Zamknij

Głos Wielkopolski

Najsłynniejsze powroty piłkarzy do Lecha Poznań. Większość była udana

On z kolei jest rekordzistą, jeśli chodzi o kwotę, jaką Lech Poznań musiał zapłacić, by ponownie trafił na Bułgarską. Prezes Andrzej Kadziński zdecydował

Tomasz Bolt/Polskapresse

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [4/12] Poprzednie Następne

Rafał Murawski

On z kolei jest rekordzistą, jeśli chodzi o kwotę, jaką Lech Poznań musiał zapłacić, by ponownie trafił na Bułgarską. Prezes Andrzej Kadziński zdecydował się zapłacić za niego w styczniu 2011 roku aż milion euro. Kolejorz nie stracił na tym transferze, bo Rubin Kazań pozyskał go z Lecha latem 2009 za 3,5 mln euro. - Dla takiego zawodnika jak "Muraś" drzwi do Lecha są zawsze otwarte. On jest wart każdych pieniędzy - mówił wtedy prezes.

W Kolejorzu grał jeszcze przez trzy lata. Zimą 2014 roku wespół z Bartoszem Ślusarskim w wyniku konfliktu ze sztabem szkoleniowym został dyscyplinarnie zesłany do rezerw, a wkrótce potem rozwiązał kontrakt z Kolejorzem. Karierę zakończył w Pogoni Szczecin.

Zobacz, kto jeszcze wracał do Lecha ---->

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy