Przykłady? Te najbardziej skrajne to kalkulacje wakacji na chorwackiej wyspie Korcula. Przygotowane samodzielnie okazują się od ok. 1000 zł do blisko 1400 zł droższe niż wyjazd z biurem podróży. Ale są przypadki, gdy rezerwując osobiście przelot i hotel w Chorwacji można również spędzić wakacje taniej niż biurem. Przygotowując je samodzielnie z wylotem z Gdańska i spędzając w pobliżu Dubrownika, zaoszczędzimy 220 zł w porównaniu z ofertą biur podróży.

Najwięcej, bo 338 zł zaoszczędzimy lecąc samodzielnie z Gdańska do bułgarskich Złotych Piasków pod koniec lipca. Oferta biur podróży jest wówczas o blisko 25 proc droższa. Jednak te oszczędności poczynimy tylko wówczas, jeśli zawczasu uda nam się zarezerwować okazyjnie hotel, za kwotę o połowę niższą od średnich cen w tym czasie. Takie okazje rzadko, bo rzadko, ale zdarzają się.

Z ponad 60 przeanalizowanych wariantów wylotów z polskich lotnisk do 5 najpopularniejszych krajów w tym sezonie (Grecja, Hiszpania, Bułgaria, Włochy, Chorwacja) okazuje się, że w 15 przypadkach można skonstruować samodzielnie tańsze wakacje niż zrobi to biuro podróży. Ale tylko w wypadku dwóch krajów: Bułgarii i Chorwacji i pod dwoma warunkami – że w Bułgarii zarezerwujemy wyjątkowo tani hotel, a w wypadku Chorwacji nie oddalimy się zbyt daleko od lotniska. W pozostałych 46 analizowanych wariantach wakacje z biurem podróży okazywały się tańsze niż ich samodzielne przygotowanie. W wypadku Grecji wylot z biurem podróży to oszczędność od 36 zł do 420 zł. Lecąc z biurem do Hiszpanii oszczędzimy od 100 do blisko 700 zł w zależności od terminu i lotniska wylotowego w Polsce. Wybierając się na Sycylię z biurem w portfelu zostanie nam od blisko 200 zł do 640 zł. Wreszcie planując wakacje w Chorwacji nie w okolicach Dubrownika lecz w Dalmacji Południowej (najtańszy hotel znaleźliśmy w miejscowości Vela Luka na Korculi) samodzielne pakietowanie okaże się droższe od oferty biur od ok 900 zł do blisko 1400 zł. Travelplanet.pl sprawdził czy bardziej opłaca się zorganizować zagraniczne wakacje samemu czy też po prostu kupić je w biurze podróży.

Analizując dostępne w połowie kwietnia oferty pod uwagę wzięto dwa terminy: przed wysokim sezonem (koniec maja – połowa czerwca) oraz środek wakacji (ostatni tydzień lipca – pierwszy tydzień sierpnia) i pięć najpopularniejszych w tym sezonie kierunków urlopowych na lato: Grecję, Bułgarię, Hiszpanię, Włochy i Chorwację. W analizie kierowano się priorytetowym skonstruowaniem najtańszej oferty przelotu (tanie linie bądź lot czarterowy) – to mniej więcej połowa kosztów podróży. Pod uwagę nie brano lotów czarterowych, których cena jest niewiele mniejsza od całkowitego kosztu wycieczki touroperatora (Np. czarter TUI pod koniec maja z Katowic do Katanii za ponad 1800 zł). Dodatkowo wzięto pod uwagę różne warianty czarteru z lotniska. W wypadku tanich linii taką opcję można dokupić przy rezerwowaniu biletu (choć nie jest to możliwe np. w wypadku lotnisk na Sycylii). Przy przelocie czarterem musimy zdać się na transport z lotniska taksówką bądź wynajętym samochodem – ta ostatnia opcja jest korzystniejsza w wypadku transferów w Chorwacji do kurortów zlokalizowanych czasem nawet 200 km (Makarska Riwiera) Następnie w wyszukiwarkach zakwaterowania szukaliśmy najtańszych hoteli 3* zlokalizowanych w pobliżu plaż (ze śniadaniem wliczonym w cenę). Wreszcie koszty wyżywienia na mieście – informacje o nich czerpaliśmy z numbeo.com, największej na świecie porównywarki kosztów życia w różnych kurortach. Dopiero do tak zbudowanego pakietu szukaliśmy ofert, jakie proponują biura podróży w tym samym regionie, w tym samym czasie i tym samym standardzie (hotel 3* w pobliżu plaży, wyżywienie HB - śniadania i obioadokolacje). Warto zaznaczyć, że są to tzw. oferty katalogowe a nie okazje typu last minute czy first minute. Oferty biur podróży wyszukiwaliśmy w serwisie Travelplanet.pl – są one identyczne cenowo z ofertami biur podróży, ale polski multiagent turystyczny bezpłatnie dodaje polisę Wakacje 100 proc., to jest ubezpieczenie od ich ewentualnej niewypłacalności, dlatego planowanie nawet na kilka miesięcy przed rozpoczęciem urlopu pozbawione jest ryzyka, że urlop z biurem może nie dojść do skutku. W porównaniu abstrahujemy od faktu, że turysta lecący na wakacje z biurem znajduje się pod opieką pilota lub rezydenta i np. w razie nieszczęśliwego wypadku nie jest pozostawiony sam sobie. Nie wzięliśmy również pod uwagę podstawowej różnicy pomiędzy samodzielnym pakietowaniem wakacji a ofertą biur podróży. Na tę drugą służy turystom reklamacja od niewłaściwej jakości i odszkodowanie, w pierwszym wypadku pretensje możemy mieć wyłącznie do siebie.