Murawski: W końcówce eliminacji nie liczy się styl

rozmawia Rafał RomaniukZaktualizowano 
Grzegorz Jakubowski/POLSKA
Z Rafałem Murawskim, pomocnikiem reprezentacji Polski i Rubina Kazań, rozmawia Rafał Romaniuk

Pana przeprowadzka z Lecha Poznań do drużyny mistrza Rosji była największym hitem transferowym tego lata. Po wyjeździe do Kazania słuch jednak o Panu zaginął.
Jak widać, żyję i mam się nieźle. Słuch zaginął, bo nie mogłem grać w oficjalnych meczach. Dopiero w tym tygodniu do Rosji dotarł mój certyfikat i jeśli trener będzie chciał ze mnie skorzystać, nie będzie już przeszkód formalnych. Jeśli chce Pan wiedzieć, czy będę grał, to na razie nie mogę tego niestety zagwarantować.

Jak układa się Pana współpraca z trenerem Kurbanem Bierdyjewem?

Normalnie, a dlaczego pan pyta?

Bo gdy polscy piłkarze mają kłopoty za granicą, często zrzucają winę na trenerów.
Zapewniam, że wszystko jest w porządku. Trenowałem ostro przez cztery tygodnie ze swoją drużyną. W meczach towarzyskich grać nie mogłem, bo ich po prostu nie było. W Rosji trwa liga i nie ma czasu na sparingi. Trochę się także denerwowałem, czekając, aż w końcu dotrze mój certyfikat. Na szczęście to już za mną.

Jaka jest zasadnicza różnica między polską ligą a rosyjską?
Miałem za mało czasu, żeby się przyjrzeć i uczciwie ocenić, bo widziałem tylko dwa mecze rosyjskiej ekstraklasy. Z tego jednak, co zobaczyłem, poziom jest bardzo wysoki. Na treningach również.

Nauczył się Pan już życia w Rosji?

Pewnie, że jeszcze wiele rzeczy mnie zaskakuje, w końcu to trochę inna kultura, ale nie narzekam. Brakowało mi zwłaszcza rodziny, bo przez miesiąc byłem tam sam. Na szczęście żona i dziecko wkrótce do mnie dołączą.

Przyjeżdża Pan na zgrupowanie kadry z radością.
Oczywiście, jak zawsze.

Ostatnio atmosfera w kadrze nie była najlepsza. Co musi się zmienić, żebyście awansowali do mistrzostw świata?
Mam nadzieję, że trenerzy to wiedzą. Mieli dużo czasu, by nad tym spokojnie pomyśleć. Dostaniemy konkretne zadania i trzeba je będzie wykonać. Wiadomo, że nawet na najdrobniejszą stratę punktów nie możemy sobie pozwolić. Dlatego nie najważniejsza będzie teraz gra, jej styl i jakość. Grajmy brzydko, ale wygrajmy wszystkie mecze do końca.

Ludovic Obraniak szybko zaaklimatyzuje się w naszej kadrze?
Przyjęliśmy go jak każdego nowego zawodnika. Widać, że jest wesoły, lubi żartować. Myślę, że nie będzie najmniejszych problemów z aklimatyzacją.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Murawski: W końcówce eliminacji nie liczy się styl - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3