Namioty i palmy nadal straszą na Starym Rynku w Poznaniu

KARC
Palmy stoją na terenie ogródka, więc są legalne? Jakub Głaz
Mimo zapewnień urzędników, że na Starym Rynku w tym roku nie będzie "miasteczka namiotowego", nie dość, że namioty stoją nadal, to restauratorzy w poczuciu bezkarności dodają do nich kolejne "ozdoby". W środę Estrada zorganizowała niezapowiedziany "nalot" na tamtejsze restauracje. Efekt? Posypały się pierwsze kary.

- Na Stary Rynek wróciły namioty koczowników i palmiarnia - ocenia Jakub Głaz, krytyk architektury. Mówiąc o palmach nawiązuje do jednego z klubów, który postawił w swoim ogródku trzy sztuczne drzewka. Nie zmieściły się pod dachem, więc wycięto w nim otwory. Specjaliści od przestrzeni w tym poznańska konserwator zabytków, wielokrotnie negatywnie wypowiadali się na ten temat.

Zobacz: Stary Rynek w Poznaniu. Prezydent podjął decyzję o jego remoncie

Lekiem na całe zło miały być nowe umowy podpisywane przez Estradę Poznańską z restauratorami. Jak mówił na naszych łamach Jacek Karczewski w umowach znalazły się obostrzenia dotyczące ścian ogródków: nie mogą być rozciągane między godz. 9, a 21. Kolejna regulacja dotyczy wystawiania stojaków reklamowych, ozdób i wszelkich "potykaczy" poza obręb ogródka.

- W środę kontrolowaliśmy ogródki ze Strażą Miejską. Wcześniej jedną kontrolę przeprowadziliśmy sami - informuje Jacek Karczewski, szef Estrady Poznańskiej.

W godzinach popołudniowych kontrola wciąż trwała. Do czasu oddania publikacji sprawdzono pięć lokali i w tym jeden ukarano za niewywiązywanie się z umowy.

Sprawdź: Stary Rynek w Poznaniu nie dla klubów go-go! A dla kogo?

Kary wynoszą od 500 zł do dwukrotności miesięcznego czynszu płaconego za ogródek. Kary mogą dochodzić więc do kilku tysięcy zł. w zależności od powierzchni. - To nie jedyna możliwość zdyscyplinowania restauratorów. Oprócz tego spotykam się z nimi, rozmawiam, przekonuję - tłumaczy.
Ci, odporni na argumentu będą konsekwentnie karani. A kar może być dużo ponieważ niezapowiedziane kontrole będą przeprowadzane nawet raz w tygodniu.

- Wtedy zobaczymy, gdzie kończy się odporność finansowa restauratorów - mówi Karczewski.

A co z palmami, które przez niektórych oceniane są jako jawna kpina z zarządzeń Estrady? - Nie ma zapisu dotyczącego zieleni na terenie samego ogródka. Tu pozostaje nam jedynie dobra wola restauratora - uważa szef Estrady.

Zapowiada także konkurs skierowany do przedsiębiorców z okolic Starego Rynku na wydarzenia kulturalne. Ma to pomóc w "ucywilizowaniu" tej okolicy i przyciągnięcie innej klienteli w tę okolicę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie