Napad na bank w Rogoźnie: Zatrzymano byłego prokuratora. Ale...

    Napad na bank w Rogoźnie: Zatrzymano byłego prokuratora. Ale zarzutów nie usłyszał

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Napad na bank w Rogoźnie: Zatrzymano byłego prokuratora. Ale zarzutów nie usłyszał
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Fot. Jakub Przybysz

    Były poznański prokurator został zatrzymany w związku z napadem na bank w Rogoźnie. We wtorek został przesłuchany, ale tego samego dnia zwolniono go do domu. Nie usłyszał żadnych zarzutów. Policja z Obornik Wlkp., która prowadziła czynności, nie chce komentować zatrzymania eksprokuratora.
    - Mogę potwierdzić, że we wtorek wykonywaliśmy czynnością z osobą, o którą pan pyta. Ale nie powiem, w związku z jaką sprawą została zatrzymana. Nie usłyszała zarzutów, została zwolniona do domu - mówi Marcin Marcinkowski, oficer prasowy komendy policji w Obornikach Wlkp.

    Udało nam się jednak poznać bliższe szczegóły tej historii oraz kim jest były prokurator.

    Jego zatrzymanie było planowane od pewnego czasu.
    Chodzi o opisywany już przez nas napad na bank w Rogoźnie. Doszło do niego w lipcu tego roku. Nieznany sprawca wtargnął wówczas do banku, groził nożem, na zakładnika wziął dziecko. Wypuścił je, kiedy dostał pieniądze. Po chwili wsiadł do samochodu i uciekł. Jego łupem miało paść kilkadziesiąt tys. zł.

    Dlaczego policja wytypowała byłego prokuratora? Jego dawni koledzy z pracy z niedowierzaniem przyjęli informacje o zatrzymaniu.

    - Ktoś przesadził posądzając go o takie rzeczy. W przeszłości był bardzo dobrym prokuratorem - mówi jego dawny kolega. - Potem miał swoje kłopoty, zwłaszcza finansowe, ale przecież nie byłby takim desperatem, aby rzucać się na kogoś z nożem i domagać się pieniędzy.

    Funkcjonariusze nie chcą powiedzieć, jakie poszlaki wskazywały, że to właśnie były śledczy miałby stać za napadem w Rogoźnie. Czy chodziło o to, że “pasował" do rysopisu? Czy też o to, że ma mieć długi i to miałoby go skłonić do desperackiego kroku?

    - Nie mogę odpowiedzieć na tak postawione pytania - zaznacza Marcin Marcinkowski z obornickiej policji.

    Szczegóły sprawy zna poznański adwokat Wiesław Michalski, który we wtorek bronił byłego prokuratura w związku z zatrzymaniem przez policję.

    - Zatrzymanie było bezzasadne - komentuje adwokat Michalski. - Ten człowiek ma dowody na swoją niewinność, posiada alibi, na okazaniu nie rozpoznało go dziesięciu pracowników banku. Ale nie mamy pretensji do policji. Zachowywała się elegencko, poza tym rozumiemy, że dąży do wyjaśnienia sprawy - dodaje.

    Ustaliliśmy, że były śledczy odszedł z prokuratury w latach 90. Związał się ze znanym, kontrowersyjnym, wielkopolskim biznesmenem. Zarządzał firmami związanymi z tym przedsiębiorcą.

    Jak mówią jego dawni znajomi, w tamtym okresie sporo osób odchodziło z prokuratury do biznesu, bo pensje nie były za wysokie. Podkreślają, że był jedną z grona osób, która zamiast ścigania przestępców wolały przejść do biznesu.

    - Lata 90. to był specyficzny okres. Proszę się nie dziwić, że ktoś chciał więcej zarobić i odchodził do sektora prywatnego. W tym nie ma niczego podejrzanego. Część kolegów zresztą wróciła do prokuratury i dziś pełnią wysokie funkcje - mówi nasz rozmówca z organów ścigania.

    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    modne

    XXX (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 16

    Jeśli chodzi o te profesje dziś to na porządku dziennym wrosło do krwi -modne ! policjant, prokurator ,sędzia , adwokat o tym piszą na bieżąco to tu, to tam co parę dni media !,...rozwiń całość

    Jeśli chodzi o te profesje dziś to na porządku dziennym wrosło do krwi -modne ! policjant, prokurator ,sędzia , adwokat o tym piszą na bieżąco to tu, to tam co parę dni media !, podawają- więc co? zdziwienie Helenko!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    K**** kurwie łba nie urwie..

    Helenka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 32 / 29

    ...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Na układy nie ma rady?

    Pelagia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 52 / 43

    Jak to się stało, że sędzia Inerowicz przyklapała zasiedzenie na rzecz St. Pecolda pomimo, że do akt sprawy dołączył podrobioną mapę i dała wiarę świadkom, którzy pamiętali sytuację na działce po...rozwiń całość

    Jak to się stało, że sędzia Inerowicz przyklapała zasiedzenie na rzecz St. Pecolda pomimo, że do akt sprawy dołączył podrobioną mapę i dała wiarę świadkom, którzy pamiętali sytuację na działce po 42 latach. Oczywiście pełnomocnikiem był adwokat Michalski, o którym krążą w środowisku adwokackim "plotki", że został skasowany na 1.500.000,00 zł domiaru za "wzgórze golan" - Cytadela. Naprawdę musi być drogi. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ale jaja

    porada (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 35 / 33

    To jest ciekawe nie ma kasy na komornika a na adwokata Michalskiego zresztą bardzo drogiego adwokata ma kasę. A co prokurator, adwokat sędzia to ktoś lepszy od przysłowiowego Kowalskiego.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo