MPK Poznań: Policja twierdzi, że przewożony w autobusie rower może stanowić zagrożenie. To również problem dla kierowców

ZSN
Policja twierdzi, że przewożony w autobusie rower może stanowić zagrożenie. To również problem dla kierowców
Policja twierdzi, że przewożony w autobusie rower może stanowić zagrożenie. To również problem dla kierowców Grzegorz Dembiński
Czy w autobusach MPK Poznań powinna być możliwość przewożenia rowerów? Sprawą tą zajął się jeden z kierowców poznańskiego przewoźnika, który napisał w tej sprawie do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. - Z pisma jasno wynika, że do przewozu rowerów powinna być wydzielona osobna przestrzeń odizolowana od pasażerów - wyjaśnia administrator fanpage'a Poznańska Limuzyna.

W piśmie, które kierowca otrzymał z Wydziału Ruchu Drogowego, czytamy, że "przewożony w autobusie rower, w jednej przestrzeni ładunkowej wraz z osobami, w niewystarczający sposób zabezpieczony, może stanowić zagrożenie dla osób znajdujących się w pojeździe. Zasadnym byłoby wydzielenie strefy przewozu roweru w sposób zapewniający pełne odizolowanie od pasażerów."

Czytaj także

To nie jedyna problematyczna kwestia. "Nie bez znaczenia jest również kwestia odpowiedzialności karnej kierowcy w trakcie wypadku drogowego, w chwili przewożenia w pojeździe roweru. (...) W art. 60.1 Ustawy prawo o ruchu drogowym ustawodawca zabronił używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe, a tym samym wskazał kierującego jako osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo pasażerów" - tłumaczą poznańscy policjanci.

Kierowca MPK i administrator fanpage'a Poznańska Limuzyna twierdzi, że to właśnie tej odpowiedzialności boją się kierowcy.



"Odpowiedzialność za czyjeś błędy, trochę to słabe! Widzenie żony zza krat raz w miesiącu, trochę to słabe! Oglądanie na zdjęciach jak dorastają własne dzieci, trochę to słabe! Kierowcy zazwyczaj nic nie mają do rowerzystów, Ba! Kierowcy, to często rowerzyści, jednak nie może być sytuacji w której wstrzymywany jest kurs przez rowerzystę, który nie chce opuścić pojazdu ze względu na brak wyznaczonego miejsca lub gdy wyznaczone miejsce dla rowerów jest zajęte przez wózek dziecięcy. Sorry wszystko ma swoje granice" - czytamy na jego stronie na FB.

Czytaj także

Policjanci dodają natomiast, że proponowali już, żeby do rozkładu jazdy wprowadzić dodatkowe linie autobusowe i tramwajowe, które kursowałyby w określonych odstępach czasowych i konstrukcyjnie były przystosowane do przewożenia rowerów, a tym samym bezpieczne dla rowerów.

"Chodzi głównie o trwałe odizolowanie przestrzeni pasażerskiej od skrzyni ładunkowej lub przystosowanie pojazdu do ciągnięcia przyczepy z zastosowaniem urządzeń zapewniających stabilne transportowanie ładunku i nieprzemieszczanie się go w trakcie jazdy. Takie rozwiązania są już stosowane w powiecie poznańskim i zapewniają bezpieczeństwo dla wszystkich pasażerów."

Zaskakujące zdjęcia z poznańskiej komunikacji. To dziwi i śm...

Sprawdź też:

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prawo

Powinien być bagażnik na rowery z przodu autobusu jak w Nowym Jorku

a
aa
22 stycznia, 11:48, Gość:

Poznań już od dawna ma najgorsze w Polsce warunki przewozu roweru w pojazdach komunikacji miejskiej, choć we wszystkich dokumentach dotyczących zrównoważonego transportu ma okrągłe zapisy o podróżach multimodalneych z wykorzystaniem różnych środków transportu. No więc jeśli chciałbym dziś z osiedla peryferyjnego dojechać rowerem na autobus, zabrać rower do środka i w centrum podjechać tym rowerem do biura, to mogę to zrobić wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie nie wejdzie do pojazdu osoba na wózku lub z wózkiem, bo miejsce do przewozu wózków i rowerów jest współdzielone. Mam opuścić pojazd z rowerem, a za bilet nikt mi nie zwróci.

Jeśli będę chciał jechać do lasu z dziećmi na rowerach, to nie będę im kazał jechać 10 km po poznańskich ulicach, tylko chciałbym móc wsiąść z nimi do autobusu i pojeździć dopiero w lesie. Ale mogę tylko użyć w tej sytuacji samochodu, bo więcej niż jeden rower nie ma prawa w autobusie się znajdować. A jak nas złapie ulewa, albo dziecko przebije oponę, to nie mam jak wrócić.

Tak w praktyce wygląda multimodalność poznańskiego transportu.

Oczywiście, że mało kto pcha się z rowerem do autobusu i nie znam przypadku, że rower zrobił komuś w MPK krzywdę, a odpowiedzialność za to poniósł kierowca. To fantazje i mity związków zawodowych w MPK, które od wielu lat hejtują dosłownie rowerzystów. Rower w pojeździe wiezie się tylko w przypadku awarii lub rzeczywiście bardzo długiej podróży podmiejskiej, bo nikt nie bierze roweru po to, żeby go tramwajem po mieście wozić, To absurd.

Żaden inny przewoźnik w Polsce nie ma z tym problemu i rowery można wozić z minimalnymi ograniczeniami.

22 stycznia, 23:55, Pyra:

Jedziesz rowerem to [wulgaryzm] a nie pcham się do autobusu... Masz środek transportu .Nie mam zamiaru kawirowac między kolem a [obraźliwe]ami Twojego roweru. Rowery z daleka od autobusu tak trzymać!!!!

23 stycznia, 15:16, Gość:

Nie napinaj się, tylko naucz się głąbie czytać ze zrozumieniem i do końca. Jest tam napisane, że rowerem na co dzień nikt się do autobusu nie pcha.

24 stycznia, 4:17, Bla:

Jak boisz się deszczu to nie wychodź z domu ewentualnie kup sobie samochód z bagażnikiem rowerowym i będziesz uniezależniony od problemu z przejadę autobosowym albo wprowadź się lasu będzie święty spokój

25 stycznia, 22:09, aa:

Popieram.

A najlepiej zrób sobie prawko D kup autobus i pylaj do lasu..

a
aa
22 stycznia, 11:48, Gość:

Poznań już od dawna ma najgorsze w Polsce warunki przewozu roweru w pojazdach komunikacji miejskiej, choć we wszystkich dokumentach dotyczących zrównoważonego transportu ma okrągłe zapisy o podróżach multimodalneych z wykorzystaniem różnych środków transportu. No więc jeśli chciałbym dziś z osiedla peryferyjnego dojechać rowerem na autobus, zabrać rower do środka i w centrum podjechać tym rowerem do biura, to mogę to zrobić wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie nie wejdzie do pojazdu osoba na wózku lub z wózkiem, bo miejsce do przewozu wózków i rowerów jest współdzielone. Mam opuścić pojazd z rowerem, a za bilet nikt mi nie zwróci.

Jeśli będę chciał jechać do lasu z dziećmi na rowerach, to nie będę im kazał jechać 10 km po poznańskich ulicach, tylko chciałbym móc wsiąść z nimi do autobusu i pojeździć dopiero w lesie. Ale mogę tylko użyć w tej sytuacji samochodu, bo więcej niż jeden rower nie ma prawa w autobusie się znajdować. A jak nas złapie ulewa, albo dziecko przebije oponę, to nie mam jak wrócić.

Tak w praktyce wygląda multimodalność poznańskiego transportu.

Oczywiście, że mało kto pcha się z rowerem do autobusu i nie znam przypadku, że rower zrobił komuś w MPK krzywdę, a odpowiedzialność za to poniósł kierowca. To fantazje i mity związków zawodowych w MPK, które od wielu lat hejtują dosłownie rowerzystów. Rower w pojeździe wiezie się tylko w przypadku awarii lub rzeczywiście bardzo długiej podróży podmiejskiej, bo nikt nie bierze roweru po to, żeby go tramwajem po mieście wozić, To absurd.

Żaden inny przewoźnik w Polsce nie ma z tym problemu i rowery można wozić z minimalnymi ograniczeniami.

22 stycznia, 23:55, Pyra:

Jedziesz rowerem to [wulgaryzm] a nie pcham się do autobusu... Masz środek transportu .Nie mam zamiaru kawirowac między kolem a [obraźliwe]ami Twojego roweru. Rowery z daleka od autobusu tak trzymać!!!!

23 stycznia, 15:16, Gość:

Nie napinaj się, tylko naucz się głąbie czytać ze zrozumieniem i do końca. Jest tam napisane, że rowerem na co dzień nikt się do autobusu nie pcha.

24 stycznia, 4:17, Bla:

Jak boisz się deszczu to nie wychodź z domu ewentualnie kup sobie samochód z bagażnikiem rowerowym i będziesz uniezależniony od problemu z przejadę autobosowym albo wprowadź się lasu będzie święty spokój

Popieram.

R
Raf

Według mnie jak ktoś wyjeżdża z domu na rowerze, to powinien tak samo wrócić, a nie autobusem

G
Gość

W koszalińskim MZK jest całkowity zakaz przewożenia rowerów i hulajnug. Hulajnoga można przewisc jak jest złożona. Tak samo nie przewozimy osoby na rolkach, chyba że dana osoba ma ochraniacze na rolki uniemożliwiające poruszanie się na kółkach.

B
Bla
22 stycznia, 11:48, Gość:

Poznań już od dawna ma najgorsze w Polsce warunki przewozu roweru w pojazdach komunikacji miejskiej, choć we wszystkich dokumentach dotyczących zrównoważonego transportu ma okrągłe zapisy o podróżach multimodalneych z wykorzystaniem różnych środków transportu. No więc jeśli chciałbym dziś z osiedla peryferyjnego dojechać rowerem na autobus, zabrać rower do środka i w centrum podjechać tym rowerem do biura, to mogę to zrobić wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie nie wejdzie do pojazdu osoba na wózku lub z wózkiem, bo miejsce do przewozu wózków i rowerów jest współdzielone. Mam opuścić pojazd z rowerem, a za bilet nikt mi nie zwróci.

Jeśli będę chciał jechać do lasu z dziećmi na rowerach, to nie będę im kazał jechać 10 km po poznańskich ulicach, tylko chciałbym móc wsiąść z nimi do autobusu i pojeździć dopiero w lesie. Ale mogę tylko użyć w tej sytuacji samochodu, bo więcej niż jeden rower nie ma prawa w autobusie się znajdować. A jak nas złapie ulewa, albo dziecko przebije oponę, to nie mam jak wrócić.

Tak w praktyce wygląda multimodalność poznańskiego transportu.

Oczywiście, że mało kto pcha się z rowerem do autobusu i nie znam przypadku, że rower zrobił komuś w MPK krzywdę, a odpowiedzialność za to poniósł kierowca. To fantazje i mity związków zawodowych w MPK, które od wielu lat hejtują dosłownie rowerzystów. Rower w pojeździe wiezie się tylko w przypadku awarii lub rzeczywiście bardzo długiej podróży podmiejskiej, bo nikt nie bierze roweru po to, żeby go tramwajem po mieście wozić, To absurd.

Żaden inny przewoźnik w Polsce nie ma z tym problemu i rowery można wozić z minimalnymi ograniczeniami.

22 stycznia, 23:55, Pyra:

Jedziesz rowerem to [wulgaryzm] a nie pcham się do autobusu... Masz środek transportu .Nie mam zamiaru kawirowac między kolem a [obraźliwe]ami Twojego roweru. Rowery z daleka od autobusu tak trzymać!!!!

23 stycznia, 15:16, Gość:

Nie napinaj się, tylko naucz się głąbie czytać ze zrozumieniem i do końca. Jest tam napisane, że rowerem na co dzień nikt się do autobusu nie pcha.

Jak boisz się deszczu to nie wychodź z domu ewentualnie kup sobie samochód z bagażnikiem rowerowym i będziesz uniezależniony od problemu z przejadę autobosowym albo wprowadź się lasu będzie święty spokój

B
Bla

Rower jest do jeżdżenia a nie od wożenia go autobusem powinien być zakaz przewożenia go w środku tylko w bagażniku ewentualnie co w miejskich autobusach bagażnika brak co w chwili wypadku poleci sobie gdzie chce no ewentualnie trzeba wyznaczyć specjalne miejsce z przymocowaniem co większość ludzi by tego i tak nie robiła bo tłumaczyła by się że nie opłaca on jeden przystanek tylko jedzie

G
Gość
22 stycznia, 11:48, Gość:

Poznań już od dawna ma najgorsze w Polsce warunki przewozu roweru w pojazdach komunikacji miejskiej, choć we wszystkich dokumentach dotyczących zrównoważonego transportu ma okrągłe zapisy o podróżach multimodalneych z wykorzystaniem różnych środków transportu. No więc jeśli chciałbym dziś z osiedla peryferyjnego dojechać rowerem na autobus, zabrać rower do środka i w centrum podjechać tym rowerem do biura, to mogę to zrobić wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie nie wejdzie do pojazdu osoba na wózku lub z wózkiem, bo miejsce do przewozu wózków i rowerów jest współdzielone. Mam opuścić pojazd z rowerem, a za bilet nikt mi nie zwróci.

Jeśli będę chciał jechać do lasu z dziećmi na rowerach, to nie będę im kazał jechać 10 km po poznańskich ulicach, tylko chciałbym móc wsiąść z nimi do autobusu i pojeździć dopiero w lesie. Ale mogę tylko użyć w tej sytuacji samochodu, bo więcej niż jeden rower nie ma prawa w autobusie się znajdować. A jak nas złapie ulewa, albo dziecko przebije oponę, to nie mam jak wrócić.

Tak w praktyce wygląda multimodalność poznańskiego transportu.

Oczywiście, że mało kto pcha się z rowerem do autobusu i nie znam przypadku, że rower zrobił komuś w MPK krzywdę, a odpowiedzialność za to poniósł kierowca. To fantazje i mity związków zawodowych w MPK, które od wielu lat hejtują dosłownie rowerzystów. Rower w pojeździe wiezie się tylko w przypadku awarii lub rzeczywiście bardzo długiej podróży podmiejskiej, bo nikt nie bierze roweru po to, żeby go tramwajem po mieście wozić, To absurd.

Żaden inny przewoźnik w Polsce nie ma z tym problemu i rowery można wozić z minimalnymi ograniczeniami.

22 stycznia, 23:55, Pyra:

Jedziesz rowerem to [wulgaryzm] a nie pcham się do autobusu... Masz środek transportu .Nie mam zamiaru kawirowac między kolem a [obraźliwe]ami Twojego roweru. Rowery z daleka od autobusu tak trzymać!!!!

Nie napinaj się, tylko naucz się głąbie czytać ze zrozumieniem i do końca. Jest tam napisane, że rowerem na co dzień nikt się do autobusu nie pcha.

G
Gość
23 stycznia, 7:45, Gość:

Zaznaczę że nie jestem rowerzystą. Jednak jeżeli autobusy jeżdżące posiadają tablicę rejestracyjne to oznacza że posiadają one homologację i urząd dopuścił je do ruchu. Czyli zaświadczają że rowery mogą być transportowane w tym stworzonym dla nich miejscu

Ale chyba czegoś nie zrozumiałeś. Jak większość przepisów w naszym kraju ,jedne przeczą drugim.Zgoda jest homologacja ale przepisy dotyczące kierowców są obowiązującymi.Policja krótko i zwięźle ocenia sytuacje.Podyskutujesz z tym jaką maja opinię na ten temat?

G
Gość

Po pierwsze wózek dziecięcy nie powoduje zagrożenia, a rower tak? Po drugie przewożenie rowerów w innych krajach jest normą i nikt z tym nie walczy!!!

G
Gość

Zaznaczę że nie jestem rowerzystą. Jednak jeżeli autobusy jeżdżące posiadają tablicę rejestracyjne to oznacza że posiadają one homologację i urząd dopuścił je do ruchu. Czyli zaświadczają że rowery mogą być transportowane w tym stworzonym dla nich miejscu

P
Pyra
22 stycznia, 11:18, Gość:

[obraźliwe]arzom się we łbach poprzewracało. Jeszcze trochę, a będą tymi rowerkami do restauracji albo do kościoła wjeżdżać.

Masz rację... popieram

P
Pyra
22 stycznia, 11:48, Gość:

Poznań już od dawna ma najgorsze w Polsce warunki przewozu roweru w pojazdach komunikacji miejskiej, choć we wszystkich dokumentach dotyczących zrównoważonego transportu ma okrągłe zapisy o podróżach multimodalneych z wykorzystaniem różnych środków transportu. No więc jeśli chciałbym dziś z osiedla peryferyjnego dojechać rowerem na autobus, zabrać rower do środka i w centrum podjechać tym rowerem do biura, to mogę to zrobić wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie nie wejdzie do pojazdu osoba na wózku lub z wózkiem, bo miejsce do przewozu wózków i rowerów jest współdzielone. Mam opuścić pojazd z rowerem, a za bilet nikt mi nie zwróci.

Jeśli będę chciał jechać do lasu z dziećmi na rowerach, to nie będę im kazał jechać 10 km po poznańskich ulicach, tylko chciałbym móc wsiąść z nimi do autobusu i pojeździć dopiero w lesie. Ale mogę tylko użyć w tej sytuacji samochodu, bo więcej niż jeden rower nie ma prawa w autobusie się znajdować. A jak nas złapie ulewa, albo dziecko przebije oponę, to nie mam jak wrócić.

Tak w praktyce wygląda multimodalność poznańskiego transportu.

Oczywiście, że mało kto pcha się z rowerem do autobusu i nie znam przypadku, że rower zrobił komuś w MPK krzywdę, a odpowiedzialność za to poniósł kierowca. To fantazje i mity związków zawodowych w MPK, które od wielu lat hejtują dosłownie rowerzystów. Rower w pojeździe wiezie się tylko w przypadku awarii lub rzeczywiście bardzo długiej podróży podmiejskiej, bo nikt nie bierze roweru po to, żeby go tramwajem po mieście wozić, To absurd.

Żaden inny przewoźnik w Polsce nie ma z tym problemu i rowery można wozić z minimalnymi ograniczeniami.

Jedziesz rowerem to [wulgaryzm] a nie pcham się do autobusu... Masz środek transportu .Nie mam zamiaru kawirowac między kolem a [obraźliwe]ami Twojego roweru. Rowery z daleka od autobusu tak trzymać!!!!

P
Pyra

Rower służy do jazdy a nie do transportu środkami publicznymi.Nie mam ochoty na bliskie spotkanie z rowerem w autobusie. Doskonale rozumiem kierowców MPK

G
Gość

Słyszałem że Pan Prezydent Poznania p.Jaśkowiak planuje zrobi ścieżki rowerowe w autobusach i tramwajach , wielkie błąd bo niema jeszcze ścieżek pod rondami trzeba to jak najszybciej naprawić

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3