Na co zwrócić uwagę, gdy kupujemy ubezpieczenie

Milena Kochanowska
Unikajmy umów zawierających dużą liczbę franszyz
Unikajmy umów zawierających dużą liczbę franszyz 123rf
Zawierając umowę ubezpieczenia i czytając ogólne jego warunki, można spotkać się z pojęciami, które dla wielu z nas mogą być niezrozumiałe.

Każda umowa ubezpieczenia powinna być dla nas jasna jeszcze przed jej podpisaniem, bo od wielu sformułowań w niej zawartych zależy to, czy w razie czego w ogóle dostaniemy odszkodowanie lub jaka będzie jego wysokość. Czy wobec tego wiemy, co oznaczają na przykład takie pojęcia jak franszyza integralna lub franszyza redukcyjna?

- Pojęcia te trzeba rozumieć, żeby wiedzieć, na co godzimy się, zawierając umowę - radzi Małgorzata Szymańska-Cholewa, specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych Expander Advisors.

W dokumentach regulujących kwestie ubezpieczeniowe można się spotkać z franszyzą integralną, która oznacza określoną w umowie minimalną wartość szkody, poniżej której ubezpieczyciel nie będzie za nią odpowiadał. Dopiero jeśli rozmiar szkody przekracza określoną wartość, na przykład 500 zł, to odszkodowanie wypłacane jest w całości. Celem tej franszyzy jest przede wszystkim wyeliminowanie konieczności likwidacji szkód drobnych, których realizacja jest często dla ubezpieczyciela nieopłacalna.

Jeżeli więc wykupimy ubezpieczenie turystyczne, które pokrywa koszty leczenia za granicą, w którego warunkach franszyza integralna określona została na kwotę 1000 zł, to gdy podczas wyjazdu skorzystamy z konsultacji medycznej kosztującej 400 zł, to ubezpieczyciel nie zwróci nam tych pieniędzy. Jeśli jednak zdarzy nam się poważny wypadek i znajdziemy się w szpitalu, który wystawi rachunek na 10 tys. zł, to cały ten koszt pokryje ubezpieczyciel.

Franszyza redukcyjna natomiast, to ustalona w umowie ubezpieczenia kwota, o którą ubezpieczyciel obniży nam wypłatę ewentualnego odszkodowania, bez względu na jego wysokość. Jest to więc rodzaj naszego wkładu własnego, w przypadku zaistnienia szkody. Jeżeli jednak jej wartość nie przekroczy kwoty franszyzy redukcyjnej, to nie dostaniemy żadnego odszkodowania.

Gdy więc wykupimy ubezpieczenie turystyczne, które pokrywa koszty leczenia za granicą, w którego warunkach franszyza redukcyjna określona została na kwotę 1000 zł, to gdy podczas wakacji skorzystamy z konsultacji medycznej kosztującej 400 zł, ubezpieczyciel również nie zwróci nam tych pieniędzy. Jeśli będziemy musieli leczyć się szpitalnie, a klinika wystawi nam rachunek na 10 tys. zł, ubezpieczyciel nie pokryje całego kosztu leczenia, lecz wypłaci nam 9 tys. zł, czyli kwotę pomniejszoną o kwotę franszyzy.

- Stosowanie franszyz zawsze prowadzi do ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela - wyjaśnia Małgorzata Szymańska-Cholewa. - Unikajmy więc umów zawierających ich dużą liczbę, bo może się okazać, że pomimo zajścia szkody i wydanych na ubezpieczenie pieniędzy, nie dostaniemy należnego odszkodowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie