Młodej Mamy plany na Nowy Rok

Agnieszka Goździejewska
Trochę już znam Naszego Syna. Wystarczy go oddać do innych rąk i będzie zadowolony dopóty, dopóki ktoś się nim zajmuje
Trochę już znam Naszego Syna. Wystarczy go oddać do innych rąk i będzie zadowolony dopóty, dopóki ktoś się nim zajmuje sxc.hu/zdjęcie ilustracyjne
Od Nowego Roku szykuje się nam rewolucja. Mama wraca do pracy, a Młody Człowiek idzie do żłobka.

Zobacz też inne teksy na Blogu Młodej Mamy

Nawet nie wiecie, jak mi się nie chce! Nie chce mi się wracać do pracy. Przyzwyczaiłam się do prania, sprzątania, prasowania dziecięcych ubranek i zabaw w „a ku-ku”. Przeraża mnie powrót do „normalnych” zajęć, nowy rozkład dnia i jeszcze więcej odpowiedzialności. No i ten Ludzik w żłobku…

Panie opiekunki witają nas z uśmiechem. Tłumaczą, jak wygląda rozkład dnia i co żłobkowicz musi mieć ze sobą.

– Dzieci zawsze płaczą, także tym proszę się nie przejmować – mówi jedna z „nowych cioć”.
– Płaczą?
– Tak, dlatego proszę się na początku szybciutko pożegnać.

Trochę już znam Naszego Syna. Wystarczy go oddać do innych rąk i będzie zadowolony dopóty, dopóki ktoś się nim zajmuje.

Tak było podczas świąt, gdy oczarował grupę niemieckich emerytów i wymuszał uśmiechy „metodą na wnuczka”. Także, co do płaczu, a raczej jego braku, mogę być spokojna.

Prędzej ja się popłaczę przed ekranem komputera, wpisując newsy z miasta.

Piszę ten post, a Janek bawi się w kojcu. Wyciąga rączki do pomarańczowego uchwytu. Już jest na kolanach. Obie rączki trzymają plastikowe kółko. Uwiesza się na nim całym człowieczkiem. Puszcza jedną rączkę, zawija nóżkę pod pupę. Druga rączka opiera Ludzika o siatkę i tym sposobem Nasz Syn… siedzi.

Pierwszy raz sam.

Blog Młodej Mamy - czytaj i oglądaj więcej na facebooku

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inna młoda mama

Wspaniały komentarz. właśnie odbylismy zmężem rozmowę na temat mojego powrotu do pracy a raczje jego braku i mojej niechęci, Twój komentarz pod tym artkułem jest zwieńczeniem tej rozmowy! z chęcią usłyszałabym więcej Twoich opinii... POZDRAWIAM. Mamy Kochane nie dajcie się wciągnąć w zgubny wir potrzeby powrotu do pracy, w cywilizowanych krajach matki dostają od rządu "Emerytury" za to że wychowują własne dzieci póki nie pójdą do szkoły, u nas łaskawie wydłużają macierzyński do roku.... :/

G
Gość

Jest to szczególnie okrutne doświadczenie,
jeśli jest ono jednym z pierwszych,
negatywnych doświadczeń w życiu.
Dla półrocznego dziecka rodzice są całym światem.
Ufność dziecka wobec rodziców jest w tym wieku bezgraniczna,
a więź emocjonalna szczególnie silna.
Oddanie do żłobka akurat w tym okresie
jest - w oczach dziecka - jak zawalenie się całego znanego mu świata.
Przedszkolanka choćby nie wiem jak się starała,
nie jest w stanie załagodzić w dziecku poczucia utraty
oparcia ze strony najbliższych.
I im bardziej się stara, tym bardziej dziecko ma ...
to specyficzne poczucie odrzucenia, opuszczenia, krzywdy.
Później taki osobnik próbuje znaleźć oparcie wśród sobie podobnych "kolesiów".
Ich wspólnym wyróżnikiem jest to,
że nie wynieśli z domów rodzinnych akceptowalnych wzorców zachowań,
i w "odwecie", z poczucia krzywdy, nie akceptują "swoich domów", szkoły,
ogólnie - "swojego otoczenia".
Nie zdążyła Pani przekazać Synowi niczego,
co przesądza o imperatywie wewnętrznym osobnika "rodzaju ludzkiego".
Imperatyw wewnętrzny kształtuje się do - mniej więcej trzeciego roku życia,
i przesądza na całe życie, o tym, kim tak naprawdę jesteśmy.
Jest Pani osobą inteligentną i ma Pani co przekazać
swojemu Synowi przez najbliższe dwa i pół, trzy lata.
Oddając Syna w obce, "urzędowe", bezduszne ręce,
wyrządza mu Pani wielką krzywdę.
Przecież nie zasługuje na tą swoistą "fabrykę żuli".
Oby słowa: "tym sposobem Nasz Syn… siedzi",
nie okazały się prorocze.
Pod rozwagę.
Czy nie byłoby lepiej dla Was Trojga,
gdyby Syn pozostał w domu minimum do trzeciego roku życia.
Koszt niewielki - to tylko, być może, - czasowe obniżenie życiowego standartu.
Przecież Pani uczucia macierzyńskie są dopiero w początkowej fazie rozwoju.
"Okrutna" odpowiedzialność Głowy Rodziny
za zapewnienie jej materialnego bytu wymaga wspomagania.
Ale najmniej poprzez wchodzenie w rolę dostarczyciela pieniążków.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3