Mundial 2014: Pancernik, Garrincha i Cachaça... Alfabet piłkarskich MŚ w Brazylii [ZDJĘCIA]

Hubert Zdankiewicz
G jak Garrincha. Brazylijczycy wyżej niż Pelé cenią sobie Garrinchę, który umiejętność dryblingu doprowadził do rangi sztuki. Zdarzało się, że po okiwaniu całej defensywy stawał oko w oko z bramkarzem i... zawracał, rezygnując ze zdobycia gola, by minąć wszystkich raz jeszcze
G jak Garrincha. Brazylijczycy wyżej niż Pelé cenią sobie Garrinchę, który umiejętność dryblingu doprowadził do rangi sztuki. Zdarzało się, że po okiwaniu całej defensywy stawał oko w oko z bramkarzem i... zawracał, rezygnując ze zdobycia gola, by minąć wszystkich raz jeszcze Fot. domena publiczna (via Wikimedia Commons)
Karnawał, protesty, Romario, Pelé, Del Bosque, Neymar, Jennifer Lopez, Maracana, rekordy i... transwestyci. Czyli po prostu piłkarskie mistrzostwa świata od A do Z, chwilami poważnie, a chwilami... nie tak znowu bardzo.

A jak analfabetyzm
Historia sprzed lat, przypomnimy ją jednak, by przedstawić w nieco lepszym świetle wyklinanego przez rodaków Pelégo. Skądinąd zasłużenie, bo w swojej obronie "piłkarskiego święta" trochę się - najdelikatniej rzecz ujmując - zagalopował i zapytany o robotników, ginących na wykańczanych w pośpiechu stadionach, wypalił beztrosko: - Cóż, takie jest życie (przeciwnicy mundialu mówią o nim "zdrajca stulecia", patrz też pod literę "E"). I tu ciekawostka - ten sam Pelé otrzymał kiedyś od rządu Brazylii medal za swój wkład w walkę z analfabetyzmem. Jak to zrobił? Napisał i opublikował pamiętniki... A miliony rodaków zapragnęło je przeczytać.

B jak boisko
Już sam pomysł modernizacji Areny da Amazonia w Manaus budził kontrowersje, nie tylko ze względu na problemy z systemem nawadniania (wykorzystującym wodę z Amazonki), kosztem (290 mln dol.) i faktem, że przy jego budowie zginęło czterech ludzi. Na co komu będzie po mundialu stadion z trybunami na 43 tys. widzów, skoro na co dzień służy drużynie Nacional grającej w IV lidze, na której mecze średnio przychodzi średnio... 600 kibiców? Nie dość na tym, kilka dni temu media obiegło zdjęcie boiska, na którym rywalizować będą m.in. Chorwaci, Anglicy i Włosi. O murawie tej jakości były selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker zwykł mawiać, że nawet psa by na nią nie wpuścił.

C jak Copacabana
Żeby nie było, że wytykamy tylko gafy i niedociągnięcia. W przerwach między meczami warto wybrać się na jedną z najsłynniejszych plaż świata. Liczy sobie ona ponad cztery kilometry, a w ciągu dnia mieszkańcy Rio de Janeiro nieustannie grają tam w piłkę nożną i siatkówkę. Wieczorami odbywają się tam imprezy, a nawet koncerty. Na Copacabanie wystąpili m.in. The Rolling Stones, Rod Stewart i Lenny Kravitz.

D jak del Bosque
Vicente del Bosque - gdyby zapytać o najlepszych trenerów świata, padną zapewne nazwiska Mourinho, Kloppa, Guardioli, Ancelottiego czy Wengera, albo Scolariego. Jednak to nie oni, tylko ten niedoceniany, łysiejący starszy pan z wąsami może stać się najbardziej utytułowanym szkoleniowcem w historii piłki nożnej. Z Realem Madryt wygrał wszystko, podobnie jak z reprezentacją Hiszpanii, z którą triumfował na mundialu w RPA, a później na Euro 2012. A jeśli La Furia Roja okaże się najlepsza również w Brazylii... Takiego hat-tricka nie ustrzelił jeszcze żaden trener.

E jak euforia
Wydawać by się mogło, że organizacja mistrzostw świata wprawi właśnie w taki stan zakochanych w futbolu Brazylijczyków? Nic podobnego, według sondaży zadowolonych jest z tego powodu tylko 43 proc. obywateli kraju kawy. Ponad połowa chętnie uczestniczy za to w protestach, demonstracjach i strajkach. Ludzie pomstują zwłaszcza na ogromny koszt organizacji mundialu - ponad 13 mld dol. (według Forbesa Bloomberg szacuje, że może to być nawet 15 mld). To więcej, niż kosztowały mistrzostwa w Niemczech (2006 r.) i RPA (2010 r.) razem wzięte. Dwa razy więcej, niż zakładał budżet. W dodatku stadiony pochłonęły tylko 3,5 mld., w wielu miastach nie powstały za to ani planowane linie metra, ani dodatkowe linie autobusowe, ani domy zastępcze dla burzonych slumsów. - Gdzie podziała się reszta pieniędzy? - zastanawiają się Brazylijczycy. Patrz również pod "S".

F jak Fuleco
Oficjalna maskotka mistrzostw to pancernik kulowaty o tym imieniu. Nie kojarzy się jednoznacznie z futbolem, pomysłodawcom chodziło o zwrócenie uwagi na zagrożony gatunek pancernika kulowatego, który występuje jedynie w Brazylii. Po portugalsku jego nazwa brzmi tatu-bola i oznacza pancernik-piłka, bo w chwili zagrożenia zwierzę to zwija się w kłębek, przez co przypomina właśnie futbolówkę.

G jak Garrincha
Dla całego świata królem futbolu jest Pelé, ale nie dla Brazylijczyków. Oni wyżej cenią sobie Garrinchę - nieżyjącego już legendarnego skrzydłowego (dwukrotnego mistrza świata z 1958 i 62 r.), który umiejętność dryblingu doprowadził do rangi sztuki. Przedziwna postać - miał koszmarnie krzywe nogi, a jedna była w dodatku krótsza od drugiej o kilka centymetrów. Nie przeszkadzało mu to jednak mijać jak slalomowe tyczki obrońców. Zdarzało się, że po okiwaniu całej defensywy stawał oko w oko z bramkarzem i... zawracał, rezygnując ze zdobycia gola, by minąć wszystkich raz jeszcze. "Alegria do Povo" (radość narodu), jak o nim mówiono, to zarazem postać tragiczna, bo choć kochały go miliony, to umierał w nędzy i zapomnieniu.

H jak helikopter
Były reprezentant Argentyny Hernan Crespo jest zdania, że jeśli jego młodsi koledzy wygrają turniej, to ze stadionu powinni być ewakuowani właśnie za pomocą helikopterów, bo inaczej miejscowi kibice ich zlinczują. Można jednak mieć wątpliwości, czy helikoptery będą potrzebne, bo choć "Albicelestes" mają w składzie Messiego, Aguero i Di Marię, to trójka ich bramkarzy rozegrała łącznie w ostatnim sezonie zawrotną ilość... 36 spotkań. Bardziej prawdopodobna wydaje się pielgrzymka Włochów, których trener Cesare Prandelli oświadczył, że jeśli dotrą do fazy pucharowej, to odwiedzą sanktuarium maryjne Aparecida między Rio de Janeiro a Sao Paulo.
I jak Itaquera-Arena Corinthians
Stadion w Sao Paulo, na którym m.in. rozegrano w czwartek mecz otwarcia (odbędzie się tam również jeden z półfinałów). Przeklęty (przy jego budowie zginęło trzech robotników), droższy niż zakładano (940 mln reali, czyli ok. miliarda zł) i wciąż niedokończony (jedna trybuna). W pewnym momencie mówiło się nawet, że mecz Brazylii z Chorwacją zostanie przeniesiony do stolicy. Ostatecznie do tego nie doszło, ale zamiast planowanych pierwotnie 68 tys., na trybunach podczas mundialu będzie mogło zasiąść tylko 61 tys. widzów.

J jak Jennifer
Jennifer Lopez. Słynna piosenkarka i aktorka była jedną z gwiazd ceremonii otwarcia mundialu. Jednak była, bo miała nie przylecieć do Sao Paulo z przyczyn "produkcyjnych". Na szczęście zmieniła zdanie.

K jak Klose
Miroslav Klose. Ktoś powie, że pod tą literą powinna być kawa - narodowy napój Brazylijczyków, który piją w tym kraju nawet dzieci. To jednak alfabet mundialu, więc stawiamy na urodzonego w Opolu reprezentanta Niemiec. Nie tylko dlatego, że to jedyny nominalny napastnik w kadrze Joachima Löwa. 36-letni Klose to nie tylko najskuteczniejszy zawodnik w historii reprezentacji tego kraju, jeśli w Brazylii trafi choć raz do siatki, zrówna się z Ronaldo (tym z Brazylii) w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mistrzostwa świata. Obaj będą mieć na koncie po 15 goli. A jeśli trafi dwa razy...

L jak Luiz Felipe
Luiz Felipe Scolari. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych trenerów w kraju kawy, bo zamiast efektownej gry stawia przede wszystkim na efektywną, co niespecjalnie podoba się kibicom. 12 lat temu znienawidziło go pół Brazylii, bo nie zabrał na mundial do Koreii i Japonii uwielbianego w tym kraju Romario. Zarazem jest jednak jednym z najskuteczniejszych, bo Canarinhos zdobyli wówczas mistrzostwo świata. Później szkoleniowiec, którego ulubioną lekturą jest napisana 2400 lat temu "Sztuka wojny" chińskiego generała Sun Tzu, doprowadził reprezentację Portugalii do wicemistrzostwa Europy (2004 r.) i czwartego miejsca na mundialu (2006 r.). Druga kadencja Scolariego też na razie jest udana - rok temu wygrał z Brazylią Puchar Konfederacji, gromiąc w finale 3:0 Hiszpanię.

Ł jak... łyk
Czegoś mocniejszego, bo Brazylia to imprezowe centrum świata, a o karnawale w Rio słyszeli chyba nawet Eskimosi na Grenlandii. Świętując zwycięstwo swojej reprezentacji, kibice mogą np. napić się Cachaçy (czytaj: kaszaszy), czyli narodowej wódki Brazylijczyków, która zajmuje w tym kraju równorzędne miejsce na tronie wraz z sambą i piłką nożną. Dość powiedzieć, że konsumpcja tego trunku sięga 7 litrów na mieszkańca rocznie. Jest destylatem soku z trzciny cukrowej i najlepiej smakuje ponoć w postaci Caipirinhi, drinka, w którego skład wchodzi lód, limonka, cukier i Cachaça. Z degustacją trzeba jednak uważać, nie tylko dlatego, że to mocny trunek (może zawierać nawet 50 proc. alkoholu). Brazylia słynie również z... Patrz pod "T".

M jak Maracana
Jeśli futbol to religia, jak twierdził zmarły niedawno kolumbijski pisarz i dziennikarz Gabriel García Márquez, to właśnie Maracana jest jego największą świątynią. Wybudowany na MŚ w 1950 r., był wówczas największym stadionem na świecie, mogącym pomieścić 200 tys. widzów. Dziś, po modernizacjach, liczba ta spadła do 78 tys., ale nadal ma status obiektu kultowego, a o zagraniu na nim marzy chyba każdy piłkarz na świecie. Oficjalna nazwa (Estádio Jornalista Mário Filho) wywodzi się od nazwiska słynnego brazylijskiego dziennikarza sportowego, nazywanego przez kibiców właśnie Maracana.

N jak Neymar
Największa nadzieja Brazylii na szóste mistrzostwo świata. Mimo zaledwie 22 lat ma już za sobą 49 występów w reprezentacji, w której zdobył 31 bramek. Za wielki talent uchodził już w czasach gry w Santosie, ale w Brazylii mówi się, że w pełni dojrzał piłkarsko dopiero po ubiegłorocznym transferze do Barcelony, gdzie gra u boku Messiego, Xaviego i Iniesty (wcześniej uchodził za piłkarza zdolnego, ale niesfornego). W Brazylii traktowany jest niemal jak bóg. Występuje w teledyskach gwiazd, a swoje życie pokazuje na Instagramie dla 5,5 mln fanów. Jego profil na Facebooku polubiło prawie 24 mln ludzi.

O jak opóźnienia
Dla tych, którzy dobrze znają naturę i obyczaje Brazylijczyków, to żadna nowość. Nacja ta słynie bowiem z notorycznej niepunktualności - zapraszając kogoś, trzeba się liczyć z tym, że się spóźni o dwie godziny. Nawet wiadomości i seriale w telewizji zwykle zaczynają się 10-15 minut później, niż jest podane w programie. Nikogo nie powinno więc dziwić, że Brazylijczycy dość swobodnie podeszli również do harmonogramu przygotowań do mundialu - na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju trzy stadiony wciąż nie przeszły obowiązkowych testów, a obiekt, na którym rozpoczęły się mistrzostwa, nie miał nawet atestu straży pożarnej. Jego pojemność zmniejszono też o kilka tysięcy miejsc (patrz pod "I"). Niewiele lepiej wyglądało to na ulicach Sao Paulo, choćby przy budowie fan zony na Praca de Ramos. I pomyśleć, że kiedy Polska była organizatorem Euro 2012, wszyscy tak drżeli o terminy...

P jak pierwszy raz
FIFA długo broniła się przed technicznymi nowinkami, ale w końcu się poddała. Mistrzostwa świata w Brazylii będą pierwszymi, w których sędziom pomoże technologia goal-line (GoalControl-4D), która pozwala stwierdzić, czy padł gol. System wykorzystuje 14 kamer - siedem na każdą bramkę. Jeśli piłka przekroczy linię, sędzia w ciągu sekundy otrzymuje odpowiedni sygnał, który odczytuje na zegarku. Goal--line wykorzystano już w Pucharze Konfederacji, w 2013 r. w Brazylii.
R jak Romario
Bramki strzelał jak na zawołanie, ale zamiast trenować wolał imprezować, a podobizny krytykujących go szkoleniowców wieszał na drzwiach w toalecie. Tym większe było zdziwienie, gdy po zakończeniu kariery buntownik przeistoczył się w ciężko pracującego polityka (członka brazylijskiego parlamentu) i działacza na rzecz walki o prawa osób niepełnosprawnych. Ostatnio stał się również jednym z najbardziej zaciekłych krytyków mundialu i dygnitarzy FIFA, których - nie przebierając w słowach - nazywa po prostu s...synami i złodziejami. Inna sprawa, że ma powody.

S jak skandal
"To, co miało zostać rozkradzione, to już zrabowano, a teraz trzeba się cieszyć piłką" - rzuciła do protestujących rodaków sekretarz komitetu organizacyjnego Joana Havelange i w Brazylii zawrzało. Tym bardziej, że za swoje słowa przeprosiła... szefów FIFA. Ci z kolei ogłosili, że na mundialu FIFA zarobi 4 mld dol., m.in. dzięki zwolnieniom podatkowym partnerów strategicznych i koncernów. To było już jak cios poniżej pasa, bo przy optymistycznych szacunkach mniej więcej tyle Brazylia straci na organizacji mistrzostw. Nic więc dziwnego, że najczęstszym słowem widniejącym na transparentach protestujących było "FIFA go home", a najsłynniejszy brazylijski tenisista Gustavo Kuerten też nie owija w bawełnę: - Mundial się podoba tylko turystom. Brazylijczykom nie, bo nie zrobiono tego, co nam obiecano.

T jak... transwestyci
Jeden z powodów, dla których przyjezdni kibice nie powinni przesadzać z Cachaçą (drugi to ogromna przestępczość). Brazylia to, obok Tajlandii, istna mekka dla panów przebierających się za panie i funkcjonujących w płci innej niż biologiczna. Trzeba więc uważać, proponując drinka spotkanej właśnie w barze długonogiej piękności, tym bardziej że na pewno nie będzie miała brody, jak zwyciężczyni ostatniego konkursu Eurowizji. Swojego czasu nacięli się nawet dwaj gwiazdorzy reprezentacji Canarinhos Robinho i Adriano, a wcześniej ich starszy kolega Ronaldo.

U jak United
Zespół z Manchesteru będzie drugim najliczniej reprezentowanym klubem na mundialu - w Brazylii zagra w sumie aż 14 jego piłkarzy (o jednego więcej wysłał na turniej Bayern Monachium). Czerwone Diabły są zarazem członkiem najliczniej reprezentowanej na turnieju ligi - aż 119 uczestników mistrzostw na co dzień kopie piłkę w angielskiej Premier League.

W jak wielcy nieobecni
Wielu gwiazd nie zobaczymy w Brazylii, bo ich zespoły przegrały eliminacje, ale są też tacy, którzy mogli i powinni zagrać na mundialu. Przeszkodziły im jednak kontuzje. Z tego powodu nie zagrają m.in. Franck Ribéry, Marco Reus, Radamel Falcao, Kevin Strootman czy Rafael van der Vaart.

Y jak Yepes
Mario Yepes - czyli drugi najstarszy uczestnik mundialu. Kolumbijski obrońca liczy sobie 38 lat. Najstarszym powołanym na mistrzostwa piłkarzem jest jego rodak, bramkarz Farid Mondragón, który w trakcie turnieju będzie świętował 43. urodziny, jest więc starszy niż... trenerzy Chorwacji i Wybrzeża Kości Słoniowej. Co więcej, istnieje spora szansa, że bramkarz Deportivo Cali będzie numerem 1 w zespole Joségo Pékermana. Jeśli tak się stanie, Mondragon zostanie najstarszym piłkarzem w całej historii mistrzostw świata i wyprzedzi słynnego Kameruńczyka Rogera Millę.

Z jak Złota Nike
Czyli najsłynniejszy sportowy puchar na świecie, wręczany kapitanowi zwycięskiej reprezentacji. Ma 36 cm wysokości i został wykonany z 18-karatowego złota. Waży dwa kilogramy. W tej wersji funkcjonuje od 1974 r., poprzednią (o innym kształcie) dostali na własność Brazylijczycy, którzy jako pierwsi wygrali mistrzostwa trzy razy. Została jednak skradziona.

Ż jak żółw
Podczas mundialu w RPA furorę robił Paul, ośmiornica z akwarium w Oberhausen. Głowonóg poprawnie wskazał rozstrzygnięcie wszystkich ośmiu spotkań, o których rezultaty został "zapytany", w tym wygraną Hiszpanii w finale z Holandią. W Brazylii w rolę wróżki wcieli się Wielka Głowa, 25-letni samiec żółwia morskiego z oceanarium w Praia do Forte. Gad "typuje" wyniki, zjadając ryby zawieszone pod flagami. Na razie wytypował zwycięstwo Brazylii z Chorwacją.

Wideo

Materiał oryginalny: Mundial 2014: Pancernik, Garrincha i Cachaça... Alfabet piłkarskich MŚ w Brazylii [ZDJĘCIA] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3