18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nauczyciele z Wielkopolski gotowi do strajku

Anna Jarmuż
Prawie 16 tysięcy pracowników wielkopolskich szkół jest gotowych przeciwstawić się proponowanym zmianom w oświacie
Prawie 16 tysięcy pracowników wielkopolskich szkół jest gotowych przeciwstawić się proponowanym zmianom w oświacie Fot. Bartłomiej Wutke
Prawie 16 tysięcy pracowników wielkopolskich szkół jest gotowych przeciwstawić się proponowanym zmianom w oświacie. Nauczyciele chcą wziąć udział w strajku lub ogólnopolskiej manifestacji. Dane te wynikają z sondażu, przeprowadzonego przez Okręg Wielkopolski Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Do tej pory nie podjęliśmy żadnej akcji protestacyjnej. Jednak, w obliczu tak dramatycznej sytuacji, jesteśmy zmuszeni działać - mówi Joanna Wąsala, prezes Okręgu Wielkopolskiego ZNP. - 11 czerwca odbędzie się prezydium zarządu głównego. Wtedy podejmiemy decyzję w sprawie dalszych kroków.

Propozycje zmian wypracowali wspólnie przedstawiciele gmin, powiatów i województw zasiadający w zespole opiniodawczo-doradczym do spraw statusu zawodowego nauczycieli powołanym przez ministra edukacji. Pracownicy szkół najbardziej obawiają się zmian w Karcie nauczyciela. Z dokumentu tego mogliby korzystać wyłącznie tak zwani nauczyciele "tablicowi". Karta nie chroniłaby innych pracowników placówek oświatowych - bibliotekarzy, logopedów czy pedagogów.

Pensum (liczba godzin i zajęć dydaktycznych) ma zostać zwiększone z 18 do 22, natomiast urlop wypoczynkowy skrócony z 78 do 52 dni. Nauczyciel dyplomowany byłby odtąd tylko tytułem honorowym. Planuje się także rezygnację z dodatku wiejskiego i mieszkaniowego. Według nowych zasad przyznawany byłby także urlop zdrowotny. Decyzję o przyznaniu takiego świadczenia wydawaliby nie lekarze rodzinni, ale orzecznicy ZUS i to ten właśnie zakład miałby wziąć na siebie koszty finansowania tego urlopu. Zwolnienie byłoby przyznawane na rok szkolny, a nie kalendarzowy, jak teraz.
Nauczyciele najbardziej boją się jednak bezrobocia.

- Zwolniono już wielu nauczycieli, a zatrudnienie innych zostało ograniczone do pół etatu - mówi Joanna Wąsala. - Tendencja ta jest spowodowana coraz częstszym zamykaniem szkół. W samym powiecie poznańskim i kaliskim zlikwidowano do tej pory 33 placówki.

Według badań, przeprowadzonych przez OW PZN w ostatnim czasie zwolniono 537 nauczycieli (w tym 178 z Poznania) i 142 (w tym 53 z Poznania) pracowników niepedagogicznych. Liczba nauczycieli, którym przewiduje się ograniczenie zatrudnienia to 1042 osoby (w tym 321 z Poznania).

To jednak nie koniec. Podczas debaty "Głosu" na temat edukacji prezydent Poznania Ryszard Grobelny przyznał, że restrukturyzacja sieci szkół jeszcze się nie zakończyła. Jego zdaniem nadal jest za dużo gimnazjów na Grunwaldzie i na Winogradach. Podkreślił także, że należy liczyć się ze zmianami w szkołach średnich.

Tam problemem są zmiany programowe. Zgodnie z reformą ministra oświaty od nowego roku szkolnego przedmioty, które od początku były nauczane w trybie rozszerzonym, teraz wrócą do poziomu podstawowego. Dla części nauczycieli oznacza to zwolnienia.

- Przedmioty ścisłe, na przykład geografia, której uczę, już teraz zostały ograniczone z trzech do jednej godziny lekcyjnej i jednej godziny w ramach przedmiotu przyroda - tłumaczy Lechosław Rybka, dyrektor XX LO w Poznaniu. - Dla nauczyciela oznacza to 1/3 pensji mniej - dodaje.

Związkowcy sprzeciwiają się także przekazywaniu placówek oświatowych innym osobom prawnym lub fizycznym (na przykład fundacjom czy stowarzyszeniom). Obecnie w większości znajdują się one w rękach samorządów. Zdaniem członków ZNP wszelkie zmiany będą miały negatywny wpływ nie tylko na pracowników szkół, ale także na... uczniów.

- Wydajność nauczyciela, który jest niepewny o swoją przyszłość, jest znacznie gorsza. Dlatego, uważamy, że na nowych przepisach, ucierpią nie tylko pracownicy szkół, ale przede wszystkim dzieci - tłumaczy Joanna Wąsala.

Dlatego nauczyciele chcą walczyć o swoje prawa.

- Nowe przepisy są niesprawiedliwe - mówi Karolina Gąsiorowska, polonistka z Liceum Ogólnokształcącego im. I. K. Gałczyńskiego w Poznaniu. - Dlaczego bibliotekarz ma być pozbawiony wszelkich praw skoro wszyscy jesteśmy pracownikami oświaty? Już i tak odczuwamy dotkliwie skutki niżu demograficznego. Najgorsze jest to, że nasza opinia nie jest brana pod uwagę. Uważam, że powinniśmy głośno się sprzeciwić.

A jak ustosunkowują się do obaw swoich kolegów osoby z prywatnych szkół, które już teraz pracują bez Karty nauczyciela?

- Rezygnacja z karty oznacza być może więcej pracy i utratę pewnych przywilejów. To jednak także znacznie wyższe zarobki - mówi Ryszard Matuszewski, dyrektor International School of Poznań.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie