Molestowanie nie ma znaczenia

Maciej Roik
Prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Alzheimerowskiego został oskarżony przez jedną z pracownic o nierówne traktowanie ze względu na płeć i molestowanie seksualne. Wytoczoną stowarzyszeniu sprawę pokrzywdzona wygrała i otrzymała 10 tys. złotych odszkodowanie. Mimo to, prezes organizacji, która pobiera duże dotacje z Urzędu Miasta, Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej i Urzędu Wojewódzkiego (w sumie ponad milion złotych), nie stracił swojego stanowiska.

- To był koszmar, który trwał ponad rok - mówi Alicja Wojtasik, była pracownica WSA. - Ciągłe telefony, komentarze dotyczące mojego wyglądu, głaskanie po włosach, wyznania miłości, aż w końcu propozycja wspólnego mieszkania, wykańczały mnie psychicznie. Nie miałam żadnej możliwości ucieczki przed nagannym zachowaniem prezesa. Kiedy o wszystkim powiedziałam jego zastępcy, ten początkowo wydawał się przejęty sprawą. Później otrzymałam jednak propozycję nie do odrzucenia. Albo podpiszę oświadczenie, że taka sytuacja nigdy nie miała miejsca, albo moja umowa o pracę zostanie rozwiązana - opowiada.

W tym samym dniu pracownicy wręczono wypowiedzenie, natomiast w kilka dni później, Alicja Wojtasik* sprawę skierowała do sądu. Żądała uznania bezskuteczności wypowiedzenia oraz odszkodowania z tytułu naruszenia równego traktowania w zatrudnieniu - molestowania seksualnego. Choć do sprawy włączyła się także prokuratura, w pierwszej instancji Alicja Wojtasik przegrała. Apelację złożyła zarówno ona, jak i biorący udział w sprawie prokurator.

- Uzasadnienie sądu pierwszej instancji było skonstruowane w taki sposób, że zdecydowaliśmy się na apelację - mówi Maciej Lewandowski, z Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto. - Poza tym sprawa miała charakter precedensowy. Dlatego prokuratura czuła się w obowiązku, by zgłosić swój udział od samego początku - mówi prokurator.

W drugiej instancji sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej. Stwierdził, że: "W niniejszej sprawie długotrwałe i uporczywe molestowanie w okresie objętym trwaniem stosunku pracy w wysokim stopniu zmniejszyło komfort pracy powódki". Sąd uwierzył w zeznania świadków, w tym jednej z byłych pracownic, która zeznała, że doświadczyła podobnych zachowań ze strony prezesa.

Sprawa ostatecznie zakończyła się wypłatą odszkodowania. Faktycznie prezes, nie poniósł żadnych konsekwencji. Odszkodowanie zapłaciło WSP, on sam nie podał się do dymisji i nie został odwołany.

(*Imię i nazwisko pracownicy zostało zmienione)

Więcej w dzisiejszym wydaniu Polski Głosu Wielkopolskiego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a

W Urzędzie Miasta jest podobny przypadek (niejaki dyrektor Rady Miasta) Stary satyr.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3