sportowy24
    Zobacz
    koniecznie

    Czy Twoje imię i nazwisko jest na liście?

    Rozwiń
    NBA: Za chwilę Marcin Gortat może skończyć sezon

    NBA: Za chwilę Marcin Gortat może skończyć sezon

    Tomasz Biliński (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Do końca fazy zasadniczej NBA zostały niespełna dwa tygodnie i nie zanosi się na to, by drużyna Washington Wizards zakwalifikowała się do fazy play-off.
    Nawet bycie jak Tommy Lee Jones w „Ściganym” może nie wystarczyć, żeby zespół Washington Wizards zakwalifikował się do fazy play-off. Po wtorkowej porażce z Golden State Warriors ma na koncie 36 wygranych i 38 przegranych. W Konferencji Wschodniej zajmuje dziesiąte miejsce. Do końca sezonu zasadniczego zagra jeszcze siedem spotkań (minionej nocy grał na wyjeździe z Sacramento Kings). Jakby tego było mało, aż cztery z nich w roli gości.


    Phoenix Suns, Los Angeles Clippers, dwa razy Brooklyn Nets, Detroit Pistons, Charlotte Hornets i Atlanta Hawks – starcia z tymi drużynami zostały Marcinowi Gortatowi i jego kolegom.

    – Co raz częściej spoglądamy w tabelę, patrzymy na terminarz zespołów, z którymi, mam nadzieję, do końca będziemy walczyli o udział w fazie play-off. Nie będzie to łatwe. Jesteśmy w takiej sytuacji, że oprócz koniecznego wygrywania, musimy liczyć, że nasi rywale będą przegrywać. Patrząc na czekające ich spotkania, to możliwe – ocenił rozgrywający „Czarodziejów” John Wall.

    W środę do ósmego miejsca, ostatniego dającego grę w play-offach, Wizards brakowało trzech zwycięstw. Indiana Pacers miała bilans 39-35, rekord siódmego zespołu – Detroit Pistons to 40-35. Ten drugi rzeczywiście ma gdzie zgubić punkty. W przypadku Pacers terminarz teoretycznie wydaje się łatwy.

    W środowym starciu z Golden State Warriors o zmniejszenie dystansu było trudno. Mistrzowie NBA nie pozostawili złudzeń drużynie z Waszyngtonu. Wygrali 102:94, odnosząc 67. zwycięstwo w sezonie zasadniczym NBA. Gortat otarł się o 39. double-double. Zabrakło mu do tego jednego punktu. Zdobył ich dziewięć, do tego zebrał 11 piłek.

    Słabo zagrała szczególnie pierwsza piątka ekipy Randy’ego Wittmana. Ale polski środkowy na jej tle wypadł najlepiej, biorąc pod uwagę współczynnik efektywności (-8). W 25 minut trafił cztery z sześciu rzutów z gry i jeden z dwóch osobistych. Miał trzy zbiórki w ataku i siedem w obronie. Raz asystował i popełnił dwa faule.

    Najwięcej punktów dla Wizards zdobył Bradley Beal – 17. Z dorobkiem 15 punktów zakończył spotkanie Markieff Morris. Po stronie Warriors kolejny raz nie do zatrzymania był Stephen Curry. MVP poprzedniego sezonu zdobył 26 punktów, z czego aż 18 w wyniku rzutów za trzy. Swoją drogą, skuteczność rzutów zza łuku okazała się kluczowa. Wśród graczy Wizards wyniosła ona 21,7 proc., Warriors – 44 proc.

    Mistrzowie NBA są na najlepszej drodze, by pobić rekord Chicago Bulls z sezonu 1995/96. Wtedy Michael Jordan i spółka zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 72-10. Drużyna prowadzona przez Steve’a Kerra, który grał w tamtym zespole, na osiem meczów przed końcem mają 67-7. Natomiast zwycięstwo nad Wizards było 54. domową wygraną z rzędu.

    Wyniki wtorkowych meczów NBA:
    Golden State Warriors - Washington Wizards 102:94 (27:22, 22:24, 30:26, 23:22)
    Indiana Pacers - Chicago Bulls 96:98 (27:28, 31:32, 26:24, 12:14)
    Orlando Magic - Brooklyn Nets 139:105 (32:23, 41:22, 30:28, 36:32)
    Philadelphia 76ers - Charlotte Hornets 85:100 (19:23, 17:29, 26:25, 23:23)
    Detroit Pistons - Oklahoma City Thunder 88:82 (25:21, 21:27, 25:9, 17:25)
    Cleveland Cavaliers - Houston Rockets 100:106 (24:26, 35:14, 25:31, 16:35)

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prymityw

    wqwq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Głupie prymitywne babsko i tyle . Gdzie to ścierwo sie wychowało

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poprawna pisownia

    Prof. Miodek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

    "Co raz" w znaczeniu użytym w artykule piszę się razem tj. "coraz"...

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl