spore szanse na to, by wyjść na mecz w pierwszej piętnastce.

Spotkanie na Polonii organizatorzy anonsują jako wielki rodzinny "Piknik z rugby". Mecz zacznie się o godz. 15, a od południa przed stadionem będzie trwał piknik, podczas którego jedną z atrakcji ma być obóz rycerski. Przed meczem na boisku odbędą się pokazy rugby kobiet, futbolu amerykańskiego, karate i brazylijskiej samby.

Samo spotkanie rozpocznie aktualna Miss Polonia Angelika Jakubowska, która w ramach przygotowań wzięła już udział w jednym treningu kadry. W sobotę będzie też uczestniczyć w zajęciach kadry kobiet, która przygotowuje się do wyjazdu na mistrzostwa Europy.

- Byłam już kiedyś na meczu rugby, ale odmiany australijskiej. To było Sydney. Stadion był wypełniony po brzegi. Rozpoczęłam spotkanie. Drużyna, której kibicowałam, wygrała. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo - stwierdziła miss podczas konferencji promującej mecz.

Okazuje się, że polskim rugbistom kibicuje też prezydent Lech Wałęsa. Przekazał nawet piłkę do rugby ze swoim autografem, która zostanie zlicytowana podczas meczu, a dochód zostanie przekazany dla Mateusza Woronko - 17-letniego syna drugiego trenera kadry rugby. Mateusz od 15 lat nie chodzi i nie mówi. Jego rodzice zbierają pieniądze na specjalny aparat (potrzeba 50 tys. zł), który pozwoli mu wstać z wózka.

- Lech Wałęsa obiecał mi, że na następny mecz kadry przyjedzie osobiście - mówi prezes PZR Jan Kozłowski.

Bilety na sobotnie spotkanie można kupować w kasach Polonii w godzinach 11-18.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Miss Polonia i Wałęsa kibicują rugbistom - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3