Mleczny proszek drożeje, ale szybciej niż rosną stawki w skupie mleka. A na sklepowych półkach tanio nie jest

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
W związku z tym, że rosną koszty produkcji mleka, wielu rolników stara się sprzedawać coraz więcej tego surowca. Ale zapewne nawet to nie wpłynie na obniżenie cen mleka czy masła w sklepach
W związku z tym, że rosną koszty produkcji mleka, wielu rolników stara się sprzedawać coraz więcej tego surowca. Ale zapewne nawet to nie wpłynie na obniżenie cen mleka czy masła w sklepach Lucyna Talaśka-Klich
Udostępnij:
Konsumenci nabiału nie doczekali się znaczących obniżek cen mleka i jego przetworów, chociaż na światowych giełdach znacznie tańsze było nie tylko mleko w proszku, ale także masło. Sytuacja na świecie już się zmieniła, ceny znowu rosną.

- Poza promocją trudno kupić świeże mleko poniżej dwóch złotych za litr - narzeka klientka bydgoskiego dyskontu. - Pod koniec roku podrożało średnio o kilkanaście groszy! Ciekawe kto zarabia na tej drożyźnie?

Koszty produkcji rosną

- Niektórzy rolnicy z mojej okolicy (dostarczający surowiec do różnych mleczarni) pod koniec minionego roku dostali mizerne, kilkugroszowe podwyżki - mówi mieszkaniec pow. inowrocławskiego. - Koszty produkcji mleka rosną, więc opłacalność spada. A na sklepowych półkach jest coraz drożej, ceny podnoszą znacznie szybciej.

- Koszty produkcji są rzeczywiście coraz wyższe - mówi Leszek Olszewski, rolnik z miejscowości Białowieżyn (koło Lipna), który zajmuje się produkcją mleka w zrobotyzowanej oborze. - Drożeją na przykład paliwo, energia, nawozy.

Drożeje mleko w proszku

- To prawda, że w sklepach mleko i wyroby mleczarskie drożeją szybciej niż stawki w skupie, ale to nie jest winą mleczarni - mówi Waldemar Broś, prezes zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Zw. Rew., który uważa że ustalaniem poziomu cen powinna zajmować się komisja trójstronna złożona z przedstawicieli producentów (rolników), przetwórców i handlowców.

To Cię może też zainteresować

Prezes Broś dodaje, że początek tego roku powinien napawać optymizmem przynajmniej producentów mleka, bo ceny na nowozelandzkiej giełdzie rosną. W styczniu br. odtłuszczone mleko w proszku podrożało o ok. 5 proc. w porównaniu ze stawkami z końca minionego roku.

Jakub Olipra, ekonomista z Credit Agricole Bank Polska SA: - Zgodnie z danymi GUS przeciętna cena skupu mleka w listopadzie 2019 r. wyniosła 138,22 zł/hl i była o 1,4 proc. niższa w ujęciu rocznym (nie ma jeszcze danych za grudzień). Tym samym mimo spadku ceny skupu mleka w Polsce pozostają na wysokim na tle historycznym poziomie, który zapewnia opłacalność produkcji.

Rolnicy zwiększają produkcję

Ekonomista dodaje, że w ostatnim czasie, po kilku miesiącach spadku, ceny detaliczne mleka świeżego zaczęły rosnąć w ujęciu rocznym (wzrost ten jest bardzo łagodny i nie przekracza 2 proc.): - Warto jednak zwrócić uwagę, że mleko pitne to nie jedyny produkt wytwarzany z mleka surowego. A w przypadku tych pozostałych produktów mlecznych mamy bardzo zróżnicowaną sytuację cenową. Z jednej strony mamy silny wzrost cen mleka w proszku (o 8,2 proc. r/r w listopadzie), co jest efektem odnotowanego w ostatnich miesiącach silnego wzrostu cen odtłuszczonego mleka w proszku na światowym rynku.

Jakub Olipra podkreśla, że w minionym roku zaobserwowano jednak spadek detalicznych cen masła (o 9,3 proc. r/r w listopadzie).

- W minionym roku masło było tańsze głównie w czasie promocji i wtedy 200 gramowa kostka kosztowała poniżej 4 złotych - dodała klientka bydgoskiego sklepu. - Poza promocjami trudno było kupić kostkę poniżej 5-5,50 zł.
Prezes Broś: - Ostatnio także masło na giełdzie zaczęło drożeć, ale i tak jego cena nie jest zadowalająca dla producentów.
Ekonomista z Credit Agricole dodaje, że ceny serów i twarogów kształtują się na poziomie zbliżonym jak przed rokiem: - Dlatego nie można porównywać cen skupu mleka, jaką otrzymują rolnicy wyłącznie z cenami mleka pitnego na sklepowych półkach, ponieważ to tylko fragment rynku.

- Żeby wyjść na swoje, rolnicy muszą produkować coraz więcej mleka - dodaje Leszek Olszewski, który w 2019 roku (w porównaniu do 2018 r. ) zwiększył produkcję surowca o 10 proc.

W 2020 r. sprzedaż mleka z polskich gospodarstw może wzrosnąć o 200-250 mln litrów.

Wideo

Materiał oryginalny: Mleczny proszek drożeje, ale szybciej niż rosną stawki w skupie mleka. A na sklepowych półkach tanio nie jest - Gazeta Pomorska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolesław

4000 tys. na miesiąc cena 1,21 brutto punkt skupu mleka okolice Rypina według mnie to niska cena ten rok i kończe interes

G
Gość

W skupie już tanieje.....a w sklepach jak zwykle odwrotnie

Dodaj ogłoszenie