sportowy24
    MTB: Agrochest Team na podium najbardziej prestiżowego cyklu...

    MTB: Agrochest Team na podium najbardziej prestiżowego cyklu w Polsce. Kostrzynianie wygrali też w tym sezonie Tour de Pologne amatorów!

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kolarze z Kostrzyna w trzecim sezonie startów w cyklu Vienna Life Lang Team wywalczyli srebrny medal w klasyfikacji drużynowej
    1/12
    przejdź do galerii

    Kolarze z Kostrzyna w trzecim sezonie startów w cyklu Vienna Life Lang Team wywalczyli srebrny medal w klasyfikacji drużynowej ©Fot. Archiwum Agrochestu Team

    Wielkopolscy zawodnicy bardzo mocno w tym roku zaakcentowali swoją obecność w najważniejszym cyklu amatorskim MTB w Polsce, czyli w Vienna Life Lang Team. Podczas ostatnich zawodów w Kwidzynie zajęli drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej, takie samo jak w „generalce”.
    Czytaj także: Agrochest Team wybiera się na podbój włoskiego Varese

    Tuż za podium sklasyfikowano inną wielkopolską ekipę, Thule Team Krzyż. Pierwsze miejsce przypadło w udziale grupie CST 7R MTB Team z Zabrza, a trzecie Ocynkowni Śląsk SCHC Team Chrzanów.


    Srebrni medaliści z Kwidzynia w tym sezonie startowali także w MŚ amatorów we włoskim Varese oraz w ponad 40 maratonach w różnych częściach Polski, w tym także w wielkopolskim cyklu Solid MTB Maraton. Wisienką na torcie okazał się finałowy wyścig Vienna Life Lang Team.

    Poza sukcesem drużynowym kostrzynianie dobrze spisali się w klasyfikacji indywidualnej. Jonasz Biesiada na dystansie Mini zajął trzecie miejsce w kategorii wiekowej M-2, (oprócz niego w Mini startowali też Tomasz Rybarczyk, Grzegorz Sobczyński i Przemysław Mikołajczyk). Na dystansie Medio Hubert Spławski i Krzysztof Orlik zajęli drugie miejsca w kategoriach M-2 i M-3. Wojciech Czajka z kolei zajął pierwsze miejsce w kategorii M-4 (poza wspomnianym w Medio jeździł też Mateusz Kanoniczak).

    Wreszcie na najbardziej wyczerpującym dystansie Grand Fondo Michał Czapla zajął pierwsze miejsce w kategorii wiekowej M-2, a tuż za nim uplasował się Mateusz Laszczyk. Marcin Korzeniowski okazał się natomiast najlepszy w kategorii M-3.

    – Ten ostatni był też niezastąpiony jako nieoficjalny lider grupy, choć jeździ w niej dopiero drugi sezon. Służył radą młodszym kolegom i starał się zaszczepić podstawowe zasady odżywiania w całej grupie. Nie dość, że był przywódcą mentalnym, to jeszcze też dawał przykład na trasie, kończąc większość wyścigów na podium – przyznał Tomasz Rybarczyk, prezes Agrochestu.

    Według niego najważniejszym momentem w sezonie było zwycięstwo grupy w amatorskim Tour de Pologne w Bukowinie Tatrzańskiej. Wspomniany wyścig odbywa się na tej samej trasie, którą mają do przejechania zawodowcy z tą różnicą, że amatorzy ścigają się tylko na jednej pętli.

    – Wygrana w Tour de Pologne wzmocniła morale drużyny i pokazała, że potrafimy wznieść się na wyżyny w kluczowych wyścigach sezonu. Myślę też, że będzie ona procentować w następnym sezonie, kiedy przyjdzie nam bronić wywalczonych pozycji – dodał sponsor wicemistrzów Polski.

    Warto dodać, że kostrzynianie wykazali się w tym sezonie nie tylko hartem ducha i dobrymi wynikami na trasie wyścigów, ale też pokazali, że są niezwykle zintegrowaną grupą sportowców. Jeden z nich, Przemysław Mikołajczyk, w trakcie sezonu musiał ponad miesiąc spędzić w szpitalu. Jego koledzy z teamu nie tylko wspierali go duchowo, ale również zrzucili się na jego leczenie. Takiego gestu mogą kolarzom w zielonych koszulkach pozazdrościć nawet czołowe postaci z zawodowego peletonu...

    Podsumowując sezon MTB w Polsce zapytaliśmy też szefa Agrochestu, jako byłego uczestnika, o przyszłość i kontrowersje organizacyjne związane z największym polskim wyścigiem dla amatorów, czyli z tegoroczną edycją Skoda Bike Challenge.

    – Przeniesienie trasy ze wschodu na zachód musiało skutkować perturbacjami, ale pomysł nie jest zły, bo przecież wschodnia część Poznania i jego okolic i tak jest zamykana w czasie biegów swarzędzkich oraz w trakcie corocznego triathlonu. Na starcie stanęło 5 tys. osób, a to oznacza, że zawody cieszą się nie słabnącą popularnością wśród amatorów kolarstwa. W przyszłości jednak będą pewnie ewoluować w stronę włoskiego wyścigu L’Eroica, w którym na trasie liczącej 200 km startuje co roku również 5 tys. zawodników, ale na 40-letnich bicyklach, a nie na współczesnych rowerach – zakończył Rybarczyk.

    Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl