Muzeum Sztuki Zdeponowanej [ZDJĘCIA]

Kamil Babacz
Wystawa Muzeum Sztuki Zdeponowanej w Galerii Arsenał. Grzegorz Dembiński
Jak poradzić sobie z kulturową nadprodukcją? Co robić z setkami prac zaliczeniowych, produkowanych nie tylko przez studentów szkół artystycznych każdego roku? Ze zbędnymi dziełami sztuki, których z różnych powodów nie można zachować? Robert Kuśmirowski wpadł na dość kontrowersyjny pomysł na archiwizację sztuki współczesnej. Zbiera dzieła znanych lub mniej znanych twórców, dokładnie je opisuje i kataloguje, po czym poddaje spaleniu. Jego Muzeum Sztuki Zdeponowanej od piątku gości na piętrze Galerii Arsenał.

Projekt powstał w 2010 roku, a jego pierwsza odsłona miała miejsce w Neapolu, w Fundacji Morra Greco. Spalono wtedy 12 pierwszych dzieł, w tym również stworzonych przez samego artystę. Od tej pory do katalogu dołączyło ponad 20 pozycji.

- Muzeum jest wypowiedzią artystyczną a zarazem odpowiedzią na obecne czasy i problemy wynikające z nagromadzenia sztuki - czytamy w opisie wystawy umieszczonym przy wejściu do sali. - Jego celem jest prowadzenie usług publicznych na rzecz sztuki, polegające na uruchomieniu kompleksowego recyklingu w zakresie likwidacji i komasowania sztuki. W tym muzeum prace niechciane i nikomu niepotrzebne będą komisyjnie niszczone, kremowane i składane do urn, czyli zaprojektowanych modułów wystawowych.

Na środku sali znajduje się szafka archiwalna, na której leży kilkadziesiąt segregatorów. Każdy ma być przeznaczony na pojedyncze dzieło sztuki. Za nią, na ścianie, rozwieszono 32 karty katalogowe. Przypięte są do nich niewielkie zdjęcia. Wszystkie mają swój numer indeksowy, opisane są nazwiskiem, tytułem i rokiem powstania. W sali znajdziemy także regulamin przekazywania dzieł do depozytu. Jest bardzo dokładny i oficjalny. Podkreśla potrzebę przygotowania specjalnego protokołu przekazania dzieła, tworzony jest także specjalny certyfikat.

Z projektem Kuśmirowskiego ciekawie koresponduje wystawa Liwii Sztyc, odbywająca się w sąsiedniej sali. Sztyc wyciągnęła przechowywane przez Arsenał prace, zbierane od początku istnienia Galerii do końca lat 80. (sztuka prezentowana od początku lat 90. sprzedawana jest na aukcjach) i tylko sporadycznie eksponowane. Wiele z nich swoje życie zakończyło na pierwszym pokazie, by następnie w magazynie ulegać erozji i po pewnym czasie nadawać się głównie do zniszczenia. Artystka zawiesiła je do góry nogami i tak samo zamontowała ich opisy - teraz wiszą tak wysoko, że niemożliwe jest ich odczytanie.

Oba projekty to ciekawa refleksja na temat kulturowej pamięci i dzisiejszej roli sztuki. Artyści odrywają twórczość od jej znaczeń i autorów, pokazując jej ostatnie momenty. Wystawa Sztyc z pewnym romantyzmem na moment jeszcze próbuje tchnąć w zaniedbałą sztukę nowe życie, podczas gdy Muzeum Sztuki Zdeponowanej rozprawia się ze zbędnymi pracami dość brutalnie - najwyraźniej każde dzieło sztuki ma w dzisiejszym świecie swoją datę przydatności, jak wszelkie inne wytwory de facto przeznaczone do skonsumowania. Archiwum bywa miejscem refleksji, ale najczęściej pokrywa się przecież kurzem, sporadycznie zdmuchiwanym z zalegających tam pozycji.

Kuśmirowski i Sztyc ostro krytykują też instytucje sztuki oraz sposoby jej dystrybucji, przede wszystkim zubożanie jej znaczeń w galeryjnych white boxach. Liwia Sztyc poddaje w wątpliwość walory wizualne dotyczące prezentacji dzieł w ten sposób i jednocześnie zaburza tradycyjne przyzwyczajenia odbiorcy, skłaniając do zmiany percepcji. Proponuje mu też wykonanie pewnej pracy, chociażby zrobienia zdjęcia ekspozycji i obrócenia go, wciągając go w ten sposób w tak lubianą przez dzisiejszą sztukę grę.

Robert Kuśmirowski
Muzeum Sztuki Zdeponowanej

Liwia Sztyc

Galeria Miejsca Arsenał (ul. Stary Rynek 6)
wystawy trwają od 11 maja do 3 czerwca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie