Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony?

    Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony?

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony?

    Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony? ©Grzegorz Dembinski

    Przyczyna pożaru Starego Młyna na Nadolniku wciąż pozostaje nieznana. Sprawę bada biegły sądowy w dziedzinie pożarnictwa, którego opinia będzie wiążąca dla policji. Tymczasem sam teren na Nadolniku wciąż pozostaje nie zagospodarowany, mimo że od kilku lat mówiło się o budowie na nim kampusu akademickiego.
    Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony?

    Nadolnik: Stary Młyn zostanie zburzony? ©Grzegorz Dembinski

    – Czekamy na opinię biegłego. Bez tego nie wiemy czy pożar był tylko nieszczęśliwym wypadkiem, czy doszło do celowego podpalenia. Od tego będą zależały też nasze działania – wyjaśnia Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji. Gdyby bowiem okazało się, że Stary Młyn został podpalony, policja wszczęłaby postępowanie o przestępstwo z kodeksu karnego.

    Przypomnijmy, że to już nie pierwszy przypadek, kiedy dochodzi do pożaru Starego Młyna.
    – W ostatnich latach było kilka takich zdarzeń. Dwa z nich miały miejsce w 2012 roku, trzy w 2015 roku i teraz był szósty pożar – mówi Sławomir Brandt, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Poznaniu.

    Z tego powodu niepewny jest dalszy los budynku Starego Młyna. Może bowiem okazać się, że ze względu na zły stan techniczny konieczne będzie jego zburzenie. Decydującą rolę odegra w tej kwestii raport Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Na dokładne informacje czeka również Miejski Konserwator Zabytków.

    – Stary Młyn jest obiektem posiadającym cechy zabytkowe. Poza tym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest ujęty jako obiekt, który objęty ochroną – opowiada Wojciech Starzycki, zastępca Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu.

    Zobacz też: Pożar młyna na Nadolniku [ZDJĘCIA CZYTELNIKA]


    I dodaje, że konserwatorzy będą robili wszystko, by uratować chociażby bryłę budynku. – W środku i tak już nic nie ma, a inwestor może robić tam co chce – mówi Wojciech Starzycki.

    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wszystko....

    zak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    ...zgodnie z planem...dewelopera. Był zabytkowy młyn problerm, spalił się młyn nie ma problemu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przecież o to chodziło

    heimatschutz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Wszystkie pożary starych budynków są wywołane na zlecenia przez podpalaczy (patrz np. pożary baraków w kompleksie tzw. Gospody Targowej przy ul. Grunwaldzkiej). Skoro ktoś kupił taki obiekt, to na...rozwiń całość

    Wszystkie pożary starych budynków są wywołane na zlecenia przez podpalaczy (patrz np. pożary baraków w kompleksie tzw. Gospody Targowej przy ul. Grunwaldzkiej). Skoro ktoś kupił taki obiekt, to na pewno nie w celu jego remontu czy adaptacji tylko wyburzenia. Pożar jest sposobem na obejście przepisów o konserwacji zabytków (jakiekolwiek by one nie były), bo wtedy łatwiej jest konserwatorowi wydać zezwolenie na rozbiórkę ruin pożarowiska. To było celowe podpalenie, a nie zwarcie instalacji elektrycznej bo ta już dawno została odcięta od zasilania. Jest tylko kwestią postępowania ustalenie zleceniodawcy i wykonawcy tego zlecenia. Ale to nie robota strażaków. Jak nie wiadomo o co chodziło, to chodzi o kasę. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pan Darek

    mmm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    A ja słyszałem że palce macza tu pan Dariusz W.
    Prawda?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Deweloper i jego podpalenia

    Arek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15

    To,że młyn na Nadolniku zostnie zburzony,to cel deweelopera, który już poprzednimi pożarami chciał doprowadzić od przejęcia terenu. Przeciż to widać jak na dłoni. Nie pierwszy to przypadek, kiedy...rozwiń całość

    To,że młyn na Nadolniku zostnie zburzony,to cel deweelopera, który już poprzednimi pożarami chciał doprowadzić od przejęcia terenu. Przeciż to widać jak na dłoni. Nie pierwszy to przypadek, kiedy doprowadza się do pożaru by przejąć teren pod budowy. Tak było z młynem na Fabrycznej czy rotundą przy Poznańskiej, etc.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak to wyglada

    jerzy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Policja nie wykryje sprawcy ,kto podpalił młyn bo niema takiej decyzji i kwita sprawa zamknieta ,reszta to co pisze Pelagia

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki biznes?

    Pelagia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    Piotr Ryżyński twierdził, że wiosną 2014 roku ma się rozpocząć budowa nowej inwestycji przy ulicy Nadolnik. Przy starym młynie ma powstać pięć budynków, w których mieszkać będą studenci. Inwestycja...rozwiń całość

    Piotr Ryżyński twierdził, że wiosną 2014 roku ma się rozpocząć budowa nowej inwestycji przy ulicy Nadolnik. Przy starym młynie ma powstać pięć budynków, w których mieszkać będą studenci. Inwestycja jednak się nie rozpoczęła. Inwestor zapewnia, że ruszy w 2014 roku. Prasa donosiła:
    W styczniu pisaliśmy o pomyśle na budowę nowoczesnego kampusu studenckiego w pobliżu starego młyna przy ulicy Nadolnik. Inwestorem jest Piotr Ryżyński. Zapowiadał, że wiosną 2013 roku ruszą prace. - Ze względu na kryzys pojawił się problem z finansowaniem inwestycji - mówi obecnie Ryżyński. - Nie wycofujemy się jednak z naszych planów i chcemy koncepcję zrealizować - dodaje.

    Działka, na której ma powstać kompleks, ma 2,5 hektara, a całkowita powierzchnia użytkowa budynków, które na niej staną to 30 tysięcy metrów kwadratowych. Lokale mieszkalne będą się składać przeważnie z dwóch pokoi 2-osobowych oraz łazienki i kuchni. Mają to być nowoczesne, prywatne akademiki.

    Co ważne, z terenu nie zniknie stary młyn. Ma w nim powstać zaplecze dla mieszkańców budynków. Ma tu funkcjonować restauracja, a także pub. W planach jest również siłownia oraz miejsca do nauki. W sąsiedztwie budynków ma też powstać infrastruktura do uprawiania sportu - m.in. korty tenisowe.

    Roboty mają ruszyć wiosną 2014 roku. Początkowo planowano, że jesienią przyszłego roku wprowadzą się tutaj pierwsi mieszkańcy. - Teraz zakładamy, że realnym terminem wprowadzenia się pierwszych lokatorów jest rok 2015 - kończy Ryżyński.

    W akademikach będą mogli zamieszkać chętni studenci ze wszystkich poznańskich uczelni. Ceny za wynajem nie są jeszcze znane. Mają być korzystne i porównywalne do tych z już funkcjonujących „tradycyjnych” akademików.

    I co panie Ryżyński. Niech Pan powie, za ile spółka kupiła ten teren z młynem do spalenia. Czy spółka Zielony Marcelin Bis zleciła projekt zabudowy tego terenu i czy odebrała projekt od projektanta? Czy spółka uzyskała warunki zabudowy i pozwolenie na budowę dla kompleksu budynków i adaptacji starego, zabytkowego młyna? Czy sprzedając stary młyn z pozostałym gruntem spółka sprzedała go łącznie z decyzją pozwolenia na budowę i przebudowę?

    Na koniec niech Pan powie za ile spółka Zielony Marcelin Bis "upchnęła" spółce Compact Apartments
    w organizacji z siedzibą przy ul. Obornickiej 309, która powstała 22 grudnia 2015 r. ten teren wraz ze staruszkiem młynem.
    I najważniejsze. Czy tym razem policja wykryje sprawcę podpalenia??????

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo