Morderca groził śmiercią prezydentowi Jackowi Sutrykowi

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Pawel Relikowski / Polska Press
Morderca, odsiadujący za zabójstwo wyrok dożywotniego więzienia, groził śmiercią prezydentowi Jackowi Sutrykowi. List z groźbami wysłał z więzienia we Wronkach, a zaadresował do dyrektora wrocławskiego aresztu. W piątek sąd skazał go za ten groźby na rok bezwzględnego więzienia.

Jaki jest sens skazywać na więzienie kogoś, kto odsiaduje karę dożywocia? Teoretycznie prawo pozwala umorzyć taką sprawę. Ale wrocławska prokuratura uznała, że warto wszcząć śledztwo i mężczyznę oskarżyć. Głównie dlatego, że list był wyjątkowo drastyczny. Autor – pisząc, że zamorduje Jacka Sutryka – odwołał się do zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który w styczniu 2019 roku, podczas koncertu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, został śmiertelnie pchnięty nożem.

List z groźbami został napisany w maju 2019 roku. Nie przysłano go jednak do magistratu. Na początku czerwca pismo trafiło na biuro dyrektora wrocławskiego aresztu przy ulicy Świebodzkiej. Dyrekcja zawiadomiła prokuraturę i pół roku później Konrad S. został oskarżony o groźby karalne. Treść listu prezydent Sutryk poznał na przesłuchaniu w prokuraturze.

- Nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie. Można mnie wyzywać i nie lubić. Ale nie wolno grozić mi i mojej rodzinie śmiercią. Osoba, która to zrobiła została skazana na rok bezwzględnego więzienia. Niech to, po zabójstwie Pawła Adamowicza, da wielu do myślenia - tak wyrok skomentował w internecie prezydent Jacek Sutryk.

Zobacz także

Tu jest jak w slumsach! Oto najbrzydsze kamienice we Wrocław...

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Materiał oryginalny: Morderca groził śmiercią prezydentowi Jackowi Sutrykowi - Gazeta Wrocławska

Dodaj ogłoszenie