Nie ginie tradycja robienia domowych zapraw

Danuta PawlickaZaktualizowano 
Remigiusz Braciszewski woli robić sam przetwory, które przygotowuje z własnych zbiorów
Remigiusz Braciszewski woli robić sam przetwory, które przygotowuje z własnych zbiorów O. Braciszewska
Marynowane kolbki kukurydzy i włoskie kapary nie umywają się do wielkopolskiego korbola w occie i ogórków osieckich.

Żadne tam zachodnie frykasy w puszkach nie wyprą naszych weków pełnych słonecznych czereśni, musu jabłkowego, czy choćby szabla w lekko zakwaszonej zalewie. A właśnie teraz trwa sezon na wielkie zaprawianie.

Tradycja wekowania, smażenia, kwaszenia i kiszenia jest tak silnie zakorzeniona w naszym regionie, że nic nie może jej zaszkodzić.

- Chociaż półki w sklepach pełne są dżemów i kompotów, nie obserwuję odwrotu od zwyczajowych, corocznych zapraw na zimę. Ja i moje sąsiadki od końca czerwca nie odchodzimy od kuchni - zaklina się Janina Rudnicka-Lewandowska z Konina.

Przetwory robi jej mama mieszkająca w Ostrowie Wlkp. i córka z Wrocławia. To prawda, że najmłodsze, trzecie pokolenie jakby osłabło w tym zapale, ale tylko dlatego, że mama i babcia zawsze coś dowiozą. Pani Janina może zaimponować "paletą słoików" w swojej spiżarni, do której w tym roku wniosła dziesiątki czereśniowych i wiśniowych kompotów, dżemów, konfitur z malin i wiśni. Ostatnio pracuje nad syropem z płatków kwiatów dzikich i cukrowych róż. Na jej ręce czekają jeszcze ogórki do zakiszenia, zimowa mizeria, mus jabłkowy, pigwa, dżem z dyni i dynia w occie (czyli: marynata z korbola), suszenie owoców, przypraw i ziół z własnego ogrodu.

Z kolei Zofia Pawlaczyk poprzestała na ogórkach, marynowaniu gruszek i papryki, gotowaniu śliwek z zalewie octowej. Bogatym zestawem na zimę chwali się inny koninianin Remigiusz Braciszewski, który przygotował dżem z agrestu i czarnych porzeczek, wiśni, kompoty z czereśni, dyni i agrestu, syropy owocowe: - Wszystko, co mam w słoikach, jest z plonów mojej działki, więc wiem, co jem.

Katarzyna Król z Poznania, chociaż nie ma własnego poletka, przygotowuje też spore zapasy. - Owoce kupuję od rolników, którzy przywożą je na ratajski zielony rynek - wyjaśnia mama dwójki małych dzieci, uwielbiających mamy sok z malin, którym polewają sobie zimowe leguminy i maczają w nim bułeczki.

Ale już Magdalena Kasprzak z Poznania, jej rówieśnica, nawet nie chce słyszeć o robieniu domowych przetworów. - To strata czasu, sił, witamin, pieniędzy, więc dziecku wolę kupić słoik markowej firmy - wyznaje i dodaje, że teściowa wekuje całe lato, a potem rozdaje wszystko trojgu dorosłym dzieciom mającym własne rodziny.

Nie jest zwolenniczką zapraw także kaliszanka Beata Kubas. - Obserwuję wśród moich znajomych, że nie robi się przetworów domowych z braku czasu, a po za tym, to się już nie opłaca. Wyjątkiem, zaznacza pani Beata, są owoce z działki, które musowo trzeba zagospodarować, żeby się nie zmarnowały. Część tego poważnego zadania spada na męża, który lubi ogórki, więc... sam przygotowuje na zimę kilkanaście słoików.

Może jest taniej w hipermarkecie. Może stojący tam słoik z wiśniami ma ładniejszą barwę. Na pewno wyspecjalizowana firma bardziej profesjonalnie zamrozi owoce i warzywa. Ale nic tak nie smakuje, jak słodko-kwaśna marynata z korbola i własny mus z papierówek, nawet ten przesłodzony.
Na rolniczej uczelni w Poznaniu powstała pierwsza w Polsce Katedra Technologii Żywienia. Jej naukowcy opracowali recepturę wyrobu wina z porzeczek. Warto wrócić do tej tradycji.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
blacha

Ogóreczki i pomidorki w zalewach octowych i kiszone własnej roboty wymiatają ! Wspomnieć też należy grzybki różnej maści i papryki ... w sklepach tego nie ma, a jeśli są to i tak w smaku nie tak dobre jak własnej roboty no są i kosmicznie drogie ! Słoiczek kurek w occie w sklepie z 10 zł ! I niech tylko Unia się do tego będzie chciała dobrać to wyjdę na ulicę :)

e
eMKa

Nie wyobrażam sobie lata bez robienia przetworów na zimę. Mam 2 małych dzieci i mimo że mieszkam w bloku i nie mam własnych warzyw i owoców, to co roku robie przetwory z produktów od zaufanych rolników. Czasem dostanę coś od rodziców z działki lub od znajomych. Zresztą u nas robienie przetworów to nie tylko tradycja, ale jakby sposób na wspólnie spędzenie czasu całej naszej rodzinki i rozmowy oraz przede wszystkim dla dzieci nauka współdziałania i doświadczenia na przyszłość. A o przyjemności jaka jest z zajadania w szare, jesienno-zimowe dni skarbów ze słoika nie wspomnę. Owszem w sklepie można kupić wszystko, ale nie znalazłam jeszcze takich przetworów, które choć w połowie miałyby smak zapamiętany z dzieciństwa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3