Nagły problem i nie wiesz co robić? Nie panikuj - przeczytaj!

Bartosz Trzebiatowski
Trudnych sytuacji w codziennym życiu nie brakuje. I co wtedy robić? Nie panikuj. Pomoże Ci nowy cykl "Głosu", w którym doradzimy, co robić w nagłych, niemiłych sytuacjach
Utknąłeś w windzie między piętrami? A może skasowałeś bilet w tramwaju, ale wydruk jest nieczytelny i obawiasz się spotkania z kontrolerem? Takich sytuacji w codziennym życiu nie brakuje. I co wtedy robić? Nie panikuj. Pomoże Ci nowy cykl "Głosu", w którym doradzimy, co robić w nagłych, niemiłych sytuacjach.

Podpowiemy jak sobie radzić w różnych niespodziewanych perypetiach, wskażemy jakie mamy prawa i czego (oraz od kogo) możemy oczekiwać. Każda z pozoru drobnostka, może urosnąć do problemu, który nas wyprowadzi z równowagi. Nam chodzi o to, żeby tak nie było. Dzisiaj pierwszy odcinek.

W windzie: Ciemność widzę, ciemność

Poniedziałek. Jak zwykle spieszysz się do pracy, jak zwykle grozi Ci spóźnienie. I jakby tego było mało, zaraz po wejściu do windy coś wyrywa Cię z zamyślenia. Nagle zrobiło się ciemno i cicho. Stało się - winda zatrzymała się między piętrami. A właściwie to nie wiesz gdzie, bo to nowoczesny model z podwójnymi drzwiami. Więc widzisz wyłącznie ciemność i poświatę przy panelu z przyciskami. Co wtedy robić?

1. Po pierwsze, nie panikuj. Nowoczesne windy z podwójnymi drzwiami, choć wydają się szczelnymi, metalowymi klatkami, są wyposażone w wentylację. Powietrza nie zabraknie.

2. Po drugie, wciśnij przycisk z napisem "alarm". Po kilku sekundach (o każdej porze dnia lub nocy) odezwie się ktoś z firmy obsługującej windy w twoim bloku. Kiedy powiesz gdzie utknąłeś, uzyskasz informację, jak szybko serwisant przybędzie Ci z pomocą. Najczęściej jest to 15-30 minut. Ale nie ma tu reguły, bo serwis nie jest pogotowiem, nie może jeździć na sygnale. Jak są poranne korki, to poczekasz dłużej.
Obsługująca blisko 80 proc. wind (ok. 1200) na poznańskich osiedlach Spółdzielnia Usług Antenowych i Dźwigowych ma swoich konserwatorów w poszczególnych rejonach miasta, więc ich reakcja jest bardzo szybka. Ale np. w przypadku firmy Kone pomoc także przychodzi błyskawicznie. Autor tego tekstu latem czekał na uwolnienie z windy na osiedlu Władysława Jagiełły raptem niecały kwadrans.

3. Możesz też zadzwonić z własnego telefonu komórkowego. Zdaniem specjalistów, da się nawiązać połączenie nawet z większości nowoczesnych wind. A w starszych modelach numery alarmowe z reguły znajdują się przy panelu z przyciskami.

4. Pod żadnym pozorem nie próbuj uwolnić się samemu! Nie dasz rady. Możesz tylko narobić szkód, a sobie zrobić krzywdę. Bo w windzie z podwójnymi drzwiami, nawet jeśli uda Ci się otworzyć te wewnętrzne (przy okazji niszcząc system rolek je obsługujący), tych drugich już nie ruszysz. A nigdy nie wiadomo, dlaczego winda się zatrzymała. Jeśli podczas samodzielnej próby wyjścia nagle ruszy, może dojść do tragedii.

Na bilecie: Tu krzaczki, tam krzaczki

Po nadspodziewanie długiej "przejażdżce" windą, spieszysz się na tramwaj. I tu znów pech. Kasujesz bilet, ale zamiast czytelnego wydruku z godziną rozpoczęcia podróży, widzisz jakieś nieczytelne "krzaczki". Coś jest nie tak z kasownikiem. Idziesz do drugiego kasownika, odbijasz bilet - według reguł ZTM z drugiej strony - i... znów to samo. No i jest problem, bo oba końce biletu masz już zadrukowane i to bez efektu. Przecież jak to kontroler zobaczy, to będą problemy. Mimo że to dobry bilet był. I po raz kolejny stres.

1. - Spokojnie, kontroler nikogo nie skrzywdzi - mówi Zdzisława Andrzejewska, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. - Przed rozpoczęciem sprawdzania biletów nasz pracownik musi wykonać kontrolne wydruki z kasowników. Jeżeli bilet pasażera będzie wyglądał podobnie, jak próbka kontrolera, nie ma żadnego problemu, będzie uznany. Nieczytelne wydruki zdarzają się jeszcze w starego typu kasownikach. Jeśli kogoś spotka taka sytuacja, powinien zgłosić ten fakt prowadzącemu tramwaj lub autobus.

2.Gorzej, jeżeli nieczytelnie skasowaliśmy np. bilet 7-dniowy. Wówczas powinniśmy się z nim pofatygować do siedziby ZTM (ul. Matejki 59, tel. 61 834 61 26/46, czynne: pon.-pt. od 7.30-15.30). Pamiętajmy, żeby zapisać sobie numer linii, którą podróżowaliśmy, a najlepiej także nr boczny tramwaju lub autobusu.
- My to wyjaśnimy, a pasażer może do nas przyjechać korzystając z tego biletu z nieczytelnym wydrukiem - mówi Zdzisława Andrzejewska.

Niesforny bankomat i zalane mieszkanie

A co zrobić kiedy zaleje cię sąsiad - dzwonić do ubezpieczyciela? Zmusić sąsiada by podpisał oświadczenie o spowodowaniu szkody, czy natychmiast kontaktować się ze spółdzielnią?

A jeśli bankomat "połknął" naszą kartę - ile czekać, żeby być pewnym, że następny klient jej nie odbierze? Gdzie dzwonić? O tym w następnych odcinkach naszego cyklu. Najbliższy już za tydzień, w czwartek.

Opowiedz nam swoją historię

Przeżyłeś jakieś nietypowe zdarzenie i wiedziałeś jak się wtedy zachować? Co zrobić, gdzie zadzwonić? Napisz do nas, a Twoja historia może się stać kolejnym odcinkiem naszego cyklu. Na zgłoszenia czekamy pod nr dyżurnym "Głosu": 61 860 60 82. Piszcie też na: b.trzebiatowski@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie