MPK Poznań: Wypadek na al. Wielkopolskiej. Tramwaj śmiertelnie potrącił rowerzystkę. Prokuratura ma już monitoring MPK i materiały policji

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Zaktualizowano 
Do tragicznego wypadku na alei Wielkopolskiej doszło w poniedziałek rano. Tramwaj linii nr 9, jadący w kierunku Piątkowa, potrącił rowerzystkę na skrzyżowaniu z ul. Nad Wierzbakiem. Łukasz Gdak
Poznańska prokuratura otrzymała już materiały od policji i MPK w sprawie tragicznego wypadku na al. Wielkopolskiej, gdzie motorniczy tramwaju śmiertelnie potrącił rowerzystkę. We wtorek odbyła się sekcja zwłok zmarłej 54-latki. Śledczy ustalają okoliczności wypadki. Kluczowy będzie monitoring z tramwaju.

Do tragicznego wypadku na alei Wielkopolskiej doszło w poniedziałek rano. Tramwaj linii nr 9, jadący w kierunku Piątkowa, potrącił rowerzystkę na skrzyżowaniu z ul. Nad Wierzbakiem.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że rowerzystka jechała jezdnią wzdłuż torów tramwajowych, równolegle z tramwajem i w tym samym kierunku. Dojeżdżając do przejścia dla pieszych, skręciła w lewo, w wyniku czego doszło do zderzenia z tramwajem – mówi prokurator Michał Smętkowski, rzecznik prasowy poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Sprawdź też:

Kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Niestety, po kilku godzinach zmarła. W międzyczasie czynności na miejscu wypadku przeprowadzała policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i ustalali świadków, którzy następnie zostaną przesłuchani.

Zobacz też: Poznań: Ponad 170 wypadków z udziałem pieszych, 4 ofiary śmiertelne w 2019 r. Które ulice są najniebezpieczniejsze?

Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła także poznańska prokuratura. Śledczy otrzymali już materiały zarówno ze strony policji, jak i MPK, które mają im umożliwić wyjaśnienie dokładnych okoliczności wypadków. Prokuratura będzie teraz przesłuchiwać świadków, przeglądać monitoring oraz ustalać, jakie światło miał zarówno motorniczy, jak i rowerzystka, która wjechała na tory. Na razie za wcześnie, żeby przesądzać, kto jest odpowiedzialny za ten wypadek.

We wtorek została przeprowadzona sekcja zwłok zmarłej kobiety.

– Przy wszystkich wypadkach śmiertelnych konieczne jest przeprowadzenie sekcji zwłok, aby wyjaśnić, jakich obrażeń doznała pokrzywdzona i ustalić, jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci – tłumaczy prokurator Smętkowski i dodaje: – W tym przypadku zapewne doszło do wielonarządowych obrażeń wewnętrznych.

Sprawdź też:

Wśród nieoficjalnych informacji pojawiła się taka, która mówiła, że kobieta miała na uszach słuchawki.

– Na tym etapie nie potwierdzamy takiej informacji, trwa dopiero badanie okoliczności wypadku – mówi prokurator Smętkowski.

Z kolei sam motorniczy tramwaju jest załamany po wypadku. Jak usłyszeliśmy, to doświadczony pracownik, zbierający najwyższe oceny, który dotąd nie miał na koncie żadnego wypadku, ani kolizji. Jak mówią jego koledzy, nie miał szans, by uniknąć tragedii, a teraz będzie musiał żyć z traumą.

– Dlatego może liczyć na pomoc psychologiczną. To standard w naszej firmie w podobnych okolicznościach. Ponadto ma prawo do urlopu po wypadku i taką propozycję otrzymał – mówi Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK Poznań i dodaje: – Niczego nie robimy jednak na siłę. Niektórzy chcą skorzystać z takiego urlopu i popracować w innym miejscu, np. w ekspedycji. Inni wolą przełamać traumatyczne przeżycia i od razu usiąść za sterami. Każdy człowiek jest inny i do każdego podchodzimy w sposób indywidualny.

Wypadek na alei Wielkopolskiej jest kolejnym w ostatnich tygodniach tragicznym zdarzeniem, które skończyło się śmiercią człowieka. Przypomnijmy, że na początku czerwca motornicza tramwaju śmiertelnie potrąciła 8-letniego chłopca na przejściu dla pieszych na ul. Hetmańskiej. Zarówno motornicza, jak i chłopiec, mieli wtedy czerwone światło. Motornicza usłyszała ostatecznie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Tramwaj śmiertelnie potrącił 8-letniego chłopca w Poznaniu - zobacz wideo:

źródło: TVN24

Taki sam zarzut usłyszał kierowca, który na początku sierpnia śmiertelnie potrącił starszą kobietę na przejściu dla pieszych na ul. Grunwaldzkiej, na wysokości ul. Marszałkowskiej. Podczas gdy jeden z kierowców zatrzymał się, by przepuścić pieszą, drugi tego nie zrobił i potrącił seniorkę.

Czytaj więcej: Poznań: Tragiczny wypadek na Grunwaldzkiej. Kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Będzie kolejny zarzut?

Zobacz też:

Które ulice w Poznaniu są najbardziej niebezpieczne dla rowe...

Sprawdź też:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 sierpnia, 8:23, Gall Anonim:

Szkoda życia tej kobiety i traumy motorniczego, ale jako zapalony rowerzysta napiszę że wina leży całkowicie po stronie rowerzystki, nawet jak nie miała słuchawek na uszach. To nawet nie chodzi o przepisy per se (choć oczywiście też) ale zdrowy rozsądek. Samo oznakowanie w tamtej okolicy wskazuje aby jechać aleją pośrodku, a później oboma rozwidleniami drogi dochodzącymi do ulicy Nad Wierzbakiem. Dlaczego rowerzystka tego nie zrobiła - nie wiem, tym bardziej że skręcała później w lewo w kierunku stacji roweru miejskiego. Pomijam już to że skręcając w lewo należny się upewnić czy taki manewr jest bezpieczny, ze szczególnym uwzględnieniem, że pojazdy mogą nadjeżdżać ""zza pleców" (a tam mogło być tylko tak - rozdzielone pasy ruchu). Na dodatek - jak już wcześniej pisałem - tramwaje tam piszczą na lekkim łuku. Nie jadą też zbyt szybko wyjeżdżając lub zjeżdżając z przystanku na Sołaczu.

Jak zaczęły spływać informacje o tym wypadku to sądziłem, że dziennikarze coś pokręcili bo nie chciało mi się wierzyć że można popełnić aż tyle kardynalnych błędów.

Są w Poznaniu miejsca bardzo niebezpieczne dla rowerzystów (jestem ciekaw za co ten nierób oficer rowerowy brał pieniądze...) i zapraszam prezydenta Jaśkowiaka - podobno rowerzystę - aby pokazał jak sobie na nich radzić (najlepiej niech to umieści na YouTube!) czasem wręcz na - pożal się Boże - zbudowanych przez niego i Wudarskiego ścieżkach rowerowych.

To jednak miejsce jest co tu dużo gadać dobrze oznakowane, z wydzielonym miejscem dla pieszych, rowerzystów, samochodów i tramwajów. Wydawałoby się, że nie powinno tam dojść do takiego wypadku. A jednak...

"Samo oznakowanie w tamtej okolicy wskazuje aby jechać aleją pośrodku" jakie oznakowanie skoro przecież na Alei Wielkopolskiej z centrum na sołacz jest wytyczony pas dla rowerzystów na skraju jezdni?

G
Gall Anonim

Szkoda życia tej kobiety i traumy motorniczego, ale jako zapalony rowerzysta napiszę że wina leży całkowicie po stronie rowerzystki, nawet jak nie miała słuchawek na uszach. To nawet nie chodzi o przepisy per se (choć oczywiście też) ale zdrowy rozsądek. Samo oznakowanie w tamtej okolicy wskazuje aby jechać aleją pośrodku, a później oboma rozwidleniami drogi dochodzącymi do ulicy Nad Wierzbakiem. Dlaczego rowerzystka tego nie zrobiła - nie wiem, tym bardziej że skręcała później w lewo w kierunku stacji roweru miejskiego. Pomijam już to że skręcając w lewo należny się upewnić czy taki manewr jest bezpieczny, ze szczególnym uwzględnieniem, że pojazdy mogą nadjeżdżać ""zza pleców" (a tam mogło być tylko tak - rozdzielone pasy ruchu). Na dodatek - jak już wcześniej pisałem - tramwaje tam piszczą na lekkim łuku. Nie jadą też zbyt szybko wyjeżdżając lub zjeżdżając z przystanku na Sołaczu.

Jak zaczęły spływać informacje o tym wypadku to sądziłem, że dziennikarze coś pokręcili bo nie chciało mi się wierzyć że można popełnić aż tyle kardynalnych błędów.

Są w Poznaniu miejsca bardzo niebezpieczne dla rowerzystów (jestem ciekaw za co ten nierób oficer rowerowy brał pieniądze...) i zapraszam prezydenta Jaśkowiaka - podobno rowerzystę - aby pokazał jak sobie na nich radzić (najlepiej niech to umieści na YouTube!) czasem wręcz na - pożal się Boże - zbudowanych przez niego i Wudarskiego ścieżkach rowerowych.

To jednak miejsce jest co tu dużo gadać dobrze oznakowane, z wydzielonym miejscem dla pieszych, rowerzystów, samochodów i tramwajów. Wydawałoby się, że nie powinno tam dojść do takiego wypadku. A jednak...

G
Gość

Często przejeżdżam przez to przejście. Jest dobrze oznakowane i po wciśnięciu przycisku dosyć szybko pojawia się zielone światło dla pieszych i rowerów.Niestety za każdym razem widzę rowerzystów przejeżdżających na czerwonym świetle. Sami szukają śmierci. Jeśli się potwierdzi że motorniczy miał zielone światło to najbardziej mu współczuję.

g
gość

Raczej nie miała zielonego. Tam jest taka chora sygnalizacja, że nawet jak dla tramwaju jest "czerwone" to pieszy musi wcisnąć przycisk i odczekać swoje.

G
Gość
27 sierpnia, 18:46, Rowerzysta:

Być może się zagapiła... Szkoda człowieka.

Jak można nie zauważyć głośnego, 32 tonowego pojazdu i zwyczajnie wjechać wprost pod takowy, jadąc równolegle do tramwaju? Jeszcze rozumiem samochodem, większa prędkość, "jak depnę to zdążę przed tramwajem" i takie tam, ale 54 lata na rowerze? Co ta kobieta sobie myślała, przecież tam nawet światła się nie zmieniają jakoś w sekundę żeby nie zdążyła się zatrzymać... I tylko motorniczego żal.

31wB

To w końcu motorniczy potrącił czy jednak tramwaj potrącił?31

R
Rowerzysta

Być może się zagapiła... Szkoda człowieka.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3