Nie będzie dyżurów aptek w nocy i święta?

Tomasz Nyczka
Tadeusz Bąbelek: - Na rynku jest zatrzęsienie aptek, ale żadna z nich nie podoła dyżurom
Tadeusz Bąbelek: - Na rynku jest zatrzęsienie aptek, ale żadna z nich nie podoła dyżurom Fot. Andrzej Szozda
Aptekarze, którym nie w smak nocne i świąteczne dyżury, skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich. I mówią, że trzeba zmienić prawo farmaceutyczne. Bo wymóg pełnienia dyżurów powoduje, ich zdaniem, że apteki są nierentowne.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Za lekarskie bazgroły na recepcie zapłaci pacjent
E-recepta skończy się kompromitacją?

Rozkład dyżurów to jednak decyzja powiatu. Co na to aptekarze? Za dyżury... chcą pieniędzy.
Aptekarze zrzeszeni w Wielkopolskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej przekonują, że to taki sam biznes jak każdy. A ograniczenia nakładane przez samorząd to krępowanie swobody działalności gospodarczej.

Prawo farmaceutyczne nie pozwala ingerować w działalność aptek. Mówi jednak o konieczności zapewnienia pacjentom stałej dostępności do leków. Samorządy, w drodze uchwały, zatwierdzają więc grafik pracy aptek w dni wolne, świąteczne i w nocy. I do niego stosować muszą się właśnie właściciele tych placówek. Jeśli któraś apteka z tego obowiązku się nie wywiązuje, może stracić licencję na prowadzenie działalności.

- To prawda, wtedy prowadzimy postępowanie wyjaśniające. I nakazujemy aptece dostosowanie się do uchwały powiatu pod groźbą cofnięcia jej zezwolenia na prowadzenie działalności - mówi dr n. farm. Kazimierz Jakubiec, Wielkopolski Inspektor Farmaceutyczny.

O ten szczegół właśnie chodzi aptekarzom. Mówią, że nie sposób zrealizować taką uchwałę.
- Apteki są niedofinansowane, a ceny leków groszowe. Ogranicza się marże, ustawowo ustala ceny. Za to coraz więcej jest obowiązków, takich jak nocne dyżury - mówi dr n. farm. Tadeusz Bąbelek, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. - Nie udźwigniemy finansowo nocnych dyżurów, tym bardziej, że dochodzą do tego opłaty za prąd, administrację i zatrudnienie pracowników. A w nocy musi być ich dwóch, w tym jeden przynajmniej z tytułem magistra.

Aptekarze idą jednak dalej. I przekonują, że nocne dyżury są... w ogóle niepotrzebne.
- Podstawowe leki są już na stacjach benzynowych czy w supermarketach - mówi T. Bąbelek. - A te na receptę, jeszcze w stacji pogotowia lekarz daje pacjentowi do ręki. Zresztą są też apteki otwarte nawet do godziny 23. I pogotowie farmaceutyczne, dzięki któremu aptekarz może dojechać do apteki i wydać pacjentowi lek na receptę w nocy.

Właściciele aptek mówią jasno - skoro narzucone zostały nam dyżury, przez które nie opłaca się prowadzić apteki, to powinny iść za nimi pieniądze z samorządowej kasy. Takie, które pozwolą sfinansować np. dodatkowe etaty w aptekach. - To nierealne - kwituje Zbigniew Andrusiak, radny powiatu poznańskiego i szef komisji polityki społecznej i ochrony zdrowia. - Dla nas to oczywiste, że apteki muszą dyżurować, a pacjenci mieć dostęp do leków. Ale chcemy spotkać się z izbą aptekarską i rozmawiać o problemie. Może aptekarze sami między sobą powinni ustalać terminy dyżurów - zastanawia się.

- To na nic, trzeba zmiany prawa farmaceutycznego. Nie będę niczego narzucał kolegom prowadzącym wolnorynkowe biznesy. Aptek jest o 100 proc. więcej niż kilka lat temu, ale wszystkie są słabe finansowo - kończy T. Bąbelek.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytacz

"Aptek jest o 100 proc. więcej niż kilka lat temu, ale wszystkie są słabe finansowo - kończy T. Bąbelek. "
Gdyby to był taki słaby biznes jak T. Bąbelek mówi, to nie powstawałoby tyle aptek...

P
Pacjent emeryt

Nie mogę się zgodzić z wypowiedziami p.T.Bąbelka na temat dyżurów i cen leków. Jestem częstym klientem w aptekach, i jeszcze mi się nie przytrafiło płacić grosze za leki, jak się wypowiada p.T.Bąbelek że leki są groszowe.Owszem są groszowe, ale takie które nie są powszechnie stosowane i są bardzo tanie, a jeśli chodzi o leki kąkretne, to ich cena sięga kilkudziesięciu złotych, a ich refundacja - to kila złotych, i to się nazywa leki groszowe.
Z poważaniem ; pacjent

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3