Morderstwo w Dobrzycy: Zabójcy z leśniczówki prawomocnie skazani na dożywocie

Barbara Sadłowska
Morderstwo w Dobrzycy: Zabójcy z leśniczowki prawomocnie skazani na dożywocie
Morderstwo w Dobrzycy: Zabójcy z leśniczowki prawomocnie skazani na dożywocie archiwum Polskapresse
30 grudnia ubiegłego roku poznański Sąd Okręgowy skazał zabójców leśniczego i jego żony na dożywocie. Dziś poznański Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy.

21 marca 2012 roku 37-letni Rafał S. z Piły i 32-letni Michał K. z Wałcza wyjechali z Piły na rowerach. Szukali odosobnionego domu, który zamierzali okraść. Wytypowali leśniczówkę Płociczno koło Dobrzycy. Wiedzieli, że ktoś jest w domu. Nie zrezygnowali. Mimo, że nie byli zamaskowani. Nie dali szansy pokrzywdzonym, by dobrowolnie oddali pieniądze. Postanowili ich zabić.

Aleksandra K. od razu otworzyła drzwi, bo leśniczy ma obowiązek przyjmować petentów. Wtedy została zaatakowana. Próbowała uciec, ale zabójcy dwukrotnie ranili ją nożem w plecy. Ciało Aleksandry K. leżało na korytarzu, jej męża Zdzisława K. - w salonie. Jego uderzono nożem czterokrotnie. Ustalono, że zabójcy zabrali 200 euro i 100 dolarów oraz trzy sztuki broni myśliwskiej wraz z amunicją. Aby zatrzeć ślady, podpalili leśniczówkę i odjechali samochodem małżonków, który też spalili.

Zobacz też: Sąd: Dożywocia za zabójstwo w leśniczówce w Dobrzycy [ZDJĘCIA]

Rafał S. nigdy nie przyznał się do winy. Michał K. powiedział, że był w leśniczówce z Rafałem, ale noża nie miał w ręku.
Poznański sąd wymierzył im najsurowszą karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Wyrok zaskarżyli obrońcy Rafała S. i Michała K., którzy wnosili o uchylenie wyroku i kolejny proces. A w przypadku Michała K. - łagodniejszej kary, bo wyjaśnienia tego oskarżonego była podstawowym dowodem w sprawie. Podał miejsce ukrycia rowerów i zrabowanej broni. Prokurator, oskarżyciele posiłkowi - syn i córka państwa K. oraz ich pełnomocnik domagali się utrzymania wyroku skazującego zabójców w mocy.

- Sąd Okręgowy rozważając wymiar kary, rozważał kwestię innej postawy procesowej oskarżonych. Rafał S. nigdy się nie przyznał.

Michał K. częściowo się przyznał, ale nie był do końca szczery. Jednak przebieg zdarzenia był tak drastyczny, że obaj nie zasługują na to by funkcjonować w społeczeństwie - mówiła sędzia Izabela Pospieska.

Aleksandra K. miała 56 lat, uczyła religii i techniki w Starej Łubiance. O rok starszy Zdzisław K. był leśniczym w Płocicznie w nadleśnictwie Zdrojowa Góra. Wychowali trójkę dzieci, które usamodzielniły się i mieszkały oddzielnie. W leśniczówce zostali we dwoje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie