MŚ 2022. Robert Lewandowski: "W pierwszym meczu na zbyt dużo pozwalaliśmy Albanii"

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. Grzegorz Dembinski
Udostępnij:
- W pierwszym meczu zespół Albanii dobrze wyglądał z piłką przy nodze, a my na zbyt dużo im pozwalaliśmy w środku pola - przyznaje Robert Lewandowski przed październikowymi meczami w eliminacjach mistrzostw świata z San Marino (9 października w Warszawie) i Albanią (12 października w Tiranie). Drugie ze spotkań może zdecydować o ostatecznej kolejności w naszej grupie.

Tak się to bowiem ułożyło, że po wrześniowych meczach to właśnie Albania jest z 12 punktami wiceliderem grupy I. O jeden punkt mniej ma Polska, o dwa Węgry. Wszystko wskazuje więc na to, że właśnie między tymi trzema zespołami (Anglię z 16 punktami trudno będzie przegonić) rozegra się walka o drugie miejsce.

We wrześniu, na PGE Narodowym w Warszawie, Biało-Czerwoni pokonali Albanię 4:1, ale w zgodnej opinii fachowców wynik był dużo lepszy niż gra zespołu Paulo Sousy.

- Patrząc z perspektywy tamtego spotkania trzeba przyznać, że zespół Albanii dobrze wyglądał z piłką przy nodze, a my na zbyt dużo im pozwalaliśmy w środku pola. W Tiranie nie możemy im na to pozwolić - przyznaje Lewandowski. - Zdajemy sobie sprawę, że nasi rywale mają wielu doświadczonych zawodników. Szanujemy ich, ale patrzymy przede wszystkim na siebie - dodaje.

Kapitan naszej kadry podkreśla również, że nie można lekceważyć pierwszego rywala. Przywołuje pierwszy mecz, w Serravalle, w którym chwila nieuwagi kosztowała nas stratę bramki (wygraliśmy ostatecznie 7:1). - To pokazuje, że nawet z San Marino nie da się wygrać grając na 95 procent. Trzeba dać z siebie 100 - podkreśla.

W kadrze na San Marino i Albanie znalazł się Krzysztof Piątek. Wracający po kontuzji (nie zagrał przez nią na Euro 2020) „El Pistolero” wszedł z ławki i zdobył bramkę w ostatnim ligowym meczu Herthy Berlin z Freiburgiem. Lewandowski nie jest jednak przekonany, czy zapewni mu to powrót do pierwszego składu reprezentacji. Tym bardziej, że w poprzednich meczach z dobrej strony pokazali się Adam Buksa i Karol Świderski.

- Myślę, że to nie tylko klasa rywala, ale również sposób w jaki będziemy grać zdecyduje o tym na kogo postawi selekcjoner. Z każdym z tych chłopaków potrafię grać, każdy prezentuje wysoką jakość. Krzysiek jest po kontuzji i nie wiem jak dużo ostatnio trenował. To fajny znak, że szybko wrócił do formy i strzelił gola, ale zobaczymy - mówi.

Mecz z San Marino będzie również pożegnaniem Łukasza Fabiańskiego, który w sierpniu poinformował o zakończeniu swojej przygody z reprezentacją. Według planu PZPN bramkarz West Hamu wyjdzie w Warszawie w podstawowej jedenastce, a potem zostanie zmieniony. Najprawdopodobniej w trakcie drugiej połowy.

- Łukasza chyba wszyscy będziemy dobrze wspominać. Dawał nam spokój, pomagał reprezentacji osiągać dobre i lepsze rezultaty. Jego doświadczenie i opanowanie dawało się odczuć, zarówno na boisku jak i poza nim. Będzie nam go brakowało, kończy się pewna historia. Życie toczy się jednak dalej. - przyznaje Lewandowski.

Wideo

Materiał oryginalny: MŚ 2022. Robert Lewandowski: "W pierwszym meczu na zbyt dużo pozwalaliśmy Albanii" - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie