Mundial 2014: Francuzi wierzą, że istnieje życie bez Ribery'ego. Czy jego brak pomoże reprezentacji?

Hubert Zdankiewicz, Paryż
Trójkolorowi stracili największą gwiazdę, ale na razie nikt z tego powodu nie rozpacza. Nie tylko dlatego, że piłkarz Bayernu wiosną obniżył loty.

"Reggae już było, pora na sambę" - tak żegnał odlatującą na mistrzostwa świata do Brazylii reprezentację Francji największy miejscowy dziennik sportowy "L'Equipe". Muzyczne nawiązania dotyczą rzecz jasna ostatniego sparingu przed mundialem, w którym Les Bleus rozgromili 8:0 Jamajkę. Bardziej niż wynik ucieszyła jednak wszystkich dobra współpraca formacji ataku.

Właśnie o nią wszyscy obawiali się najbardziej, odkąd okazało się, że do kraju kawy nie poleci kontuzjowany Franck Ribery.

Nastroje początkowo były ponure, bo skrzydłowy Bayernu Monachium to lider i największa gwiazda zespołu Didiera Deschampsa, jeden z najlepszych obecnie piłkarzy świata, który rywalizował z Lionelem Messim i Cristiano Ronaldo o Złotą Piłkę FIFA 2013. Jak się jednak okazuje, "istnieje życie bez Ribery'ego" (to kolejny cytat, tym razem z "Le Parisien"), choć wszyscy zdają sobie sprawę, że w Brazylii na Francuzów czekają w grupie mocniejsi rywale (Szwajcaria, Honduras i Ekwador).

Jak wypełnić taką dziurę? Media nad Sekwaną spekulowały początkowo, że Deschamps ustawi drużynę w systemie 4-4-2, a partnerem Karima Benzemy w ataku będzie Olivier Giroud z Arsenalu. W meczu z Jamajką selekcjoner zdecydował się jednak na wariant z trójką z przodu i przesunął Benzemę na lewe skrzydło, czyli na pozycję zajmowaną na co dzień przez Ribery'ego. Na prawym w podstawowym składzie wyszedł Mathieu Valbuena.

Ryzykowna decyzja, bo piłkarz Realu w klubie jest klasyczną "dziewiątką" (trudno się dziwić, skoro po skrzydłach biegają w Madrycie Ronaldo i Gareth Bale), na razie okazuje się ona jednak strzałem w dziesiątkę. Z Jamajką Benzema strzelił dwa gole i asystował przy dwóch kolejnych. - Powinniśmy to kontynuować. Nie jestem przyzwyczajony do takiej gry w klubie, ale znaleźliśmy z Olivierem i Mathieu nić porozumienia. Zespół pokazał piękne rzeczy nie tylko dzięki współpracy napastników, ale również dzięki wspaniałej atmosferze. Podziękowania należą się mediom i fanom - mówił po meczu.

Atmosfera wokół reprezentacji faktycznie jest dobra, co podkreśla również selekcjoner.

- Dla piłkarzy ważne jest, by czuli wsparcie rodaków. Chcemy, by kraj był z nas dumny. To, co dzieje się wokół drużyny od wygranego barażu o mundial z Ukrainą, bardzo nam pomaga - stwierdził Deschamps. - To był wyjątkowy wieczór w naszym wykonaniu. Strzelenie ośmiu goli nigdy nie jest łatwe. Niektórzy mogą powiedzieć, że to była tylko Jamajka, ale ta drużyna w ostatnich swoich meczach nie przegrywała tak wyraźnie jak z nami - dodał.

Nawiązał również do braku Ribery'ego. - Wszystkie sparingi graliśmy bez niego. Oczywiście, że z nim bylibyśmy silniejsi, ale z drugiej strony, brak światowej klasy piłkarza uszczelnia i spaja zespół. Inni gracze muszą wtedy pokazać, że radzą sobie bez lidera. Jak widać, my sobie radzimy - podkreślał.
Nad Sekwaną nie brak wręcz głosów, że brak Ribery'ego może wyjść Francuzom na dobre. Nie tylko dlatego, że wiosną grał dużo słabiej niż w ubiegłym roku. Gwiazdor Bayernu ma trudny charakter, w Monachium ma na koncie m.in. spoliczkowanie Arjena Robbena. To on był też jednym z prowodyrów buntu, do jakiego doszło cztery lata temu w RPA. Piłkarze odmówili wówczas wyjścia na trening, protestując przeciwko wyrzuceniu z kadry Nicolasa Anelki. Decyzji wszech miar słusznej, bo wulgarnie obraził ówczesnego selekcjonera Raymonda Domenecha. Media donosiły również o szykanach, jakie spotkały ze strony Ribery'ego (i Patrice'a Evry) Yoanna Gourcuffa. Powód? Był, ich zdaniem, za grzeczny, za ładny i za bardzo oczytany.

- Czeka nas wspólne życie co najmniej przez sześć tygodni, a to nie to samo co przez kilka dni - podkreśla Deschamps, co może tłumaczyć również brak w kadrze na mundial Samira Nasriego, na co dzień podstawowego gracza aktualnego mistrza Anglii Manchesteru City.

- Jest graczem wielkiej klasy, ale potwierdzał ją tylko w klubie, a w reprezentacji nie - oficjalnie uzasadnił swój wybór selekcjoner. Część mediów jest jednak zdania, że przeciwni powołaniu Nasriego byli trzej inni reprezentanci: Hugo Lloris, Laurent Koscielny i Mickael Landreau. To oni mieli przekonać selekcjonera, że piłkarz City ma zły wpływ na atmosferę w szatni.
Czy zespół Deschampsa może coś osiągnąć na mundialu, nawet bez Ribery'ego i Nasriego? Francuscy kibice chyba w to wierzą. Do Brazylii wybiera się ich 17 tysięcy.

Wideo

Materiał oryginalny: Mundial 2014: Francuzi wierzą, że istnieje życie bez Ribery'ego. Czy jego brak pomoże reprezentacji? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3