1/9 Zamknij

Afera Rywina (2002 )W grudniu 2002 roku "Gazeta Wyborcza" opublikowała  tekst „Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika”,

Robert Kwiatek

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Afera Rywina (2002 )
W grudniu 2002 roku "Gazeta Wyborcza" opublikowała tekst „Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika”, w którym ujawniono, że w lipcu Lew Rywin, jako posłaniec tzw. grupy trzymającej władzę, zaproponował Adamowi Michnikowi, naczelnemu Gazety i spółce Agora korzystne zapisy w nowelizowanej ustawie o radiofonii i telewizji. Ową grupą, zdaniem Michnika mieliby być ówcześni politycy SLD, partii, która sprawowała wówczas rządy. Zapisy, które by przegłosowali, miały pozwolić Agorze na zakup telewizji Polsat. Biznesmen i producent filmowy, Rywin stawiał jednak warunki. Spółka Agora miała m.in. zaniechać krytyki rządu SLD, a sam Rywin miał zostać zatrudniony w telewizji Polsat, by w ten sposób dbać o interesy rządzącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ujawnienie scenogramów rozmów pomiędzy Michnikiem a Rywinem doprowadziło do powstania pierwszej w Polsce sejmowej komisji śledczej.Afera okazała się także szeroko komentowanym wydarzeniem medialnym, głównie za sprawą telewizyjnych transmisji z posiedzeń . Z czasów afery do języka potocznego weszły „grupa trzymająca władze”, „szara sieć”, a także słowa premiera Leszka Milera skierowane do Zbigniewa Ziobro („Pan jest zerem”). Do chwili publikacji artykułu jedną osobą skazaną w aferze był Lew Rywin. Otrzymał on wyrok skazujący na dwa lata więzienia i 100 tys. zł grzywny.
Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy