Wydziały – Leśny oraz Nauki o Żywności i Żywieniu – Uniwersytetu Przyrodniczego prowadzą akcję pod hasłem „Nie jem palmowego – chronię orangutany!”. Naukowcy alarmują, że wycinane są wielkie połacie lasów pod plantacje palmy olejowej.

Olej palmowy jest używany do produkcji żywności, kosmetyków i biopaliw. Celem akcji „Nie jem palmowego – chronię orangutany!” jest zwrócenie uwagi na negatywny wpływ na nasze zdrowie utwardzonych kwasów tłuszczowych oraz globalnych zmian środowiska, do których przyczynia się wycinanie lasów tropikalnych i zakładanie w ich miejscu plantacji palmy oleistej.

– O ile w lasach deszczowych Borneo żyje około 300 gatunków ptaków, to na plantacji palmowej spotykamy ich najwyżej 12 – mówi dr Andrzej Węgiel, koordynator projektu z Wydziału Leśnego i wskazuje, że wycinka lasów pod plantacje oleju palmowego grozi wyginięciem wielu gatunków roślin i zwierząt. Wśród nich jest m.in. orangutan, tygrys sumatrzański, czy słoń indyjski.

Z kolei dr Paulina Nowaczyk mówi, że olej palmowy może niekorzystnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy. Zdaniem naukowców, robiąc zakupy, warto rozważyć wybieranie produktów, które nie zawierają w swoim składzie oleju palmowego.

Zobacz też:

10-dniowy orangutan zaprezentowany z niemieckim zoo - zobacz wideo:

źródło: STORYFUL/x-news.pl.